- Autor: kam_ila
- Wyświetleń: 3327
- Dodano: 2022-06-29 / 12:51
- Komentarzy: 25
Janusz Kowalski pisze do rektora Uniwersytetu Opolskiego. Chodzi o promowanie LGBT
- Z wielką przykrością dowiedziałem się, że opolska Alma Mater Uniwersytet Opolski - uczelnia utrzymywana z pieniędzy polskich podatników - promuje kłamstwa nt. zagrożenia praw obywateli Rzeczypospolitej Polskiej oraz obrzydliwe praktyki, z obrażaniem uczuć religijnych na czele. Gdybym chciał opisać powyższe zjawiska krótkimi słowy napisałbym: Uniwersytet Opolski promuje ideologię LGBT ideologię gender. A ta, jak wiadomo z licznych przykładów, nie służy rozwiązywaniu żadnych problemów tylko niszczeniu więzi społecznych i realizacji rewolucyjnych lewicowych i antyspołecznych zmian wbrew woli większości polskiego społeczeństwa - pisze poseł Solidarnej Polski w liście do rektora Uniwersytetu Opolskiego.
Dalsza część listu:
Zobacz także Cosplay to nie tylko efektowne stroje. Trwa Opolcon czyli Festiwal Fantastyki
Pod pozorem rozmów o "wolności równości, poszanowaniu drugiego człowieka" jako "niezbędnego elementu życia studenckiego" dokonuje się ordynarna promocja ruchów, osób i zachowań, których efekty widzimy często na obscenicznych paradach jak np. Parada Równości z dnia 25 czerwca w Warszawie, obrażających dobry gust, moralność publiczną i ukazujących osoby homoseksualne jako wulgarne dziwadła nienawidzące religii, rodziny, nachalnie domagające się przywilejów. Uniwersytet Opolski wydaje pieniądze publiczne na działania, których uzasadnienie w rzeczywistości jest co najmniej wątpliwe. Typowa walka z wiatrakami, szkoda jedynie, że za pieniądze publiczne i z prawdopodobnym dyscypliny finansów publicznych - co nota bene wymaga dogłębnej kontroli. (...) Nie ma więc powodu, by w takiej czy innej formie walczyć o tzw. prawa LGBT, ponieważ społeczny problem prześladowania z powodu orientacji seksualnej nie występuje w Polsce. Tym samym ruch LGBT nie ma rzeczywistego powodu działalności i jest w istocie sztucznym tworem, żywcem skopiowanym z krajów zachodnich, które w przeszłości dopuszczały się rzeczywistych prześladowań osób homoseksualnych. Ma to zasadnicze znaczenie i rodzi pytanie o cel działalności. O co więc chodzi? O wywoływanie rewolucji, w czystej, marksistowskiej postaci. Znany pisarz, Rafał Ziemkiewicz, w swojej książce pt. "Strollowana rewolucja" trafnie określił istotę sprawy: ruch LGBT tak samo walczy o prawa homoseksualistów jak komuniści o prawa robotników i chłopów. W istocie ideologii LGBT, jak zresztą każdej innej w dziejach, nie zależy na prawach osób homoseksualnych, rzekomo prześladowanych w Polsce, nie zależy na tym, aby ogół społeczeństwa mógł pozna ich problemy i proponowane przez nich sposoby ich rozwiązania, nie zależy, aby ukazać te osoby jako zwyczajnych, pełnoprawnych członków polskiego społeczeństwa. Zależy im na fermencie, niepokojach, skłóceniu społeczeństwa, co w ich mniemaniu ułatwi im drogę po władzę polityczną oraz dominację w kulturze i mediach. Rewolucja jest wspierana tłustymi grantami różnych organizacji i korporacji międzynarodowych. i jak wiele tego typu zjawisk w historii skupia się na niszczeniu religii, rodziny i wszelkich więzi społecznych, które stanowią naturalne narzędzia obrony przed zredukowaniem człowieka do roli nieświadomego konsumenta, żyjącego w rytm komunikatów reklamowych i propagandowych wysyłanych via media. Im wcześniej zacznie się ta swoista intoksykacja, tym łatwiej walec rewolucji zdemoluje społeczeństwo. Stąd "wyprawy" działaczy LGBT do szkół i przedszkoli, stąd LGBT-owskie tęczowe nasiadówki (dla niezorientowanych: popularna nazwa zebrań komunistów, rozprawiających o rozwiązaniu pseudo-problemów, synonim marnotrawstwa czasu i pustosłowia) na uniwersytetach. Wzorem amerykańskiej młodzieży hippisowskiej z lat 60-tych, próbuje się wywołać studencką rewoltę, która ma odmienić Polskę i Polaków oraz narzucić im zupełnie obce wartości i wzory zachowań. Jestem przekonany, że zakończy się to niepowodzeniem. Tak, jak Polacy zniszczyli komunizm, tak też zatrzymają postępy nowych rewolucjonistów spod znaku gender. Jest jednak pozytywny efekt opisywanego wydarzenia - otóż dowiedziałem się, że na Uniwersytecie Opolskim funkcjonuje etatowa pełnomocniczka rektora ds. równego traktowania. Z chęcią dowiem się, z jakich źródeł finansowana jest jej praca, jakie wykonuje zadania, jakie ma kompetencje oraz jakie korzyści przysparza jej praca na rzecz UO.
Na końcu poseł Janusz Kowalski dodał, że dziękuje opolanom za przeciwdziałanie indoktrynacji LGBT i zapewnia, że podobne inicjatywy będzie popierał.
O komentarz poprosiliśmy uczelnię.
- Pan Rektor prof. Marek Masnyk przyjął do wiadomości pismo Pana Posła Janusza Kowalskiego i nie będzie w żaden sposób prowadził dyskursu w tej sprawie - przekazał Maciej Kochański, rzecznik prasowy Uniwersytetu Opolskiego.
Zobacz także Zginął młody kierowca. Policja podała wstępne ustalenia
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
24 października
Śmiertelny wypadek w Zagwiździu. Nie żyje 17 i 18-latek
22 października
Nocna akcja na Malince w Opolu. Uderzyła w Forda, odjechała z piskiem i porzuciła włączone auto
23 października
Śmiertelny wypadek w Ligocie Dolnej. AKTUALIZACJA FOTO WIDEO
11 października
Niezwykłe znalezisko naszych Czytelników w lesie pod Opolem
22 października
Wypadek na ulicy Witosa. Dwie osoby trafiły do szpitala
12 października
Śmierć 38-latka w Wołczynie. "Bili pięściami, kopali i używali łańcucha rowerowego" WIDEO
27 września
Ponad 21 kilometrów ulicami Opola. Półmaraton przyciągnął biegaczy i kibiców

W dyskusji: 25