- Autor: Woytazz
- Wyświetleń: 16846
- Dodano: 2024-04-21 / 20:00
- Komentarzy: 11
Dorzuć swoje koło ratunkowe nim barka pójdzie na dno
Pływał w latach 60. Od Gliwic do Szczecina. Ciągnął za sobą nawet 4 kontenery pełne węgla. Jednak kiedy przyszła era holowników motorowych, parowe odeszły do lamusa. Aktualnie ze wszystkich dziewięciu holowników parowych, jakie Polska posiadała został już tylko jeden. I to właśnie u nas, w Opolu. Wszystko za sprawą Druhny Marysi.
- Statek stał w Januszkowicach, a ja chciałam zrobić przystań na Kanale Ulgi. Zgłosiłam się do RGZW, do śp. pana Kurka i powiedziałam, że chce zrobić przystań dla harcerzy, aby mieć własne miejsce, a nie musieć co chwila jeździć do Turawy. Dostałam zgodę i lokalizację statku przeznaczonego dla mnie. Myślałam, że to będzie coś małego, a tutaj 57 metrów długości i 28 pomieszczeń. Załatwiłam pchacza z Wrocławia, holownik popłynął do stoczni w Kędzierzynie-Koźlu, którą dostałam za darmo na 10 dni. Wróciliśmy pchaczem do Opola, ale nie mogłam wpłynąć, bo było płytko, więc załatwiłam w wojsku dwa czołgi, które przeciągnęły barkę, zacumowałam i tak stoi. - opowiada Druhna Marysia, czyli Maria Markuszewska, założycielka oraz drużynowa 41. Harcerskiej Drużyny Żeglarskiej z Opola, opiekunka Opolskiej Barki.
Zobacz także Zderzenie trzech samochodów w Suchej Psinie. W akcji dwa śmigłowce LPR. AKTUALIZACJA
Statek pomimo swojego stanu cały czas żyje. Na pokładzie we wszystkich pomieszczeniach trwają prace remontowe, które mają na celu przygotować holownik parowy RADGOST do wpłynięcia do stoczni, aby wymienić całe dno. We wszystkich pracach Druhnie Marysi pomagają jej harcerze. Przedział wiekowy harcerzy jest bardzo szeroki.
Na co dzień funkcjonuje tutaj harcówka na wodzie. Organizowane są tu obozy dla dzieci. Na stanie przystań posiada 27 żaglówek, które są używane przez harcerzy podczas obozów, a i sami się nimi zajmują, co pozwala im na nauczenie się ciężkiej, praktycznej pracy, która z pewnością będzie cennym doświadczeniem w przyszłości.
Prowadzona jest zbiórka pieniędzy na odratowanie barki. Druhna Marysia cały czas walczy o to, aby kawał nie tylko opolskiej, ale polskiej historii nie przepadł. Wojewoda Opolska Monika Jurek wyraziła chęć pomocy w celu pozyskania środków finansowych z państwa na ten cel.
Zbiórka prowadzona jest w internecie pod linkiem: zrzutka.pl
Zobacz także Ponad 100 kilometrów za nią. Karolina Szczepaniak płynie przez Bałtyk dla Piotra. Aktualizacja
Czy statek, który jest wpisany na listę zabytków, może liczyć na wsparcie finansowe od państwa?
Zobacz historię "Barki" opowiedzianą pięknie przez Druhnę Marysię: Zobacz także Święto Policji na Placu Wolności. Trwa rodzinny piknik w centrum Opola
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
27 września
Ponad 21 kilometrów ulicami Opola. Półmaraton przyciągnął biegaczy i kibiców
19 września
Zginął młody kierowca. Policja podała wstępne ustalenia
25 września
Pierwsza beczka odszpuntowana na opolskim Rynku
12 września
Cosplay to nie tylko efektowne stroje. Trwa Opolcon czyli Festiwal Fantastyki
25 września
Policjanci z różnych stron świata na jednej lekcji w Prószkowie
22 września
Tragiczny finał poszukiwań 17-latka w Opolu
12 września
"Nie chcę, żeby ktoś mi mówił, kogo mam kochać". Marsz Równości przeszedł ulicami Opola

W dyskusji: 11