- Autor: kam_ila
- Wyświetleń: 2658
- Dodano: 2022-10-18 / 07:36
- Komentarzy: 3
Czujki w akademikach stawiają na nogi strażaków. "To nieuwaga studentów"
Czytelnicy zwracają uwagę na coraz częstszą obecność wozów strażackich pod opolskimi akademikami. Pytają, czy strażacy interweniują do zasadnych zgłoszeń, czy może ekipa ratowników jest dysponowana do fałszywych alarmów. Jeden z naszych Czytelników zwraca uwagę, że taki wyjazd niesie za sobą spore koszty, a od początku października, czyli tuż po rozpoczęciu roku akademickiego strażacy są w akademikach bardzo częstym gościem.
kpt. Łukasz Nowak, oficer prasowy Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Opolu tłumaczy, że główna przyczyną wyjazdów są niezgodne z regulaminem przeciwpożarowym zachowania nowych studentów. - Problem dotyczy w dużej mierze studentów zagranicznych, z Erasmusa, którzy są nowi w obiekcie, często zdarza im się gotować w pobliżu czujki dymu. Są też inne sytuacje, ale monitoring działa prawidłowo. Czujka dymu włącza alarm pożarowy, strażacy w jednostce dostają sygnał i na niego reagują - słyszymy.
Zobacz także Największa rozbudowa Polderu Żelazna. Pomieści ponad dwa razy więcej wody
Interwencje dotyczą przede wszystkim przypalonych potraw na patelni. Ostatnia interwencja straży miała miejsce 13 października w akademiku przy ulicy Mikołajczyka. Strażacy wyjaśniają jednak, że interwencje w opolskich akademikach można policzyć na palcach jednej ręki.
- Pożarowe działania straży w akademikach można policzyć na palcach jednej ręki. W całym 2022 roku odnotowaliśmy 10 zdarzeń, z czego 5 to niegroźne pożary związane z przypalonymi potrawami przez studentów. Strażacy odnotowali także 15 zdarzeń związanych z alarmem monitoringu w październiku, z czego 4 dotyczą opolskich akademików. Wracając do września, strażacy 32 razy wyjeżdżali do alarmów wezwanych przez zainstalowany w budynkach monitoring, ale tylko 2 wyjazdy dotyczyły akademików - słyszymy.
kpt. Łukasz Nowak, oficer prasowy Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Opolu tłumaczy, że monitoring to system, który ma zadziałać sam bez udziału człowieka. Czujka dymowa, jeśli wykryje dym (może być to nawet zapylenie remontowe) ma za zadanie zaalarmować straż pożarną. W niektórych obiektach następuje włączenie natrysku (głównie w halach magazynowych). Sygnał wysyłany jest do straży pożarnej, a strażacy weryfikują za każdym razem takie zgłoszenie. Bardzo często to zapalenie papierosa w nieodpowiednim miejscu.
Strażacy podkreślają, że rozwagi nigdy zbyt wiele. Warto uczulić studentów, ale również mieszkańców, użytkowników budynków publicznych o zasadach przeciwpożarowych. Często nieumyślne zachowanie ciągnie za sobą szereg zdarzeń, w tym wyjazd strażaków.
Zobacz także Kierowca ciężarówki i rowerzystka zginęli na miejscu. 19-latek z opolskiego został ranny
reklama
Wydarzenia pod patronatem portalu
Forum
reklama
Najczęściej czytane
11 października
Niezwykłe znalezisko naszych Czytelników w lesie pod Opolem
12 października
Śmierć 38-latka w Wołczynie. "Bili pięściami, kopali i używali łańcucha rowerowego" WIDEO
19 września
Zginął młody kierowca. Policja podała wstępne ustalenia
27 września
Ponad 21 kilometrów ulicami Opola. Półmaraton przyciągnął biegaczy i kibiców
30 września
Ponad 218 tys. zł dla prezesa spółki. Bedoes reaguje na sprawę Cancer Fighters
3 października
Jarmark Świętego Michała trwa na opolskim Rynku. Dziś fireshow i warsztaty
25 września
Pierwsza beczka odszpuntowana na opolskim Rynku


W dyskusji: 3
Za małe kary za takie incydenty