Od 2013 roku wysypisko śmieci w Opolu przestanie przyjmować odpady, jeśli nie uda się wybudować kompostowni. Ma ona powstać przy obecnym wysypisku przy ulicy Podmiejskiej. Sprzeciwiają się temu okoliczni mieszkańcy.
- Władze Opola nie traktują nas poważnie, nie chcą wysłuchać naszych racji, nie odpowiadają na nasze pisma. Nie zmienimy zdania, będziemy protestować do końca - mówi zdecydowanie Bożena Lachowicz, mieszkanka ulicy Podmiejskiej.
Na zarzuty odpowiada Andrzej Czajkowski, prezes Zakładu Komunalnego w Opolu.
- Nowa inwestycja jest niezbędna, by w sposób zgodny z prawem i bezpieczny dla środowiska składować i przetwarzać odpady - mówił Czajkowski na spotkaniu z mieszkańcami. Ci jednak nie chcieli go słuchać.
- Dość mamy już jednego smrodu z wysypiska, a chcecie nam wybudować kolejne zakłady! Cały dzień pod oknami jeżdżą tylko śmieciarki - przekrzykiwali się mieszkańcy.
Problem ma związek z rozporządzeniem ministra gospodarki, które od 2013 roku zakazuje składowania na wysypiskach nieprzetworzonych odpadów. Mają one być wykorzystywane np. do produkcji nawozu, a do tego niezbędna jest właśnie budowa kompostowni.
Sytuacja wydaje się patowa - miasto musi zbudować nowe zakłady, by w zgodzie z prawem składować i przetwarzać odpady, a mieszkańcy zapowiadają kolejne protesty i blokowanie inwestycji. O innej lokalizacji kompostowni władze na razie nie mówią. Mają nadzieję, że uda się przekonać mieszkańców ulicy Podmiejskiej do zakończenia protestu.
Zarezerwuj unikatowy login zanim wyprzedzą cię inni! Włącz się do dyskusji i wymieniaj poglądy na różne tematy z aktywną społecznością.
Forum pod artykułem jest w trybie "tylko dla zalogowanych".
2010-06-25 19:07:56 [95.117.41.*] id:350296 kowal423: Napisał postów [28], status [rozkręca się]
widze ze niektorzy sa za mlodzi zeby cokolwiek wiedziec o tej sytuacji, ludzie
mieszkaja tam od lat, a wysypisko powstalo w '95, '96 roku, najwyzej jakies 15
lat temu. Jak ktos nie wie co i jak to niech przyjedzie w okolice to dlugo nie
wytrzyma tego smrodu. Ciekawe kto z was wytrzymalby taki smrod pod swoim domem.
Kiedys tam byla piekna okolica, kamionka, drzewa, zwierzeta - bylo czysto a
teraz jest syf i smrod. Nie dosyc ze lata temu zrobili wysypisko to jeszcze w
groszowicach kreci sie pelno menelow - ''noclegownia'' to kolejny prezent od
miasta.
2010-06-25 20:24:29 [79.191.90.*] id:350371 LUSSI: Napisał postów [642], status [rozpisany/na]
Pewnie po środku,każda ze stron ma trochę racji,powiem nieskromnie "fajnie
że to nie mój problem" bo chyba też bym próbował coś zadziałac z
protastującymi.
2010-06-26 00:27:53 [83.22.225.*] id:350565 majlo: Napisał postów [81], status [rozkręcił się]
jak niezrobia spalarni smieci to zawsze beda szukac ziemi zeby ja zasyfic chyba
lepiej złożyć filtry w spalarni śmieci i bedzie okej to tylko unas laduja
śmieci w ziemie pustaki.
2010-06-26 00:32:46 [178.37.49.*] id:350567 Kowal: Napisał postów [924], status [stały bywalec]
Witam kolegę "po fachu" :-). Niestety, chyba trzeba zacząć szukać miejsc do
zamieszkania obok lokalnych "włodarzy". Widać w tamtej okolicy nie mieszka
nikt z miejskich władz :-(
2010-06-26 17:36:25 [89.73.38.*] id:350892 an1a: Napisała postów [535], status [starszy pismak]
serdecznie współczuje, sama nie chciałabym mieszkać koło wysypiska, macie
jakieś własne pomysły co z tym problemem zrobic(bo te głupole ratuszowe to
raczej nic mądrego nie wymyślą)? przecież śmieci trzeba gdzieś wyrzucać,
gdzie wyrzucacie swoje?
