• Autor: News4media
    • Wyświetleń: 2410
    • Dodano: 2022-08-10 / 16:11
    • Komentarzy: 0

    Rzucił wyzwanie Bałtykowi. Chciał przepłynąć z Polski do Szwecji

    Rzucił wyzwanie Bałtykowi. Chciał przepłynąć z Polski do Szwecji
    Bartłomiej Kubkowski postanowił być pierwszym człowiekiem, który wpław przepłynie Morze Bałtyckie.

    Wystartował w poniedziałek rano.

    Nie chodziło o to, aby zapisać się w historii ekstremalnych wyczynów ani o rekord. Bartłomiej Kubkowski miał inny cel. Przepłynięcie przez niego Bałtyku - z Polski do Szwecji - było połączone z akcją charytatywną. Mężczyzna zachęcał do wpłacania pieniędzy na rzecz fundacji Cancer Fighters.

    Zobacz także Policjanci zakończyli poszukiwania zaginionego 91-letniego mężczyzny

    To organizacja wspierająca dzieci chore na raka. Zasadą wyczynu było to, że Kubkowski musiał radzić sobie sam. Mimo że miał wsparcie i że płynęła koło niego łódź, to nie mógł jej dotknąć.

    - Zrobiliśmy kawał dobrej roboty. Rok ciężkiej pracy - postaram się zrobić wszystko, żeby zrealizować ten cel - mówił Kubkowski tuż przed poniedziałkowym startem.

    Zaczął w poniedziałek o godzinie 8. We wtorek musiał się poddać. Pokonał w wodzie ponad 100 km.
    - Niestety, ze względu na mocne prądy i pogarszającą się pogodę ostatnie 50 km pokonywałbym od 25 do nawet 60 godzin - podał Kubkowski, kiedy już wyszedł z wody bez osiągnięcia celu.

    Decyzja o przerwaniu wyzwania zapadła po tym, jak cztery godziny pływał w miejscu. Machał rękoma i nogami, ale nie posuwał się do przodu.

    Zobacz także Żmija na posesji w Bierdzanach. Jak się zachować w takiejsytuacji?

    - Jest mi teraz bardzo przykro, jest we mnie dużo emocji, ale jest jeszcze przyszły rok i to na pewno nie ucieknie - podkreślił Bartłomiej Kubkowski.
    reklama

    Wydarzenia pod patronatem portalu

    Forum

    Forum pod artykułem jest w trybie "tylko dla zalogowanych".

    Ten artykuł nie ma komentarzy do wyświetlenia.