- Autor: Greg
- Wyświetleń: 11083
- Dodano: 2010-06-24 / 09:31
- Komentarzy: 153
28-latek prowadził po pijaku
- Zatrzymanie miało miejsce około godziny 23:00. Badanie kierowcy policyjnym alkomatem dało wynik 0,96 promila alkoholu - informuje podkom. Marzena Grzegorczyk z Komendy Wojewódzkiej Policji w Opolu.
Jak wynika z relacji świadków, zarówno kierowca jak i jego pasażerowie byli agresywni i nie chcieli słuchać poleceń policjantów. 28-letniemu kierowcy za prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu grozi do 2 lat więzienia, grzywna oraz zakaz prowadzenia pojazdów.
Zobacz także Atak nożem koło Solarisa. Podejrzany 21-latek aresztowany
reklama
Wydarzenia pod patronatem portalu
Forum
reklama
Najczęściej czytane
19 września
Zginął młody kierowca. Policja podała wstępne ustalenia
25 września
Pierwsza beczka odszpuntowana na opolskim Rynku
12 września
Cosplay to nie tylko efektowne stroje. Trwa Opolcon czyli Festiwal Fantastyki
22 września
Tragiczny finał poszukiwań 17-latka w Opolu
12 września
"Nie chcę, żeby ktoś mi mówił, kogo mam kochać". Marsz Równości przeszedł ulicami Opola
25 września
Policjanci z różnych stron świata na jednej lekcji w Prószkowie
14 września
Maryla Rodowicz zostaje w Opolu. Wszystko za sprawą muralu WIDEO


W dyskusji: 153
... i paluchy połamać...
i nie będzie pijaków na drogach
??
-Ale bydle!
Na to on:
-Niech się pani nie boi, mocno go trzymam...
- Na jakiej podstawie twierdzi pani, że obwiniony był pijany???
- bo potrząsał latarnią, potem się schylał i szukał jabłek!
- Słuchaj, a może byśmy się napili jakiegoś winka?
Żona, która już zbyt wiele nie spodziewała się po swoim mężu przyjęła propozycję z ochotą i... pewną nadzieją. Kubal zszedł do piwnicy i przyniósł zakurzoną butelkę. Otarł ją trochę z kurzu i pojawił się napis KONJAK.
- Koniak? Może być i koniak!
Po trochu wypili całą butelkę i wtedy spełniły się nadzieje żony Kubala:
- Słuchaj, a może teraz byśmy się pokochali...?
Kochali się przez godzinę, potem drugą i trzecią, potem całą noc, potem całą dobę, druga dobę i trzecią...
W końcu żona mówi do Kubala:
- Słuchaj, co właściwie było w tej butelce?
Kubal odnalazł butelkę, dokładnie wytarł ją z kurzu i pojawił się napis:
- KOŃ JAK NIE MOŻE WTEDY WLAĆ ŁYŻKĘ NA WIADRO...
- Panie, pan jesteś mężczyzna, czy nie? Już godzinę pana kokietuję, a pan na mnie uwagi nie zwraca! Powiem wprost: zajmijmy się seksem!
- Zawsze mówiłem - odparł facet odkładając spokojnie gazetę na bok - że lepiej godzinę przeczekać niż trzy godziny namawiać.
Przez plażę przechodziły dwie staruszki. Jedna opierała się na lasce. Przechodząc obok zasypanego faceta ujrzała cos wystającego z piasku. Końcem laski zaczęła przesuwać to w jedna, to w druga stronę.
- Życie nie jest sprawiedliwe - powiedziała do drugiej.
- Czemu tak mówisz? - spytała tamta zdziwiona.
- Gdy miałam 20 lat byłam tego ciekawa, gdy miałam 30 lat bardzo to lubiłam, w wieku 40 lat już sama o to prosiłam, gdy miałam lat 50 już za to płaciłam, w wieku 60 lat zaczęłam się o to modlić, a gdy miałam 70 to już o tym zapomniałam. Teraz, kiedy mam 80 lat, te rzeczy rosną na dziko, a ja nie mogę nawet przykucnąć!
Jadą piękną drogą przez las, gdy on się odzywa :
- "A Pani nie boi się autostopem jeździć? Uroda niczego sobie, kierowca może w każdej chwili skręcić do lasu i ten tego..."
- "Panie, wole mieć 15 centymetrów w dupie, niż 25 kilometrów w nogach".
Nagle coś zaczęło kapać z sufitu, a Rusek na to:
- To wódka, to wódka!
Wziął kieliszek i zaczął pić
A Niemiec na to:
- To whyski! To whyski!
Wziął kieliszek i zaczął pić
A Polak na to:
- To nie wódka, to nie whyski, to mój Azor szcza z walizki!
Przejechał tramwaj i spadła...
- A co ci się stało, człowieku?
- Nigdy nie rozumiałem kobiet - westchnął ciężko - wyjeżdżałem schodami ruchomymi z metra i stanąłem za taką młodą panią w krótkiej spódniczce. W pewnej chwili zauważyłem, że materiał wpił się jej między pośladki, więc sięgnąłem ręką i go wyciągnąłem. Wtedy ta kobitka odwróciła się i zasoliła mi z całej siły pod oko.
- Całkiem normalne z jej strony. - stwierdziła żona - A drugie ślepie?
- Ano, doszedłem do wniosku, że początkowy stan rzeczy odpowiadał tej pani, więc zwyczajnie wepchnąłem kawałek spódniczki tam gdzie był
Proszę księdza uprawiałem seks analny...
Ksiądz: no to piekło!
...dalej piecze
- Whisky.
- Z lodem? - pyta barman.
- A zaj * * * c Ci?