2010-06-26 11:40:40 [79.185.150.*] id:350694 destructo: Napisał postów [56], status [rozkręca się]
Z tego co ja slyszalem, mieszkancy chca sie zgodzic na budowe kompostowni, pod
warunkiem ze wysypisko zrobi miedzy ich domami a smietniskiem pas zieleni
(jakies krzaczki) wyremontuje ulice dojazdowa do wysypiska, bo smieciarki ktore
jezdza po dziurawej ulicy halasuja oraz postaraja sie zwalczyc chociaz czesc
ogromnej plagi much. Wiec mieszkancy zgadzaja sie na kompostownie jezeli warunki
beda spelnione, bynajmniej tak slyszalem
2010-06-26 11:07:04 [62.140.137.*] id:350678 Libator: Napisał postów [37], status [ Prawie Troll ]
I tak i tak to postawia...A mieszkancy albo to zniosa albo beda sie
przeprowadzac. A tak naprawde robia afere , by kase jakas wyciagnac od miasta.
Gdyby tak kazdy sie stawial to zadnych fabryk, zakladow by nie bylo. Tak trafilo
i trzeba z tym zyc , albo nie smiecic ...haha pozdro dla okolicy .
2010-06-26 10:09:52 [83.13.133.*] id:350622 VECTOR: Napisał postów [465], status [pismak]
Nad stawem mieszkał samotny człowiek. Kiedyś był bardzo bogaty miał wielki
dom, rodzinę i mnóstwo przyjaciół. O nic się nie troszczył, bo i po co
skoro nic więcej nie potrzebował. Jednak pewnego dnia stracił dom, rodzinę i
życzliwych ludzi. Długo błąkał się nieszczęśliwy po świecie, aż
wreszcie osiadł w samotni nad zielonym stawem. Tu dzień po dniu zastanawiał
się nad swoim losem. - "Moje życie nie było dobre, więc teraz cierpię". Im
więcej o tym myślał, tym bardzie) stawał się smutny. Nie radowały go
przemijające pory roku ani śnieg, ani kwitnące drzewa, ani złote ważki nad
stawem, ani purpurowe liście dzikiego wina. Teraz też o nic się nie
troszczył, bo i po co, skoro wszystko mu zobojętniało. Sam także bardzo się
zaniedba]. Wychudł, przygarbi] się i przestał] się golić. Wokół niego
nawet przyroda znieruchomiała - ptaki przestały śpiewać, ryby w stawie nie
pluskały się wesoło, pałki wodne zwiesiły smutno podłużne główki i
nawet ogień w kominku coraz częściej przygasał Pewnego wieczoru człowiek
usiadł przy stole podparłszy głowę dłońmi. Przed nim ledwie tliła się
mizerna świeczka.
- Najlepiej zniszczyć, to wszystko, co takie marne. Inaczej nic dobrego z
tego nie będzie. Najpierw zgaszę tę lichej świeczkę, potem wykoszę
nadłamane trzciny, rozpędzę milczące ptaki i powyławiam ospałe ryby.
Zabiorę się za to jutro rano. Teraz pójdę spać.
Zanim jednak człowiek zdąży] przygotować sobie posłanie ktoś zapuka]
do drzwi. Mieszkaniec chatki nie zdążył się odezwać, gdy w izbie pojawiła
się jakaś postać. Trudno było w półmroku zobaczyć rysy jej twarzy, ale
było w niej coś tak niezwykłego, że nawet dobrze jej nie widząc można
było czuć bijące od nie] ciepło i dobro.
- Jestem wędrowcem - cicho powiedział niespodziewany gość. - Szedłem
trzy dni i trzy noce bez odpoczynku. Czy mogę u ciebie przenocować?
- Bhuu - wyjąkał człowiek i natychmiast zamilkł.
- No, to jak? Ugościsz mnie?
- Cóż... dawno nie widywałem ludzi. Nie umiem już chyba z nikim
rozmawiać, a co dopiero ugościć...
- Wystarczy, że pozwolisz mi się przespać w kącie. Rano napiję się
wody i pójdę dalej - uśmiechnął się wędrowiec.
- Skoro tak niewiele potrzebujesz, to zostań - mruknął człowiek. Sam
się sobie dziwił dlaczego zgodził się przenocować dziwnego gościa.
Normalnie przepędziłby takiego intruza na cztery wiatry, ale teraz
powstrzymała go życzliwość i troska, które wraz z przybyszem wypełniły
każdy zakamarek chatynki.
