• Autor: Redakcja
    • Wyświetleń: 2154
    • Dodano: 2007-04-07 / 15:18
    • Komentarzy: 2

    Groszówki na wagę złota

    Groszówki na wagę złota
    Drobne monety są przed świętami towarem deficytowym zwłaszcza w dużych sklepach - super- i hipermarketach - informuje. Bo właśnie tam najczęściej ceny mają groszowe końcówki: 9,99 zł czy 29,99 zł. I tam najczęściej klienci zwracają baczną uwagę na wysokość płaconych rachunków.

    Jak informuje Gazeta Wyborcza - handlowcy skarżą się, że nie mogą wydawać reszty. Na wagę złota są zwłaszcza najdrobniejsze monety - jedno- i dwugroszówki. NBP nie chce ich bić więcej, bo to się nie opłaca. Czy supermarkety zaczną zaokrąglać ceny w górę?

    Niestety, coraz częściej są zmuszeni darować sklepom groszowe końcówki: - W kasach brakuje jedno-, dwu- i pięciogroszówek - rozkłada ręce kierownik jednego z warszawskich supermarketów.

    Zobacz także Tragiczny początek wakacji w Opolu. Z kamionki Piast wyłowiono ciało mężczyzny

    Zaopatrywanie sklepów w gotówkę, także tę o najniższych nominałach, to zadanie banków, z którymi sieci handlowe mają podpisane umowy na obsługę finansową. Bankowcy przyznają, że z reguły brakuje drobnego bilonu pod koniec roku, podczas świątecznego szału zakupów. Ale potem sytuacja wraca do normy. - W tym roku, choć mamy już kwiecień, nie widać poprawy - przyznaje Grzegorz Hansen z Banku Millennium.

    Banki twierdzą, że NBP z powodów oszczędnościowych co pewien czas wstrzymuje bicie monet o najniższych nominałach nawet na kilka miesięcy. Bo jest to po prostu nieopłacalne. Np. wytłoczenie jednogroszówki kosztuje nawet 5 gr. Potem monety trzeba jeszcze przeliczyć, zmagazynować i przetransportować.

    Źródło:


    Więcej czytaj w portalu Gazeta.pl

    Zobacz także Znamy zwycięzcę. Najpiękniejsza na Ultor Master Truck Show WIDEO
    reklama

    Forum

    Forum pod artykułem jest w trybie "tylko dla zalogowanych".

    W dyskusji: 2

    2007-04-07 20:28:00 #8193
    Mam pełno 1,2 i 5 groszówek ale jak podejdę do sklepu to nigdy nie chcą ich przyjąć... i co teraz?
    [ 0 ]