- Autor: Woytazz
- Wyświetleń: 3264
- Dodano: 2024-05-05 / 16:00
- Komentarzy: 2
Dla Niedużego Wojtka przejedzie 3.500 km do Fatimy
Poznali się przez wspólnych znajomych. Przyjaźń pomiędzy Panem Łukaszem, a Niedużym Wojtkiem przerodziła się w charytatywną wyprawę rowerową na 3500 km. Pan Łukasz Mularz, na co dzień pracujący, żonaty, wychowujący dwójkę dzieci, strażak ochotnik z OSP Wysoka przejedzie od Opola do Fatimy w Portugalii. Poznajmy bliżej naszego bohatera.
Jak niejednokrotnie w rozmowie prywatnej podkreślał, nie uważa się w żaden sposób za bohatera, ale zwyczajnie chce wykorzystać swoją pasję do rowerów i niesienia pomocy, gdyż Pan Łukasz Mularz, to społecznik z krwi i kości.
Wyprawa wymaga ogromnego nakładu sił i kondycji fizycznej. Przygotowania trwają już długi czas. Do startu pozostało lekko ponad dwa tygodnie.
Zobacz takze
Seniorzy przejęli dziś Opole. Ruszyły 28. Opolskie Dni Seniora
Strażak OSP Wysoka pod Górą Św. Anny startuje 18 maja z Wysokiej do Fatimy .Planowo na miejscu w Fatimie ma być 11 czerwca, co nam daje około 22-23 dni jazdy. Trasa będzie przebiegać przez Nevers (grób Św. Bernadetty - tej której objawiła się Matka Boża w Lourdes), Lourdes (miejsce objawień Matki Boskiej) następnie z Lourdes szlakiem Świętego Jakuba do Santiago de Compostela i stamtąd docelowo do Fatimy.
Wojciech Feliks z Opola na wskutek zdiagnozowanych wad wrodzonych jest znacznie niższy od rówieśników. Jego układ kostny jest inaczej zbudowany. Wojtek ma krótsze rączki i nóżki. Wynika to z zaburzenia wzrostu kości i jednego z rodzajów niskorosłości.
Do wszystkiego doszły jeszcze inne diagnozy m.in. dysplazja bioder i obustronny niedosłuch. Chłopiec w listopadzie 2022 roku przeszedł operację polegającą na odtworzeniu błony bębenkowej ucha (przeszczepie) z rekonstrukcją łańcucha kosteczek słuchowych oraz redrenażem wentylacyjnym.
Wojtek w przyszłości chciałby zostać strażakiem, dlatego obecnie jest zuchem OSP. Ma w sobie ogrom odwagi i radości, którą dzieli się z innymi.
Gdy okazało się, że stan nóżek Wojtka się pogorszył, konieczna stała się operacja. Obecnie jest intensywnie rehabilitowany, aby #nieduzywojtek pod tym hasztagiem na Instagramie można znaleźć filmiki publikowane przez Wojtka) mógł wrócić do sprawności.
18 maja wyruszy w trasę liczącą 3.500 km
Przygotowania do wyjazdu są na ostatniej prostej. Co istotne, Pan Łukasz jedzie w pojedynkę, bez żadnej pomocy technicznej, czy medycznej. Wymaga to z pewnością nie tylko tężyzny fizycznej, ale również odwagi i wielkiego serca.
Poznajmy bliżej strażaka ochotnika z OSP Wysoka, który już za 17 dni wyruszy z miejscowości Wysoka w rowerową trasę przez Pragę, Nevers i Lourdes we Francji do Fatimy w Portugalii.
Jak poznał się Pan z Wojtkiem?
- Poznaliśmy się przez kuzyna żony który organizował bieg dla Wojtka i po tym biegu poprosiłem od żony kuzyna, aby podał mi namiary do Pani Patrycji - mamy Wojtka i od tamtej pory potoczyło to się tak że za chwilę ruszam dla niego do Fatimy.