- Pozwól więc, że dam ci trochę więcej światła - i wędrowiec
podszedł do stołu z dogasającą świeczką. Położył dłoń na tlącym się
knotku, który w tej samej chwili zapłonął jasnym, mocnym ogniem. Wokół
zrobiło prawie tak jasno jak w dzień, a do tego ciepło i przytulnie. Zdumiony
człowiek poczuł, że dzięki światłu świecy jego ponura izdebka nabrała
życia i stała się prawdziwym domem. Po raz pierwszy od wielu lat lekki
uśmiech pojawił się na jego twarzy. Usiadł przy stole naprzeciwko dziwnego
gościa i odważnie popatrzył mu w oczy. To, co potem się wydarzyło jest
wielką tajemnicą. Blask poranka zajrzał już przez okno, a dwie postacie
nadal tkwiły przy stole. Tylko, że jedna z nich klęczała i płakała. Po
jakimś czasie drzwi od domku otworzyły się i dwóch przyjaciół stanęło na
progu. Chwilę patrzyli w niebo i na drzewa wsłuchując się w wesoły
świergot ptaków. - A ja już myślałem, że one nigdy nie zaczną
śpiewać... - wyszeptał człowiek ocierając łzy, które wciąż spływały
mu po policzkach.
- Niedługo muszę iść dalej, więc chodźmy jeszcze nad staw -
wędrowiec postąpił kilka kroków. Pod dotknięciem jego stóp ożywiały się
przywiędłe trawy i kwiaty, a pszczoły i różnorakie owady budziły się z
letargu. Kiedy obydwaj stanęli nad stawem, niezwykły gość wszedł pomiędzy
nadłamane trzciny i pałki wodne przemawiając do nich jak do dzieci. Na
dźwięk jego głosu jedna po drugiej prostowały się jak żołnierze w
szeregu. Potem dotknął ręką lustra wody i natychmiast jego powierzchnia
zmarszczyła się i rozkołysała od pluskających się w niej ryb. Prawdziwe
życie wróciło nad staw, a w sercu człowieka zagościły dawno zapomniane
radość i spokój. Nie mógł uwierzyć, że został uzdrowiony pomimo tego,
że prawie całe swoje życie zmarnował i stracił już na wszystko nadzieję.
- Nawet nie potrafię ci podziękować, a przecież ty okazałeś mi tyle
dobra... - człowiek odwrócił rozpromienioną twarz do wędrowca, ale za jego
plecami już nikogo nie było.
2010-06-25 14:05:18 [193.46.186.*] id:350073 zaodrze244: Napisał postów [365], status [starszy wyjadacz]
a kto im się kazał koło wysypiska osiedlać?? przecież to wysypisko chyba
nie istnieje od wczoraj??
Pokaż -
Ukryj Odpowiedzi [10]
2010-06-25 15:37:09 [84.203.49.*] id:350119 wezyr: Napisał postów [526], status [starszy pismak]
ano, Ci mieszkańcy to buraki. Pewnie nie zastanawiali się "a czemu tu tak
tanio", gdy kupowali tutaj działki albo domy;P A teraz - chcą na pewno
wycyckać państwo na kasę, "odszkodowanie za szkody", z powodu bliskości
wysypiska...
2010-06-25 18:47:23 [87.207.81.*] id:350282 harry: Napisał postów [2392], status [Szycha]
Kto ich tam wie gdzie wyrzucają. A może w nocy podrzucają na pobliskie
wysypisko niewygodne odpady, a jak przychodzi do inwestycji to wszyscy są
przeciw. Nie wiem czy zauważyliście, ale w naszej naturze leży narzekanie. W
tym my Polacy jesteśmy mistrzami. Każdy chce wszysko: sklepy, wysypiska,
cmentarze czy kościoły jak najbliżej miejsca zamieszkania, ale najlepiej z
daleka od swojego domu. Bo dzwon za głośno dzwoni, wysypisko śmierdzi nie
wspominając o cmentarzu. No a sklep to znów tłumy ludzi i samochodów.
Każdemu nie da się dogodzić.
2010-06-26 00:30:43 [83.22.225.*] id:350566 majlo: Napisał postów [81], status [rozkręcił się]
a kto wam kazał budować w starym korycie odry powódz 1997. Adolf zostawił
pod zalewiska a polak rozbudował pod miasto
2010-06-26 10:02:47 [83.22.146.*] id:350615 drań73: Napisała postów [-4294949855], status [ ! Dobijcie mnie ! ]
luxusowy: ale w poowie wojny zaczął myśleć inaczej, mówił z niemiecka
precyzją i polsą pomysłowością wygramy wojne...
2010-06-26 09:50:46 [94.254.228.*] id:350603 opolski: Napisał postów [977], status [stały bywalec]
jak wam nie wybuduja tej sortowni to was tam miasto zasypie na tej
podmiejskiej... bezmyslni ludzie...
