- Autor: Greg
- Wyświetleń: 12420
- Dodano: 2010-11-09 / 10:27
- Komentarzy: 109
Przewróciła się ciężarówka z kukurydzą
W poniedziałek około godziny 9:20 przy ulicy Otmuchowskiej w Nysie przewróciła się ciężarówka. Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że jej 23-letni kierowca - mieszkaniec woj. dolnośląskiego nie dostosował prędkości do panujących warunków drogowych, w wyniku czego jego samochód przewrócił się na bok, a przewożony ładunek kukurydzy rozsypał się.
- Kierowca nie odniósł żadnych obrażeń, był trzeźwy. Ukarano go mandatem karnym w wysokości 500 złotych - informuje asp. Marcin Greń z nyskiej policji. Utrudnienia w ruchu trwały do godziny 13.00.
Zobacz także Jarmark Świętego Michała trwa na opolskim Rynku. Dziś fireshow i warsztaty
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
24 października
Śmiertelny wypadek w Zagwiździu. Nie żyje 17 i 18-latek
5 listopada
Strzały podczas kontroli drogowej w Wysokiej. Policja szuka kierowcy BMW
22 października
Nocna akcja na Malince w Opolu. Uderzyła w Forda, odjechała z piskiem i porzuciła włączone auto
11 października
Niezwykłe znalezisko naszych Czytelników w lesie pod Opolem
23 października
Śmiertelny wypadek w Ligocie Dolnej. AKTUALIZACJA FOTO WIDEO
26 października
Pełnia Księżyca Myśliwych. Co warto robić, a czego unikać według dawnych wierzeń?
30 października
Race na trybunach podczas meczu Odry ze Śląskiem. Policja prowadzi czynności



W dyskusji: 109
A sąsiad na to:
- Ale po co trzy? Słuchaj stary - ja ci sprzedam Kazia. Kazio to jest taki kogut, że ci te wszystkie 200 kur spoko obsłuży.
OK, po trzeciej wódce dobili targu, chłop wrócił z Kaziem do gospodarstwa, wypuścił go z klatki i mówi:
- Słuchaj Kaziu - to jest teraz twoje gospodarstwo, 200 kur na ciebie czeka, wyluzuj się, jesteś tu jedynym kogutem, nie ma co się spieszyć, tylko mi się nie zmarnuj - kupę kasy za Ciebie dałem.
Ledwo skończył mówić, SRUu! Kaziu wpadł do kurnika. Przeleciał wszystkie kury kilka razy, tylko pierze leciało. SRUu! Poleciał do budynku obok gdzie były kaczki - to samo. Chłop krzyczy, próbuje go hamować. Ale gdzie tam! SRU! Poszedł Kazio za stadem gęsi i zniknął w oddali. Rano chłop wstaje, patrzy - leży Kaziu na podwórku, kompletna padlina. Nad nim krążą sępy. Podbiega i krzyczy:
- A widzisz Kaziu, mówiłem Ci, daj spokój, tyle kasy w błoto...
A kaziu otwiera jedno oko i syczy przez zaciśnięty dziób:
- Cśśś, spierd***j, bo mi sępy spłoszysz!!!