- Autor: Woytazz
- Wyświetleń: 3471
- Dodano: 2025-04-23 / 20:08
- Komentarzy: 4
Pierwsze zwycięstwo Odry Opole na Itaka Arenie! Odra rozbiła Stal Rzeszów 3:0
Jeszcze zanim rozległ się pierwszy gwizdek, zawodnicy Odry dali wyraz swojemu stanowisku wobec niedawnych incydentów - wybiegli na murawę w koszulkach z napisem "STOP RASIZM". To wyraźna odpowiedź na rasistowskie zachowania części kibiców podczas wcześniejszego meczu w Opolu. Ten gest spotkał się z gromkimi brawami ze strony trybun.
Spotkanie od początku toczyło się w dość wyrównanym rytmie, choć to gospodarze starali się przejąć inicjatywę. Brakowało im jednak konkretów pod bramką przeciwnika - aż do 41. minuty. Wówczas fatalny błąd rzeszowian przy wyprowadzeniu piłki wykorzystał Adrian Purzycki. Pomocnik Odry dopadł do bezpańskiej futbolówki i precyzyjnym strzałem przy słupku otworzył wynik spotkania.
Zobacz także Poważne dachowanie w Dobrzeniu Wielkim. Trzy osoby poszkodowane
Tuż przed przerwą mogło być 2:0 - i znów zamieszany w sytuację był Purzycki, który przypadkowo zablokował strzał swojego kolegi, zmierzający do siatki.
Po zmianie stron goście z Rzeszowa próbowali szybko odrobić straty. Najlepszą okazję miał Karol Bała, ale dwukrotnie nie zdołał pokonać czujnego Artura Halucha - raz po uderzeniu głową, drugi raz z bliskiej odległości po dobitce.
Te niewykorzystane okazje zemściły się błyskawicznie. Najpierw Szymon Mida wykorzystał nieudane wybicie po rzucie rożnym i potężnym uderzeniem z dystansu zdobył drugiego gola dla Odry. Chwilę później znów błysnął Purzycki, który najlepiej odnalazł się w zamieszaniu pod bramką Stali i strzelił swojego drugiego gola w meczu, ustalając wynik na 3:0.
Dla zespołu trenera Jarosława Skrobacza to zwycięstwo ma ogromne znaczenie. Nie tylko dało przełamanie na nowym stadionie, ale przede wszystkim pozwoliło złapać oddech w ligowej tabeli. Z kolei Stal Rzeszów, mimo kilku dobrych fragmentów, nie zdołała sforsować defensywy gospodarzy i musi wrócić do domu na tarczy.
Zobacz także Znana jest przyczyna tragicznego wypadku podczas Rajdu Nyskiego, w którym zginął Artur Sękowski
Jeśli Odra utrzyma taki poziom zaangażowania i skuteczności, może jeszcze spokojnie zakończyć ten sezon - w końcu, jak mówi stare piłkarskie porzekadło, "nigdy nie jest za późno na wielki powrót".
reklama
Wydarzenia pod patronatem portalu
Forum
reklama
Najczęściej czytane
11 października
Niezwykłe znalezisko naszych Czytelników w lesie pod Opolem
12 października
Śmierć 38-latka w Wołczynie. "Bili pięściami, kopali i używali łańcucha rowerowego" WIDEO
22 października
Wypadek na ulicy Witosa. Dwie osoby trafiły do szpitala
27 września
Ponad 21 kilometrów ulicami Opola. Półmaraton przyciągnął biegaczy i kibiców
30 września
Ponad 218 tys. zł dla prezesa spółki. Bedoes reaguje na sprawę Cancer Fighters
18 października
Zmiana czasu pozostaje. Unia Europejska podała harmonogram na kolejne pięć lat
3 października
Jarmark Świętego Michała trwa na opolskim Rynku. Dziś fireshow i warsztaty















W dyskusji: 4