2010-06-25 17:55:29 [87.207.236.*] id:350242 atlantis27: Napisała postów [18], status [ ! Troll ! ]
"wladze Opola nie traktuja nas powaznie" a ja mam pytanie jakie wladze traktuja
nas powaznie???
2010-06-26 00:38:32 [178.37.49.*] id:350568 Kowal: Napisał postów [924], status [stały bywalec]
Podobno są dwa ośrodki wiecznego wypoczynku:
1.tam gdzie jest SUPER
2.tam gdzie czekają na nas nasi koledzy i przyjaciele.
Obydwa traktują nas BARDZO POWAŻNIE.
2010-06-25 14:20:00 [83.4.215.*] id:350084 kajtek18: Napisała postów [40], status [rozkręca się]
Ale tak na sucho to raczej nic nie wymyślą, proponuję żeby prezydent miasta
podesłał im coś mocniejszego
2010-06-25 14:51:31 [217.197.72.*] id:350100 spun: Napisał postów [4801], status [VIP]
Prezydent miasta w akcie dobrej woli odda kawałek swojej działki pod
wspomnianą kompostownię :D
2010-06-25 13:57:11 [83.4.215.*] id:350071 drań73: Napisała postów [-4294949855], status [ ! Dobijcie mnie ! ]
działkowcy we wrocławiu też blokowali budowę wałów. paru baranków
zablokowało budowę lądowiska dla śmigłowców przy WCM , teraz to. Ciekawe
co ludzie z podmiejskiej robią ze śmieciami?
Pokaż -
Ukryj Odpowiedzi [2]
2010-06-25 16:21:58 [84.10.131.*] id:350152 keiko: Napisała postów [-4294957983], status [ ! Dobijcie mnie ! ]
Też zadaję sobie to pytanie, wysypiska nie, śmieci do rzeki??
2010-06-25 18:06:59 [83.22.225.*] id:350253 majlo: Napisał postów [81], status [rozkręcił się]
to tepaki niech zbuduja jeden blok na elektrowni do spalania smieci dostana
dofinansowanie z uni i jeszcze nie beda musieli spalac wegla tylko smieci, a
remondis bedzie miał konkurecjie wtedy niebeda smieci takie drogie.Taka
spalarnia stoi w niemczech w monachium w srodku miasta.
Pokaż -
Ukryj Odpowiedzi [2]
2010-06-25 18:16:33 [149.156.124.*] id:350260 duga: Napisał postów [1489], status [Szycha]
widze ze znasz sie na polityce energetycznej kraju i na technologiach
energetycznych tepaku
2010-06-25 14:52:52 [79.185.132.*] id:350101 pele: Napisał postów [34], status [nowy]
proponuję zrobić to wysypisko na osiedlu w Dobrzeniu Wielkim. tam tylko sam
syf mieszka więc różnicy niebędzie
[-3]
2010-06-25 14:35:38 [83.10.79.*] id:350092 tata: Napisał postów [2201], status [Szycha]
ja mam propozycje moze jak na polach jak sie jedzie za makro jakies 2 kilometry
dalej nikt nie chce kupic tej ziemi (koło wrzosek)
2010-06-25 13:53:06 [82.160.250.*] id:350069 wrzuc na luz: Napisał postów [46], status [rozkręca się]
niech buduja jak ma im to pomoc! czasem trzeba poswiecic pare jednostek...
(mowie tu o mieszkancach) zeby calemu opolu bylo dobrze ;) dobro wiekszosci jest
wazniejsze niz dobro paru osob, wezcie to pod uwage
Zgodnie z art. 173 ustawy Prawa Telekomunikacyjnego informujemy, że przeglądając tę stronę wyrażasz zgodę
na zapisywanie na Twoim komputerze niezbędnych do jej poprawnego funkcjonowania plików
cookie.
Więcej informacji na temat plików cookie znajdziecie Państwo na stronie
polityka prywatności.
Kliknij tutaj, aby wyrazić zgodę i ukryć komunikat.
kowal423: Napisał postów [28], status [rozkręca się]
widze ze niektorzy sa za mlodzi zeby cokolwiek wiedziec o tej sytuacji, ludzie mieszkaja tam od lat, a wysypisko powstalo w '95, '96 roku, najwyzej jakies 15 lat temu. Jak ktos nie wie co i jak to niech przyjedzie w okolice to dlugo nie wytrzyma tego smrodu. Ciekawe kto z was wytrzymalby taki smrod pod swoim domem. Kiedys tam byla piekna okolica, kamionka, drzewa, zwierzeta - bylo czysto a teraz jest syf i smrod. Nie dosyc ze lata temu zrobili wysypisko to jeszcze w groszowicach kreci sie pelno menelow - ''noclegownia'' to kolejny prezent od miasta.