- Autor: Greg
- Wyświetleń: 5150
- Dodano: 2010-10-09 / 10:59
- Komentarzy: 46
Koń z Mosznej w prestiżowej gonitwie
Stadnina Koni Moszna od lat zajmuje czołowe miejsce wśród hodowców koni wyścigowych i sportowych. Konie z tej stadniny były wielokrotnie wyróżniane prestiżowymi nagrodami. Do najważniejszych zwycięstw należy historyczny triumf Tiumena w Wielkiej Pardubickiej w 2009 roku pod jeźdźcem i trenerem Josefem Vaną. To pierwsza wygrana polskiego konia w historii rozgrywania wyścigu. Zwycięstwo Tiumena to również pierwszy tak duży sukces polskiej hodowli w najtrudniejszej gonitwie świata.
W 120 edycji Wielkiej Pardubickiej zmierzy się ze sobą 20 koni pochodzących z czeskich, niemieckich, francuskich, irlandzkich i polskich hodowli. Polską hodowlę reprezentować będzie osiem koni, w tym trzy pochodzące z Mosznej: Tiumen – zeszłoroczny zwycięzca gonitwy, Jung oraz Aspirant. Właścicielami całej trójki są Czesi. Konie te są obecnie przygotowywane do zawodów również przez czeskich trenerów.
Zobacz także Poważne dachowanie w Dobrzeniu Wielkim. Trzy osoby poszkodowane
Wielka Pardubicka to gonitwa rozgrywana corocznie od 1874 roku w czeskich Pardubicach, na najdłuższym z dystansów, wynoszącym 6900 metrów. Jeźdźcy oraz konie mają do pokonania trasę z przeszkodami, która prowadzi przez zaorane pola i rżyska. W gonitwie mogą wziąć udział jedynie konie sześcioletnie oraz starsze, które zakwalifikowały się dzięki zajęciu wysokiej lokaty w rozgrywanych wcześniej gonitwach.
reklama
Wydarzenia pod patronatem portalu
Forum
reklama
Najczęściej czytane
11 października
Niezwykłe znalezisko naszych Czytelników w lesie pod Opolem
12 października
Śmierć 38-latka w Wołczynie. "Bili pięściami, kopali i używali łańcucha rowerowego" WIDEO
27 września
Ponad 21 kilometrów ulicami Opola. Półmaraton przyciągnął biegaczy i kibiców
18 października
Zmiana czasu pozostaje. Unia Europejska podała harmonogram na kolejne pięć lat
30 września
Ponad 218 tys. zł dla prezesa spółki. Bedoes reaguje na sprawę Cancer Fighters
3 października
Jarmark Świętego Michała trwa na opolskim Rynku. Dziś fireshow i warsztaty
14 października
Zbrodnia w dniu ślubu w Skorogoszczy. Po trzech tygodniach nastąpił przełom w sprawie


W dyskusji: 46
tylko koni, tylko koni żal...
- Jak już będziesz dochodził, to spróbuj się jakoś wystraszyć.
Więc facet tego samego dnia poszedł do sklepu i kupił sobie pistolet startowy (starter), który robi dużo huku i potrafi nastraszyć jak cholera. Podniecony myślą wypróbowania nowego sposobu poleciał szybko do domu. W domu zastał żonę czekająca nago w łóżku. Zaczęli od pozycji 69 i facet momentalnie poczuł że zaraz dojdzie, wiec wystrzelił żeby się przestraszyć. Następnego dnia znów wybrał się do lekarza. Lekarz pyta:
- No i jak było?
Facet na to:
- Niezbyt fajnie. Kiedy wystrzeliłem, to żona zesrała mi się na twarz, odgryzła mi 5 cm penisa, a z szafy wyszedł sąsiad z rękami w górze..