- Autor: kam_ila
- Wyświetleń: 5035
- Dodano: 2022-10-21 / 19:40
- Komentarzy: 3
Paweł Kawecki i Anna Habzda komentują zachowanie prezesa WIK
- Posiedzenie rady nadzorczej z 20 października zostało zwołane zgodnie z prawem i odbyło się zgodnie z prawem. W związku z pojawieniem się nowych okoliczności w postaci protokołu zakończonej inspekcji PIP oraz po rozmowach z trzema przedstawicielami związków zawodowych spółki podjęliśmy decyzję o podjęciu uchwały o zawieszeniu w czynnościach prezesa zarządu Ireneusza Jakiego. Uchwała została podjęta jednogłośnie 6 głosami za (jeden głos wstrzymujący się) i została procedowana w trybie tajnym, dlatego informacja na temat tego, kto w jaki sposób głosował przedstawiona przez pana Ireneusza Jakiego jest całkowicie nieuprawniona - mówi Anna Habzda, przewodnicząca rady nadzorczej WIK.
- Kontynuowanie pracy na stanowisku prezesa uważam nie tylko za swoje, potwierdzone decyzją Sądu, prawo, ale także za fundamentalny obowiązek wobec Spółki i jej klientów - mieszkańców Opola, Izbicka, Komprachcic, Prószkowa i Tarnowa Opolskiego - pisał prezes Ireneusz Jaki.
Zobacz także Znamy zwycięzcę. Najpiękniejsza na Ultor Master Truck Show WIDEO
Przewodnicząca dodaje, że rada nadzorcza szanuje postanowienie sądu. - Podane do wiadomości mediów przez pana prezesa informacje o nieprawnym działaniu rady nadzorczej (...). Jeśli pan Ireneusz Jaki uważa, że jet to bezprawne proponuję iść na drogę sądową - dodaje Anna Habzda.
Ireneusz Jaki pojawił się 18 października we wtorek w spółce WIK. - Nigdy nie przyszłoby mi do głowy, że będę świadkiem sytuacji, żeby wejść do pokoju musze przedstawić się z imienia i nazwiska. Światło zgaszone, zamknięte drzwi od środka, ludzie roztrzęsieni. W spółce panowała totalna panika. Cztery osoby zwróciły się o możliwość opuszczenia zakładu pracy, a w ciągu dnia absencja chorobowa wzrosła diametralnie. Osoby kluczowe dla funkcjonowania firmy udały się na zwolnienia chorobowe, myślę że to zbiorowa ewakuacja wywołana totalną paniką. Ta sytuacja wskazuje, że zapisy raportu PIP stworzone przez tut. inspektorat nie zostały wygenerowane ot tak, czy na jakieś zamówienie. Mowa o korupcji wśród pracowników przez prezesa Jakiego jest zupełnie niezasadne. Być może jakieś wnioski nagrodowe, które były realizowane w ciągu roku ujrzą światło dzienne, ale poprosiłem już o kompleksową analizę tych zdarzeń. Trudno odnieść mi się na dzień dzisiejszy do zarzutów korupcji. Nagrody są rzeczami, które zdarzają się w firmach. Wśród osób, o których pytał prezes są też osoby, które przez dwa lata nie dostały żadnej nagrody - mówi Marek Kawecki.
Prezes Wodociągów i Kanalizacji w Opolu zapewnia, że jego ponowne zawieszenie nie ma skutków prawnych i pojawił się w piątek (21 października) w spółce. - Wobec zaistniałych faktów oświadczam, że nadal normalnie cały czas będę pracował. Jednocześnie informuję, że złożę zawiadomienie do prokuratury wobec tych osób z Rady Nadzorczej Wiśniewskiego , które już w sposób uporczywy mnie nękają za ujawnienie pismem z 4 kwietnia przekrętów, których mieli dopuścić się na szkodę WiK wspomniani wiceprezesi i za co są objęci zarzutami prokuratorskimi. Co zwraca uwagę, Rada Wiśniewskiego dalej nie odwołała oskarżonych Sebastian P. i Agnieszki M. Przypomnę, że następnie mataczyli oni przy aferze przetargowej wraz z desygnowanymi przez prezydenta Opola członkami Rady Nadzorczej - pisał.
- Uchwała Rady Nadzorczej WiK o ponownym zawieszeniu mnie w obowiązkach jest nieważna, a nawet z punktu widzenia formalnoprawnego nieistniejąca. Posiedzenie Rady zostało zwołane nielegalnie, wbrew umowie spółki i pomimo wyraźnego stanowiska Sądu w przedmiocie mojego zawieszenia w obowiązkach prezesa. Jednogłośnie zwrócili na to uwagę pozostali wspólnicy poza tymi, którzy reprezentują prezydenta Opola A. Wiśniewskiego - pisał wtedy Ireneusz Jaki w swoim oświadczeniu.
Zobacz także Zderzenie trzech samochodów w Suchej Psinie. W akcji dwa śmigłowce LPR. AKTUALIZACJA
Podczas posiedzenia czwartkowej rady nadzorczej pojawił się wniosek o przesunięcie posiedzenia, nie został on uwzględniony. Anna Habzda oraz Paweł Kawecki podkreślają, że pojawienie się prezesa Ireneusza Jakiego w spółce jest niezgodne z prawem.
Prezes Ireneusz Jaki, ojciec europosła Patryka Jakiego, był zawieszony od 26 maja. Taką uchwałę podjęła rada nadzorcza po tym, jak pracownicy zarzucili prezesowi wieloletni mobbing. Prezes od początku zaprzecza tym oskarżeniom i twierdzi, że to zemsta pracowników za to, że ujawnił nieprawidłowości w przetargu na prąd. W sprawie przetargu prokuratura postawiła zarzuty o niegospodarność dwojgu wiceprezesom: Sebastianowi Paroniowi i Agnieszce Maślak. Wiceprezesi wcześniej bronili pracowników, w ich imieniu złożyli zawiadomienie do prokuratury w sprawie psychicznego znęcania się nad nimi i łamania przez Jakiego praw pracowniczych. Zobacz także 25-lecie TVN24 w Opolu. Widzowie zaglądają za kulisy pracy stacji
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
27 września
Ponad 21 kilometrów ulicami Opola. Półmaraton przyciągnął biegaczy i kibiców
19 września
Zginął młody kierowca. Policja podała wstępne ustalenia
30 września
Ponad 218 tys. zł dla prezesa spółki. Bedoes reaguje na sprawę Cancer Fighters
25 września
Pierwsza beczka odszpuntowana na opolskim Rynku
12 września
Cosplay to nie tylko efektowne stroje. Trwa Opolcon czyli Festiwal Fantastyki
25 września
Policjanci z różnych stron świata na jednej lekcji w Prószkowie
12 września
"Nie chcę, żeby ktoś mi mówił, kogo mam kochać". Marsz Równości przeszedł ulicami Opola

W dyskusji: 3