- Autor: Greg
- Wyświetleń: 16993
- Dodano: 2010-11-15 / 13:41
- Komentarzy: 180
Wyrzucił znajomą z auta, pobił i odjechał
W nocy z soboty na niedzielę 25-letnia kobieta zadzwoniła na policję, zgłaszając pobicie. Poszkodowana znajdowała się w podopolskiej miejscowości Borki. Na miejsce przyjechali policjanci oraz zespół pogotowia ratunkowego. 25-latka miała obrażenia głowy, dlatego zdecydowano o przewiezieniu jej do szpitala.
- Kobieta twierdzi, że jechała ze swoim znajomym fiatem punto. Podczas podróży doszło między nimi do sprzeczki. Mężczyzna zatrzymał samochód, wyciągnął z niego kobietę i uderzył ją w twarz, po czym zostawił na drodze i odjechał - relacjonuje Aleksandra Mękal-Wnuk z Komendy Wojewódzkiej Policji w Opolu.
Zobacz także Wypadek na ulicy Ozimskiej. Są utrudnienia w ruchu
Zgłaszająca miała ponad 0,5 promila alkoholu we krwi, dlatego będzie musiała stawić się na policji i raz jeszcze złożyć zeznania. Od tego będzie zależał dalszy los sprawcy pobicia. Czynności w tej sprawie prowadzi Komisariat Policji w Dobrzeniu Wielkim.
reklama
Wydarzenia pod patronatem portalu
Forum
reklama
Najczęściej czytane
19 września
Zginął młody kierowca. Policja podała wstępne ustalenia
12 września
Cosplay to nie tylko efektowne stroje. Trwa Opolcon czyli Festiwal Fantastyki
25 września
Pierwsza beczka odszpuntowana na opolskim Rynku
22 września
Tragiczny finał poszukiwań 17-latka w Opolu
12 września
"Nie chcę, żeby ktoś mi mówił, kogo mam kochać". Marsz Równości przeszedł ulicami Opola
14 września
Maryla Rodowicz zostaje w Opolu. Wszystko za sprawą muralu WIDEO
19 września
Ponad dwie tony śmieci wyłowione z Kamionki Piast



W dyskusji: 180
ja myślę ze to inaczej było
Pewnie ten koleś ja wyrzucił ale ni bil jej ona zadzwoniła po policję bo nie było jej stać na taksówkę a żeby było wiarygodne uderzyła się hehehe
No jednak boli nie taka Gupia :P
malo ze dran to jeszcze bokser i driver:)
dodaj jeszcze olenke 4u...:) zeby było do kompletu
- Ale po co trzy? Słuchaj stary - ja ci sprzedam Miecia. Miecio to jest taki kogut, ze ci te wszystkie 200 kur spoko obsłuży. OK, po trzeciej wódce dobili targu, chłop wrócił z Mieciem do gospodarstwa, wypuścił go z klatki i mówi:
- Słuchaj Mieciu - to jest teraz twoje gospodarstwo, 200 kur na ciebie czeka, wyluzuj się, jesteś tu jedynym kogutem, nie ma co się spieszyć, tylko mi się nie zmarnuj - kupę kasy za Ciebie dałem.
Ledwo skończył mówić, SRU! Mieciu wpadł do kurnika. Przeleciał wszystkie kury kilka razy, tylko pierze leciało. SRU! Poleciał do budynku obok gdzie były kaczki - to samo. Chłop krzyczy, próbuje go hamować. Ale gdzie tam! SRU! Poszedł Miecio za stadem gęsi i zniknął w oddali. Rano chłop wstaje, patrzy - leży Mieciu na podwórku, kompletna padlina. Nad nim krążą sepy. Podbiega i krzyczy:
- A widzisz Mieciu, mówiłem Ci, daj spokój, tyle kasy w błoto... A Mieciu otwiera jedno oko i syczy przez zaciśnięty dziób:
- Cissssi, spi...., bo mi sepy płoszysz..
Lekarz się pyta: Co się pani stało ?
Baba odpowiada: Pół litra rozbiło mi się na asfalcie!
chlop bez jaj jak potrafi reke na kobiete podniesc!!