Miniona noc nie była szczęśliwa dla jednego z mieszkańców Nysy. Chwilę po 23.00 znalazł się pod kołami, dojeżdżającego do dworca szynobusu.
Jak wynika z relacji maszynisty mężczyzna leżał na torach. Niestety gdy został zauważony na hamowanie było już za późno. W starciu z wielką maszyną nie miał szans - zginął na miejscu.
Na miejscu przez półtorej godziny pod nadzorem prokuratury pracowała grupa operacyjna policji. Nie udało się jednak ustalić dlaczego mężczyzna znalazł się na torach. Nie był to żaden z kręcocych się tutaj na codzień bezdomnych - mówili strażnicy ochrony kolei. Sprawy nie chciała komentować obecna na miejscu prokurator
2007-04-19 17:34:08 [83.238.214.*] id:9084 opole14:
szkoda faceta i kolejarza,no naprawde niemogł wymyśleć czegoś leprzego niż
szynobus?tylko musiał wciągnąć w to niewinnego kolejaża?współczucia dla
niego..
2007-04-18 00:11:26 [83.5.120.*] id:8966 wujek stevie:
Rozumiem powagę sytuacji. Współczuje rodzinie...ale czy do cholery Ci
samobójcy muszą zatruwać życie innym?? Czym sobie zasłużył biedny
kolejarz,aby mieć frustrata na sumieniu?! To dla niego musi być tragedia,
wielkie przeżycie,że zabił (mimowolnie) czowieka.
Zgodnie z art. 173 ustawy Prawa Telekomunikacyjnego informujemy, że przeglądając tę stronę wyrażasz zgodę
na zapisywanie na Twoim komputerze niezbędnych do jej poprawnego funkcjonowania plików
cookie.
Więcej informacji na temat plików cookie znajdziecie Państwo na stronie
polityka prywatności.
Kliknij tutaj, aby wyrazić zgodę i ukryć komunikat.
ich: mug lepiej cos innego zrobic