- Autor: Greg
- Wyświetleń: 9075
- Dodano: 2010-12-17 / 07:04
- Komentarzy: 212
Mimo zakazu, karp ciągle w foliowych siatkach
W myśl przepisów, żywych karpi nie można pakować do torebek foliowych czy siatek. Zabronione jest także przetrzymywanie ryb w małych zbiornikach, a ich zabijanie musi odbywać się na za parawanem lub w osobnym pomieszczeniu.
- Ryba też odczuwa i cierpi. Gdy włożymy karpia do foliowego worka, będzie się dusił i zdychał w męczarniach - przekonuje Jacek Bożek, prezes Klubu Gaja, który od wielu lat nawołuje do humanitarnego traktowania ryb. W akcję w tym roku włączyli się m.in. Magdalena Różczka oraz znany kucharz Robert Makłowicz.
Zobacz także Ponad 100 kilometrów za nią. Karolina Szczepaniak płynie przez Bałtyk dla Piotra. Aktualizacja
- Z kulinarnego punktu widzenia świeżość ryby jest sprawą zasadniczą, jednak możliwie jak najkrótsza droga pomiędzy towarem, a klientem nie powinna wcale oznaczać, że ryby trzymane są w wielkiej liczbie w małych zbiornikach, a potem duszone w plastikowych torbach nabywców. Współczucie dla tak traktowanych zwierząt to rzecz jedna, ale nawet z wyłącznie konsumenckiego punktu widzenia ryby śnięte, stłoczone niemiłosiernie, są gorszym kulinarnym materiałem. Do akcji postanowiłem się przyłączyć z obu powodów - tłumaczy Robert Makłowicz.
- Pakowanie żywych ryb do worków bez wody, bez dopływu powietrza; przetrzymywanie zbyt dużej ilości ryb w zbyt małym basenie, trzymanie ryb w brudnej, niedotlenionej wodzie, o zbyt wysokiej temperaturze - to wszystko możemy zgłaszać policji, straży miejskiej oraz inspekcji handlowej czy weterynaryjnej - mówi prezes Klubu Gaja.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
19 września
Zginął młody kierowca. Policja podała wstępne ustalenia
17 sierpnia
Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
12 września
Cosplay to nie tylko efektowne stroje. Trwa Opolcon czyli Festiwal Fantastyki
12 września
"Nie chcę, żeby ktoś mi mówił, kogo mam kochać". Marsz Równości przeszedł ulicami Opola
14 września
Maryla Rodowicz zostaje w Opolu. Wszystko za sprawą muralu WIDEO
19 września
Ponad dwie tony śmieci wyłowione z Kamionki Piast
19 września
Ruszyła budowa obwodnicy Namysłowa za 103 mln zł

W dyskusji: 212
Czyżby takiej podstawy nie było??
Pojedzcie do Niemiec , tam żywego karpia nie kupicie bo nikt ze sprzedających by się nie odważył go sprzedać nawet do wiadra z wodą a na pewno już nie taki Real!
Tam markety wiedzą ze organy ścigania pod naciskiem opinii publicznej by im tak dowalili że by się im odechciało a ludzie po nagłośnieniu afery przestali by tam dokonywać wszelkich zakupów.
Ale tam prawo działa,, a u nas tylko jest na piśmie.
Co robi policja widząc że Real łamie prawo ?
NIC !! A przecież powinni reagować na wszelkie oznaki łamania prawa, bo przecież oni są od tego !
Ale to jeszcze nic w porównaniu co się dzieje z karpiami na wioskach.
Do sklepów przywożą karpie w pojemnikach 50 litrowych, ryby leżą bokiem przykryte centymetrowa warstwa wody o zabarwieniu krwistym.W każdym takim pojemniku jest 20 kg ryb !
Widziałem to na własne oczy w tamtym roku !
Ludzie mieli się pozabijać bo każdy chciał kupić taką półmartwą rybę.
Mnie się już w tedy karpia odechciało.