- Autor: News4media
- Wyświetleń: 3954
- Dodano: 2022-05-31 / 17:30
- Komentarzy: 4
Weterynarz uśpił przez pomyłkę zdrowego psa. Poradził kupić sobie nowego
"Stefan miał zaledwie 5 lat. Był wspaniałym, potężnym psem w typie owczarka niemieckiego. Ważył aż 70 kg i oczywiście nie był rasowy, ale miał spokojny charakter, nie był agresywny, uwielbiał swoją rodzinę, a rodzina jego. Niestety Stefana już nie ma. Zabił go weterynarz, który pomylił adres" - tak w internetowym wpisie na Facebooku opisywana jest ta bulwersująca sprawa.
Na początku maja weterynarz został wezwany do miejscowości w gminie Zagnańsk. Na podwórku Maciej D. ze strzykawką w ręku zapytał właścicieli, gdzie jest pies. Nie było w tym nic dziwnego, bo lekarz od lat szczepił to zwierzę przeciwko wściekliźnie. Właściciele Stefana sądzili, że tym razem chodziło o to samo.
Według relacji na FB, pies po zastrzyku uciekł do kojca, nie reagował na przywoływanie. Kiedy nieświadomi niczego właściciele poprosili weterynarza o wpisanie szczepienia do książeczki zdrowia psa, "na wszelki wypadek, gdyby na przykład kogoś ugryzł", Maciej D. odpowiedział, że nie jest to konieczne. "On już nikogo nie ugryzie, przecież go uśpiłem" - opisuje sytuację Interia.
Zobacz także Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
Okazało się, ze Maciej D. pomylił adresy i uśpił zdrowego psa. Właściciele zwierzęcia zaczęli krzyczeć, ale lekarz rzucił książeczkę zdrowia, oddał im 100 zł za szczepienie i miał powiedzieć: "Możecie sobie kupić nowego psa".
Sprawą zajęła się policja, prokuratura oraz Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej Świętokrzyskiej Izby Lekarsko-Weterynaryjnej. Ten już zbadał wstępnie okoliczności i potwierdza, że pies był zdrowy.
Teraz do Sądu Lekarsko-Weterynaryjnego ma trafić wniosek o ukaranie Macieja D.
- Pod kątem odpowiedzialności zawodowej weterynarzowi grozi maksymalnie upomnienie lub nagana. Owszem, jest przepis pozwalający na odebranie weterynarzowi prawa wykonywania zawodu, ale w orzecznictwie zostało to zakwestionowane przez Sąd Najwyższy jako kara niewspółmiernie wysoka w stosunku do popełnionego czynu" - wyjaśnia lek. wet. Aleksander Borowiecki, rzecznik odpowiedzialności zawodowej.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
17 sierpnia
Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
4 września
Trwa koncert "W górę serca". Padre Guilherme zagra o 20:30
5 września
Padre Guilherme zamienił Itaka Arenę w wielką koncertową scenę GALERIA WIDEO
17 sierpnia
"Siódmy raz na pielgrzymim szlaku". Z Opola ruszyli w stronę Jasnej Góry
12 sierpnia
Za nami zaćmienie Słońca. Pochwalcie się swoimi zdjęciami
10 sierpnia
Od dziś więcej miejsc do parkowania w centrum Opola
17 sierpnia
Granat moździerzowy na placu zabaw przy ulicy Niemodlińskiej. Na miejscu saperzy AKTUALIZACJA

W dyskusji: 4