• Autor: Dagmara
    • Wyświetleń: 13109
    • Dodano: 2024-11-17 / 12:31
    • Komentarzy: 4

    Rodzinne Święto Hodowców Gołębi Pocztowych w Opolu w rytmach Zenka Martyniuka

    W sobotę, 16 listopada, w opolskim Centrum Wystawienniczo-Kongresowym odbyło się Rodzinne Święto Hodowców Gołębi Pocztowych. Wydarzenie zgromadziło miłośników gołębi z całego regionu, którzy mieli okazję wziąć udział w aukcjach, loteriach i licznych konkursach. W programie znalazły się także występy muzyczne, m.in. Universe i Zenka Martyniuka. Dochód z aukcji wesprze działalność charytatywną Fundacji Ludzki Gest.

    Wśród uczestników znalazł się pan Tadeusz, wieloletni hodowca gołębi, który swoją pasję rozwija od najmłodszych lat. Jego przygoda z gołębiami zaczęła się już w dzieciństwie, w czasach, gdy jego starszy brat trzymał ptaki na podwórku. - Mój brat pierwszy miał gołębie, ale szybko przejąłem to po nim - opowiada. - Jeszcze w podstawówce zapisałem się do klubu sportowego w Nysie. Musiałem dostać zgodę rodziców, bo byłem w szkole zawodowej, ale im się udało mnie przekonać. Od tamtego czasu gołębie są częścią mojego życia.

    Hodowca, mimo licznych przeprowadzek, nigdy nie porzucił swojej pasji. - Jak ożeniłem się i dostałem mieszkanie w bloku, musiałem sprzedać wszystkie gołębie, bo nie miałem ich gdzie trzymać. Ale po jakimś czasie okazało się, że nie potrafię bez nich żyć - mówi z uśmiechem. - Zacząłem pomagać starszemu sąsiadowi, który trzymał gołębie, i znowu wróciłem do tego świata. Gołębie są dla mnie ukojeniem. Jak coś mnie zdenerwuje, idę do gołębnika, posiedzę i wszystko mija.

    Zobacz także Zginął młody kierowca. Policja podała wstępne ustalenia

    Pan Tadeusz chętnie dzielił się wiedzą o hodowli i lotach sportowych, w których startują jego ptaki. - Gołębie muszą być odpowiednio przygotowane, a loty zaczynamy co roku w maju i trwają one trzy miesiące. Każdy lot to sprawdzian, bo liczy się czas powrotu ptaka do gołębnika - im szybciej wróci, tym lepsze punkty dostaje - tłumaczy. Od wyników zależy też wartość ptaków - najlepsi hodowcy sprzedają gołębie za kwoty sięgające kilkudziesięciu tysięcy złotych. - Ja nigdy nie sprzedaję swoich najlepszych ptaków, bo są częścią mojej historii.

    Dochód uzyskany podczas tego wydarzenia wesprze podopiecznych Fundacji Jakuba Błaszczykowskiego Ludzki Gest

    Zdjęcie (1/49)

    (Fot. Yeva)

    Zobacz także Znamy zwycięzcę. Najpiękniejsza na Ultor Master Truck Show WIDEO
    reklama

    Forum

    Forum pod artykułem jest w trybie "tylko dla zalogowanych".

    W dyskusji: 4