• Autor: kam_ila
    • Wyświetleń: 13357
    • Dodano: 2023-03-05 / 13:17
    • Komentarzy: 2

    Morsowanie nadal ma sens! Pokazują to Morsy Opole

    Miłośnicy mroźnych kąpieli nie odpuszczają. Mimo, że na zewnątrz coraz częściej pokazuje się słońce i szukamy wiosny, temperatura wody jest wciąż idealna dla opolskich Morsów. W tej grupie znajdziemy osoby początkujące, jak też prawdziwych weteranów tej aktywności.


    "Kiedy zanurzam się w wodzie - która ma około jednego stopnia Celsjusza - czuję szok termiczny. Płynąc żabką, przez chwilę mam wrażenie, że setki igieł i szpilek kłują moje ciało. Te ukłucia za chwilę zastąpi fala euforii: Czuję, że żyję!" - pisze Katja Pantzar w książce "Odnaleźć sisu. Fiński sposób na szczęście przez hartowanie ciała i ducha".

    Mimo, że miłośników mroźnych kąpieli można spotkać niemal we wszystkich opolskich akwenach, to w Opolu najpopularniejszym akwenem do wejścia w zimie jest w dalszym ciągu Kąpielisko Bolko. Trzy lata wcześniej, w myśl o miłośnikach zimowych kąpieli wybudowano tam dużą wiatę oraz ławki, gdzie można wygodnie się przebrać.

    Wiele morsujących zauważa, że zimowe wejście do wody jest zdecydowanie łatwiejsze niż latem, kiedy woda w akwenie jest jeszcze dostatecznie nagrzana. - Wyjątkowo łatwiej wchodzi mi się zimą, kiedy powietrze na zewnątrz jest porównywalne do temperatury wody lub lekko niższe, niż latem kiedy każda zimna kropla wody wywołuje gęsią skórkę. Tak już mam. Zdecydowanie więcej kąpieli odbyłam już od listopada do dzisiejszego dnia, niż ubiegłego lata. Dziś nie wiało, woda była nadal zimna i morsowało się nawet przyjemnie - mówi jedna z morsujących.

    - Moi znajomi dzielą się na tych, którzy pytają mnie po co to robię i nie rozumieją sensu morsowania oraz na tych, którzy chodzą ze mną, lub też morsują we własnym zakresie. Morsowanie zimą jest mi potrzebne podobnie jak rodzinny obiad w weekend czy odpoczynek. To po prostu punkt mojego dnia. Żałuję, że nie mam czasu robić tego częściej, a w grupie jest raźniej - słyszymy.

    - Nie polecam morsować w pojedynkę. Warto jest zawsze zabrać kogoś, kto zwróci uwagę na nas, kiedy jesteśmy w wodzie. Po prostu tak na wszelki wypadek. Ja nie mam z kim w tygodniu się wybrać, to przychodzę na morsowanie w grupie. Tak czuję się bezpieczniej, no i zawsze jest wesoło - dodaje kolejny Mors.

    Zdjęcie (1/36)

    (Fot. Darek)

    reklama

    Zarezerwuj unikatowy login zanim wyprzedzą cię inni! Włącz się do dyskusji i wymieniaj poglądy na różne tematy z aktywną społecznością.

    Forum pod artykułem jest w trybie "tylko dla zalogowanych".

    2023-03-05 21:36:41 [83.4.135.*] id:1657396  
    Gaz: Napisał postów [5446], status [VIP] Reputacja
    Lubie Was, jesteście wspaniali.

    Nick:
    Treść:
    Pokaż - Ukryj  Odpowiedzi [1]
    2024-01-06 19:07:48 [89.64.49.*] id:1668737  
    Samiec: Napisał postów [245], status [starszy wyjadacz] Reputacja
    Pani z fotki 1. Super;)