- Autor: News4media
- Wyświetleń: 2580
- Dodano: 2022-07-11 / 09:00
- Komentarzy: 0
Pomylili ich z włamywaczami. Przeprowadzili brutalną interwencję
"Potraktowali nas jak terrorystów"
Był 3 lipca. Iqbal, miejscowy przedsiębiorca, wraz ze swoim pracownikiem Jahidem, przewozili rzeczy do wynajętego mieszkania.
Zobacz także Śmierć 4-letniej dziewczynki w Gogolinie. Policja zatrzymała matkę
"Razem z kolegą podjechałem pod blok. Pomyliłem jednak klatki, ponieważ nie było tam oznaczeń, które mieszkania są w danej klatce. Trafiłem na drzwi do obcego mieszkania. Klucz nie pasował. Okazało się, że moje mieszkanie było w klatce obok" - mówił obcokrajowiec. Jego słowa przytoczyła "Gazeta Krakowska".
O tym, że "jacyś brązowi mężczyźni sprawdzają, które mieszkania są otwarte, i je okradają", policję miał zaalarmować sąsiad. Policjanci szybko zlokalizowali auto wskazane w zgłoszeniu i zainterweniowali.
Jak mówił Iqbal, jacyś mężczyźni walili w drzwi jego samochodu. Krzyczeli, że natychmiast ma wysiąść z auta. Nie otwierał, gdyż bał się, że to napad. "Wybili szybę i mnie wyciągnęli" - opowiadał obywatel Bangladeszu. Dodatkowo mężczyzn potraktowano gazem i zakuto w kajdanki. Dopiero wówczas Iqbal dowiedział się, że to policja. "Tak się zatrzymuje terrorystów, a nie przykładnych obywateli" - tłumaczył.
Funkcjonariusze zaczęli przeszukiwać jego samochód. Według wersji, którą przedstawił, nie reagowali, choć mówił, że musi przyjąć leki. Powtarzali, że decyzję w tej kwestii podejmie lekarz, który niedługo go zbada.
Mężczyzn przewieziono do lokalnej siedziby policji.
Zobacz także 25-lecie TVN24 w Opolu. Widzowie zaglądają za kulisy pracy stacji
W międzyczasie przeszukano mieszkanie zajmowane przez obcokrajowca. Jako że nie znaleziono tam nic, co mogłoby pochodzić z przestępczej działalności, mężczyzn przeproszono i dodano, że doszło do pomyłki. Iqbal wraz z kolegą byli wolni.
Niefortunny zbieg okoliczności
Rzekomo to niefortunny zbieg okoliczności doprowadził do zatrzymania obcokrajowców. Policja wyjaśniła, że około 16 mieszkaniec jednego z osiedli zgłosił próbę włamania przez dwóch mężczyzn, a dodatkowo podał ich rysopisy oraz markę i numer rejestracyjny pojazdu, którym się poruszali. Kolejne zgłoszenie o podobnej treści wpłynęło po 22. Tym razem wskazano, że dwie podejrzane osoby kręcą się po klatce schodowej jednego z bloków.
"Gdy funkcjonariusze przybyli na miejsce, pod blokiem ujawnili pojazd opisywany w pierwszym zgłoszeniu. Po chwili przy pojeździe pojawili się też mężczyźni opisani w obydwu zgłoszeniach" - poinformowała policja. Słowa te przytoczyła Interia.
Policja wyjaśniła, że mężczyźni nie reagowali na komunikaty nieumundurowanych funkcjonariuszy. Wprost przeciwnie: jeden chciał uciec, a po ujęciu zachowywał się agresywnie - mimo kilkakrotnego wzywania go (po polsku i po angielsku) do zachowania zgodnego z prawem. To wymusiło na policjantach konieczność użycia środków przymusu bezpośredniego.
Zobacz także Tragiczny finał porannego zdarzenia w Lędzinach
Policjanci tłumaczyli, że początkowo mężczyźni nie potrafili logicznie wytłumaczyć swojej obecności w tamtym miejscu. Później mieli stwierdzić, że byli w trakcie przeprowadzki i zwyczajnie pomylili mieszkania. Policja przyznała, że zebrane później informacje potwierdziły wersję obcokrajowców. Mężczyzn zwolniono z aresztu, a do prokuratury wystąpiono z wnioskiem o umorzenie sprawy.
W Komendzie Miejskiej Policji w Krakowie trwa ustalanie, czy interwencja policjantów była przeprowadzona prawidłowo.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
27 września
Ponad 21 kilometrów ulicami Opola. Półmaraton przyciągnął biegaczy i kibiców
19 września
Zginął młody kierowca. Policja podała wstępne ustalenia
25 września
Pierwsza beczka odszpuntowana na opolskim Rynku
12 września
Cosplay to nie tylko efektowne stroje. Trwa Opolcon czyli Festiwal Fantastyki
30 września
Ponad 218 tys. zł dla prezesa spółki. Bedoes reaguje na sprawę Cancer Fighters
25 września
Policjanci z różnych stron świata na jednej lekcji w Prószkowie
12 września
"Nie chcę, żeby ktoś mi mówił, kogo mam kochać". Marsz Równości przeszedł ulicami Opola

Ten artykuł nie ma komentarzy do wyświetlenia.