- Autor: Seeb
- Wyświetleń: 74204
- Dodano: 2010-08-27 / 06:26
- Komentarzy: 907
Kierowca ciężarówki zawracał na autostradzie
Do zdarzenia doszło około 3:30 na 214 kilometrze autostrady A4 w kierunku Katowic, czyli 5 kilometrów od zjazdu na Opole i Nysę. Choć może się to wydawać niewiarygodne, kierujący kilkunastometrowym zestawem ciężarowym 47-latek, próbował zawrócić na autostradzie i ruszyć pod prąd.
- Gdy naczepa ustawiona była prostopadle do drogi, uderzył w nią osobowy nissan, którym jechały cztery osoby - relacjonuje asp. sztab. Stanisław Dubikowski, dyżurny Komendy Miejskiej Policji w Opolu.
Zobacz także Maryla Rodowicz zostaje w Opolu. Wszystko za sprawą muralu WIDEO
Pomimo reanimacji, nie udało się uratować 23-letniego pasażera osobówki. Do szpitala w ciężkim stanie trafił 34-letni kierowca samochodu, oraz jego 10-letnia pasażerka i 56-letni pasażer.
Wiadomo, że kierujący scanią był trzeźwy, ciężko natomiast powiedzieć co chciał osiągnąć zawracając na autostradzie. Nawet gdyby mu się to udało, najbliższy zjazd (w Przylesiu) miał by dopiero po przejechaniu pod prąd 24 kilometrów. Zaledwie kilometr od miejsca gdzie doszło do wypadku (w kierunku w którym jechał samochód), jest natomiast MOP ze stacją benzynową na którym kierowca mógł by odpocząć, a 4 kilometry dalej zjazd na Opole i Nysę, gdzie można zawrócić.
Ruch na autostradzie w kierunku Katowic, przywrócono chwilę przed 8.00.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
24 października
Śmiertelny wypadek w Zagwiździu. Nie żyje 17 i 18-latek
22 października
Nocna akcja na Malince w Opolu. Uderzyła w Forda, odjechała z piskiem i porzuciła włączone auto
11 października
Niezwykłe znalezisko naszych Czytelników w lesie pod Opolem
23 października
Śmiertelny wypadek w Ligocie Dolnej. AKTUALIZACJA FOTO WIDEO
5 listopada
Strzały podczas kontroli drogowej w Wysokiej. Policja szuka kierowcy BMW
26 października
Pełnia Księżyca Myśliwych. Co warto robić, a czego unikać według dawnych wierzeń?
30 października
Race na trybunach podczas meczu Odry ze Śląskiem. Policja prowadzi czynności











W dyskusji: 907
a przynajmniej nie dostanie nigdy więcej prawa jazdy.
Czasem wystarczy pomyśleć, ale widać niektórym to szkodzi.
jak w ogole moze wpasc na taki pomysl, fatalny pomysl. Osobiscie mam rozne doswiadczenia z TIR'owcami, ogolnie staram sie szanowac kazdego uczestnika ruchu drogowego a szczegolnie TIRy bo przewaznie jest tak, ze kierowcy tych aut czuja sie panami drog, niestety.
Przykro mi niesamowicie ze z powodu czlowieka niestablinego psychicznie zmarl czlowiek.
Kobiety sa najlepszymi kierowcami ( w sumie z takimi predkosciami z jakimi poruszaja auta, ciezko o kolizje notowana przez Policje :] )
"Droga jest dla wszystkich (dla malych i duzych)- jedz i daj jezdzic" Gdyby po autostradach poruszali sie wszyscy 120 i ani km wiecej to nawet nie zauwazono by ciezarowek (brak duzych roznic w predkosciach) - przyklad: Holandia- 10km/h za szybko i juz sto ojro nie twoje. Powyzej 50km/h zegnasz sie z samochodem i wszyscy jezdza przepisowo i bezstresowo. Proponuje takie cos tez w Polsce wprowadzic, bo po predkosciach z jakich sie poruszaja male autka to chyba same niezniszczalne HI-MEN-y za kierownicami siedza (nie tyczy sie tego nissana bo widac ze on ponizej 130 jechal)
Tez bylem juz w takiej sytuacji jak kierowca nissana kiedy to w nocy nieoswietlony wrak samochodu na jezdni autostrady stal, tyle ze w ostatniej chwili zerwalem kierownice i udalo mi sie go ominac, ale wiem co czul kierowca nissana...
Jak znam zycie, to moglo by sie to wydazyc tak: Jechalas nieregularna predkoscia w okolicach +/- 90km/h, ciezarowka ktora jechala za toba zaczela wyprzedzac, bo Tirowcy nie lubia nieregularnej predkosci w okolicach 90km/h, i moze wtedy przaspieszylas lekko, ale nie na tyle zeby byc szybsza od tej ciezarowki co przedluzalo manewr wyprzedzania i wlasnie niektorzy Tirowcy moga wtedy tak zareagowac "spychajac" cie na bok, i mogl nawet dac po hamulcach zeby cie wyhamowac. TO NIE JEST ROZGRZESZENIE DLA TEGO TIROWCA, tylko wskazowka ze czesto nieswiadomie prowokujemy jakies zachowania u innych kierowcow i interpretujemy to jako ich wariactwo. Zadziwiajace jest ile kierowcow interpretuje pomylki innych kierowcow, jako umyslne dzialanie na ich szkode.
Współczucie rodzinom poszkodowanych
Sam miałem nie dawno taki przypadek,byłem w Aachen,Navi mówi że mam jechać w prawo a tam droga jednokierunkowa,oczywiscie jadę prosto,Navi mówi-Bitte wenden-co znaczy -proszę zawrócic-ale jak miałęm nawrócić kiedy nie było takiej możliwosci,więc jade prosto,dopiero po dłuższej chwili dostałem nowe wskazówki,a gdybym spanikował i zaraz próbował zawrócić to by sie zapewnie stało to co na tej autostradzie