- Autor: Greg
- Wyświetleń: 11473
- Dodano: 2010-06-26 / 11:51
- Komentarzy: 171
Niepełnosprawny Opolanin pierwszy w Europie
Adam nie ma palców lewej dłoni i tylko dwa palce w prawej.
- Nie czuję się niepełnosprawny - rozpoczyna rozmowę 26-letni Adam Gajda, Opolanin. - Jeśli mamy jakąś pasję, trzeba się nią po prostu zająć. Ja tak zrobiłem - mówi.
Zobacz także Żmija na posesji w Bierdzanach. Jak się zachować w takiejsytuacji?
Początki zabaw z grami komputerowymi wyglądały podobnie jak u reszty kolegów ze szkoły czy podwórka. W Adamie dziecinna fascynacja grami przerodziła się w prawdziwy sposób na życie.
- Koniec lat dziewięćdziesiątych, na targowisku była jakaś budka z automatami do gry. Potem pierwsze konsole, gry pożyczane, wymieniane między znajomymi - wspomina Adam.
Adam skończył liceum techniczne, z wykształcenia jest matematykiem-informatykiem. Być może dlatego w grach komputerowych widzi coś więcej, niż przeciętny gracz.
- Mało ludzi zastanawia się, jak powstają gry. Że za tą wspaniałą grafiką, realizmem zachowania postaci kryje się praca tabuna ludzi - matematyków, informatyków, programistów - tłumaczy kulisy powstawania gier. - Gry komputerowe to bardzo dochodowy biznes, pracują w nim najlepsi z najlepszych.
Zobacz także Burze nad Opolszczyzną. Strażacy interweniowali blisko 70 razy
Adam najchętniej gra w Tekkena - tam dwie postaci stają naprzeciw siebie, by stoczyć walkę na śmierć i życie. Jednak dla Gajdy to nie zwykła bijatyka.
- Dla mnie to matematyka, wszystkie ruchy i ciosy zajmują określoną ilość klatek na sekundę. Przykładowo - cios pięścią to około 10-12 klatek. W zależności od tego czy cios sięgnie przeciwnika, chybi czy też przeciwnik go zablokuje, są kolejne warianty możliwości. Dla kogoś z zewnątrz to przypadkowe naciskanie przycisków, ale zapewniam, że kolejne sekwencje są przemyślane - mówi.
Adam ubolewa, że w Polsce wciąż panuje stereotyp gry komputerowej jako niezbyt ambitnej rozrywki dla dzieci. Opowiada, że za granicą to sposób na rozrywkę czy ćwiczenie refleksu również dla ludzi dorosłych, nierzadko biznesmenów czy nawet polityków.
- Tam najlepsi gracze mają swoich sponsorów, pomagają w wychwytywaniu błędów w grach ich producentom. A z wygranych na zawodach można wyżywić rodzinę i udoskonalać swój sprzęt. U nas to wciąż rozrywka dla dzieci, ale pomału to się zmienia - mówi z nadzieją Adam.
O swoich osiągnięciach mistrz Europy w Tekkena mówi niechętnie.
Zobacz także Tragiczny finał porannego zdarzenia w Lędzinach
- Miałem całą ścianę dyplomów, ale poszły do pieca. Nie miałem już gdzie ich składować. Zostało tylko kilka ważniejszych trofeów - tłumaczy.
Rywalizacja zaczęła się na turnieju w opolskim MDK, gdzie 7 lat temu Adam wygrał turniej gier. Potem wiele zawodów w Polsce, trzecie miejsce w Czechach, kilka wygranych w 2009 roku. Z ostatnich wyjazdów - 10 lokata wśród 160 graczy z kilkunastu krajów świata podczas zawodów we Frankfurcie w lutym tego roku. I oczywiście największy sukces - pierwsze miejsce w berlińskim turnieju Tekken Clash III w maju tego roku.
- Dostałem tam nagrodę pieniężną, która podreperowała trochę mój budżet. Teraz zbieram fundusze na turniej w Londynie, który odbędzie się 20 sierpnia. Wpisowe jest niewielkie, ale na Wyspy trzeba jakoś dotrzeć. Mam tam kilku znajomych, którzy wyjechali tam z mojej dzielnicy - pewnie u nich przenocuję - planuje Adam.
reklama
Wydarzenia pod patronatem portalu
Forum
reklama
Najczęściej czytane
19 września
Zginął młody kierowca. Policja podała wstępne ustalenia
12 września
Cosplay to nie tylko efektowne stroje. Trwa Opolcon czyli Festiwal Fantastyki
22 września
Tragiczny finał poszukiwań 17-latka w Opolu
12 września
"Nie chcę, żeby ktoś mi mówił, kogo mam kochać". Marsz Równości przeszedł ulicami Opola
14 września
Maryla Rodowicz zostaje w Opolu. Wszystko za sprawą muralu WIDEO
19 września
Ponad dwie tony śmieci wyłowione z Kamionki Piast
19 września
Ruszyła budowa obwodnicy Namysłowa za 103 mln zł


W dyskusji: 171
Gratulacje panie Adamie i życze dalszej kariery tylko że na szczeblu światowym.