- Autor: Dagmara
- Wyświetleń: 3842
- Dodano: 2025-01-27 / 18:03
- Komentarzy: 2
Dyrektor szkoły w Zawadzkiem przebiegł 4500 kilometrów, by uczniowie mieli windę
Pomysł na akcję narodził się podczas jednego z porannych biegów dyrektora Walkowiaka. W ciągu kolejnych miesięcy stała się ona lokalnym fenomenem, angażując mieszkańców, sponsorów i fundacje.
- W czerwcu 2023 roku zostałem dyrektorem szkoły i już wtedy wiedziałem, że brak windy to największy problem dla naszych uczniów poruszających się na wózkach. Myślałem o różnych sposobach, jak pozyskać fundusze, aż podczas jednego z porannych biegów przyszła mi do głowy myśl, by zacząć biegać na rzecz tego celu. Po powrocie spisałem plan i wrzuciłem go do mediów społecznościowych. Po pół godzinie zaczęły się pojawiać reakcje - ludzie pytali, jak mogą pomóc, i proponowali wsparcie - wspomina dyrektor.
Zobacz także Remont na Nysy Łużyckiej. Kierowców czekają utrudnienia
Przez 450 dni Walkowiak pokonywał co najmniej 10 kilometrów dziennie. Choć musiał przerwać bieganie z powodu kontuzji kolana, wsparcie społeczności okazało się niezawodne. - Wtedy inicjatywę przejęli inni biegacze. W sumie przebiegliśmy ponad milion kilometrów, co symbolicznie odpowiada kosztom windy - każdy kilometr to złotówka. Sama budowa trwała dwa miesiące, a winda jest już w pełni funkcjonalna. Widok dzieci, które mogą z niej korzystać, to największa nagroda za nasz wspólny wysiłek - podkreśla Walkowiak.
Jak przyznaje dyrektor, największym wyzwaniem nie było samo bieganie. - Codzienne wstawanie o 4:20, kawa i 10 kilometrów - to szybko stało się rutyną. Trudniejsze było zebranie pieniędzy i przekonanie sponsorów, że warto wesprzeć tę inicjatywę. Każdy miesiąc przynosił obawy, czy zdążymy przed końcem roku 2024, co było wymagane, aby środki z PFRON nie przepadły. Na szczęście wszystko udało się zrealizować zgodnie z planem - opowiada dyrektor.
Podkreśla, że budowa windy to coś więcej niż tylko usunięcie barier architektonicznych. - Dzięki tej akcji zmieniło się postrzeganie naszej szkoły. Rodzice już się nie wstydzą, że ich dzieci chodzą do szkoły specjalnej. Wręcz przeciwnie - są dumni i mówią o tym innym. To ogromna zmiana wizerunkowa, która pokazuje, że każdy ma prawo do edukacji w godnych warunkach - dodaje.
Akcja "Bieganie po windę" zyskała wsparcie nie tylko społeczności Zawadzkiego, ale także lokalnych władz i organizacji. - Winda kosztowała ponad milion złotych, ale dzięki zaangażowaniu sponsorów, fundacji, PFRON i Urzędu Marszałkowskiego udało się pokryć wszystkie koszty. To dowód na to, że wspólnymi siłami możemy osiągnąć wielkie rzeczy - zauważa Walkowiak.
Zobacz także Śmierć 4-letniej dziewczynki w Gogolinie. Policja zatrzymała matkę
Akcja przyciągnęła uwagę mieszkańców Zawadzkiego i okolic, którzy licznie włączyli się w działania. Kiermasze, zbiórki funduszy, a nawet medialne wsparcie sprawiły, że potrzebne środki zostały zebrane w imponującym tempie.
- To, co zobaczyłem, było niezwykle wzruszające. Ta akcja była szlachetna, a jej inicjator pokazał, że wystarczy pomysł i determinacja, by zrealizować tak ważny cel. Ukłony dla pana dyrektora i wszystkich zaangażowanych - powiedział Robert Węgrzyn, członek zarządu województwa opolskiego.
Władze powiatu także odegrały kluczową rolę, koordynując budżetowe wsparcie inwestycji. - Niemożliwe stało się możliwe dzięki determinacji dyrektora, który zaangażował w projekt zarówno nas, jako organ prowadzący, jak i lokalnych partnerów. Winda kosztowała ponad milion złotych, ale dzięki wsparciu PFRON, fundacji oraz Urzędu Marszałkowskiego udało się pokryć wszystkie koszty - podkreśla Waldemar Gajda, starosta powiatu strzeleckiego.
Nie tylko architektoniczne bariery
Winda, która obsługuje parter, piętro oraz piwnicę, znacząco ułatwi codzienne życie uczniów. Jednak efekty akcji sięgają znacznie dalej.
- To nie tylko likwidacja barier architektonicznych, ale też społecznych. Dla wielu rodziców i dzieci ta akcja pokazała, że nie są sami w trudnych sytuacjach - zauważa Ewelina Machnik, mama ucznia trzeciej klasy.
Zobacz także Zabytkowy pałac w Woskowicach Małych po kompleksowej rewitalizacji
Budowa windy trwała zaledwie dwa miesiące, ale to symbol długotrwałych wysiłków, które przyniosły sukces. - To przykład, jak wspólne działania mogą zmienić rzeczywistość. Winda jest dla dzieci, a ich radość to najlepsza nagroda - dodaje Waldemar Gajda.
Akcja "Bieganie po windę" przekształciła się w nową inicjatywę - "Bieganie dla dzieciaków". Plany na przyszłość obejmują budowę placu zabaw sensorycznego oraz małej sali gimnastycznej.
- Mamy plany na budowę placu zabaw sensorycznego i małej sali gimnastycznej, która będzie także miejscem spotkań dla rodziców. Ta szkoła to coś więcej niż tylko miejsce nauki - to wspólnota. Wierzę, że uda się zrealizować wszystkie nasze pomysły - mówi dyrektor Walkowiak.
reklama
Wydarzenia pod patronatem portalu
Forum
reklama
Najczęściej czytane
11 października
Niezwykłe znalezisko naszych Czytelników w lesie pod Opolem
12 października
Śmierć 38-latka w Wołczynie. "Bili pięściami, kopali i używali łańcucha rowerowego" WIDEO
27 września
Ponad 21 kilometrów ulicami Opola. Półmaraton przyciągnął biegaczy i kibiców
18 października
Zmiana czasu pozostaje. Unia Europejska podała harmonogram na kolejne pięć lat
30 września
Ponad 218 tys. zł dla prezesa spółki. Bedoes reaguje na sprawę Cancer Fighters
3 października
Jarmark Świętego Michała trwa na opolskim Rynku. Dziś fireshow i warsztaty
14 października
Zbrodnia w dniu ślubu w Skorogoszczy. Po trzech tygodniach nastąpił przełom w sprawie













W dyskusji: 2