- Autor: News4media
- Wyświetleń: 2455
- Dodano: 2022-07-27 / 15:40
- Komentarzy: 12
Badanie techniczne samochodu po nowemu. Diagności mówią: To się nie uda
Prace nad nowymi rozwiązaniami trwały bardzo długo, a w ich trakcie rodziły się i ginęły kolejne pomysły. Proponowano np., aby diagnosta sprawdzający pojazd (a takie badanie przeprowadza się w większości przypadków raz do roku) robił zdjęcia samochodu. Miało to być kilka fotografii, w tym deski rozdzielczej. Wszystko to byłoby przechowywane przez kilka lat.
W końcu poznaliśmy rozwiązania, których większość ma wejść w życie 1 stycznia.
- Dążymy do stworzenia spójnego systemu nadzoru nad badaniami technicznymi pojazdów oraz działalnością stacji kontroli pojazdów, który ma zapewnić wysoki poziom badań technicznych i poprawę bezpieczeństwa ruchu drogowego. Nowe rozwiązania umożliwią sprawne reagowanie, eliminowanie i zapobieganie nieprawidłowościom związanym z przeprowadzaniem badań technicznych pojazdów. Zmiany dostosowują polskie prawo w tym zakresie do przepisów UE - tłumaczył minister infrastruktury Andrzej Adamczyk.
Jego resort wylicza te zmiany:
Wprowadzony zostanie organ nadzoru nad prawidłowością przeprowadzania badań technicznych, umieszczania cech identyfikacyjnych oraz dokonywania innych czynności diagnosty związanych z dopuszczeniem pojazdu do ruchu.
Nadzór powierzony zostanie Dyrektorowi Transportowego Dozoru Technicznego. Natomiast starosta będzie nadal organem nadzoru nad przedsiębiorcami prowadzącymi stacje kontroli pojazdów.
Zobacz także 25-lecie TVN24 w Opolu. Widzowie zaglądają za kulisy pracy stacji
Stworzony zostanie nowy system egzaminowania i szkolenia dla kandydatów na diagnostów i diagnostów.
Zostanie utworzony Krajowy Punkt Kontaktowy do spraw Badań Technicznych odpowiedzialny za wymianę informacji z krajowymi punktami kontaktowymi innych państw członkowskich Unii Europejskiej oraz z Komisją Europejską.
Brzmi to szalenie urzędowo, ale jak przyjrzeć się szczegółom, to jest to naprawdę poważna zmiana. Problem jednak w tym, że nowe zasady - zdaniem diagnostów - są trudne do zrealizowania.
Serwis dziennik.pl opisuje, że diagności nie wiedzą, i mówią, że nie maja takiej możliwości, żeby sprawdzić działanie systemu eCall (obowiązkowy w najnowszych samochodach), który sam w razie wypadku wzywa pomoc. Ministerstwo chce też, żeby diagnosta "tropił" przeróbki w silniku. Ale diagności narzekają, że nie są w stanie tego ustalić, nie mają do tego narzędzi i umiejętności.
Dodatkowo mechanik będzie musiał sprawdzić, czy prawidłowo działają dodatkowe urządzenia jak toalety w autokarach. I to też problem. - Diagnosta nie ma wiedzy, ani możliwości technicznych umożliwiających weryfikację instalacji do przygotowywania posiłków, instalacji sanitarnych, innych urządzeń jak np. systemy audiowizualne. Ustawodawca nie stworzył w tym zakresie norm ani przepisów określających warunki techniczne, do których mógłby się odnosić diagnosta przy badaniu technicznym - punktuje Polska Izba Stacji Kontroli Pojazdów.
Zobacz także Żmija na posesji w Bierdzanach. Jak się zachować w takiejsytuacji?
reklama
Wydarzenia pod patronatem portalu
Forum
reklama
Najczęściej czytane
19 września
Zginął młody kierowca. Policja podała wstępne ustalenia
12 września
Cosplay to nie tylko efektowne stroje. Trwa Opolcon czyli Festiwal Fantastyki
22 września
Tragiczny finał poszukiwań 17-latka w Opolu
12 września
"Nie chcę, żeby ktoś mi mówił, kogo mam kochać". Marsz Równości przeszedł ulicami Opola
14 września
Maryla Rodowicz zostaje w Opolu. Wszystko za sprawą muralu WIDEO
19 września
Ponad dwie tony śmieci wyłowione z Kamionki Piast
19 września
Ruszyła budowa obwodnicy Namysłowa za 103 mln zł


W dyskusji: 12