W jaki sposób i w jakich okolicznościach narodził się pomysł
charytatywnej wyprawy rowerowej?
- Pomysł narodził się w trakcie mojej zeszłorocznej pielgrzymki rowerowej do Padwy do grobu Św. Antoniego . Na Słowenii w okolicach Ljubljany wpadłem na pomysł że i tak jeżdżę na rowerze to może zrobię coś dla kogoś i uda się uzbierać jakieś pieniążki na wsparcie dla osoby niepełnosprawnej.
Dlaczego akurat taka trasa?
- Pomysł ten też narodził się w drodze do Włoch. A że jest to bardzo znane miejsce pielgrzymkowe postanowiłem udać się tam na rowerze i osobiście poznać całą historię związaną z objawieniami Matki Bożej Fatimskiej.
Od ilu lat pasjonuje się Pan rowerami i praktykuje owe hobby?
- Samym rowerem ok 15 lat , natomiast takie trasy pielgrzymkowe od 3 lat. 1 trasą pielgrzymkową było Medugorje (Bośnia i Hercegowina) 2 właśnie grób Św Antoniego w Padwie . Wcześniej były to trasy głównie po Europie mi. Wiedeń , Litwa i wiele innych.
Czy aktualna trasa w celu wspierania Wojtka będzie najdłuższą trasą w
pańskiej sportowej przygodzie?
- Tak, obecna trasa będzie najdłuższym dystansem w mojej dotychczasowej jeździe mianowicie 3400 km
W jaki sposób będzie można obserwować pańskie poczynania na trasie? Jakieś social media?
- Napewno na Facebooku - Łuki w podróży oraz moim prywatnym profilu, również na Facebooku - Łukasz Mularz. Moje poczynania na trasie będzie można również śledzić na Instagramie @lukmul87.
W podróż wyrusza Pan sam, czy może będzie towarzyszyć Panu "ekipa techniczna"?
- Jako że jest to moja osobista pielgrzymka jadę sam bez żadnego wsparcia technicznego, wszystko co będzie mi potrzebne w trasie będę wiózł w prawdopodobnie 4 sakwach.
To już tak na koniec, dlaczego warto pomagać?
- Ponieważ dobro wraca, a człowiek czuje satysfakcję z pomocy drugiej osobie.
W ramach charytatywnej wyprawy rowerowej na rzecz Niedużego Wojtka powstała zbiórka pieniędzy, gdzie można wspierać cel Pana Łukasza, czyli zebranie, jak największej ilości pieniędzy na leczenie Wojtusia.
Każdy kto wpłaci nawet 1 złoty na rzecz zbiórki prowadzej na rzecz Niedużego Wojtka i podpisze się imieniem oraz pierwszą literą nazwiska weźmie udział w losowaniu, w którym do wygrania będą:
- wyjazd na mecz piłkarski reprezentacji Anglii, Niemiec bądź Włoch,
- przelot parolotnią,
- voucher na miesięczny trening sztuk walki,
- profersjonalną sesję zdjęciowo ustaloną z fotografem.
Zarezerwuj unikatowy login zanim wyprzedzą cię inni! Włącz się do dyskusji i wymieniaj poglądy na różne tematy z aktywną społecznością.
Forum pod artykułem jest w trybie "tylko dla zalogowanych".
Najczęściej czytane
Polub nas!
Chmura tagów
Ogłoszenia
Zgodnie z art. 173 ustawy Prawa Telekomunikacyjnego informujemy, że przeglądając tę stronę wyrażasz zgodę
na zapisywanie na Twoim komputerze niezbędnych do jej poprawnego funkcjonowania plików
cookie.
Więcej informacji na temat plików cookie znajdziecie Państwo na stronie
polityka prywatności.
Kliknij tutaj, aby wyrazić zgodę i ukryć komunikat.
Bartek1939: Napisał postów [258], status [maniak]
Szacun, SZEROKOSCI !!!