- Autor: News4media
- Wyświetleń: 1534
- Dodano: 2022-04-20 / 18:06
- Komentarzy: 0
Nie każdy ma do niego prawo. Apelują, żeby nie nadużywać tego znaku
Apel, jaki wystosował Polski Czerwony Krzyż, ma ścisły związek z wojną w Ukrainie i uchodźcami przybywającymi do Polski. Od kilkudziesięciu dni pomagamy Ukraińcom. Dajemy im schronienie, organizujemy punkty pomocowe, zbiórki pieniędzy, transporty humanitarne. To nasz ogromny sukces, bo za wieloma takimi akcjami stoją osoby prywatne. W równie wielu przypadkach - czy to podczas transportu, czy w punktach pomocowych - można zobaczyć charakterystyczny znak: czerwony krzyż.
I to jest właśnie problem, który teraz nagłaśnia PCK.
- Prawo do używania znaku czerwonego krzyża przysługuje komponentom Międzynarodowego Ruchu Czerwonego Krzyża i Czerwonego Półksiężyca (w skład którego wchodzą krajowe stowarzyszenia Czerwonego Krzyża i Czerwonego Półksiężyca - w Polsce jest to Polski Czerwony Krzyż, Międzynarodowy Komitet Czerwonego Krzyża, Międzynarodowa Federacja Stowarzyszeń Czerwonego Krzyża i Czerwonego Półksiężyca), a także za zgodą władz państwowych istnieje możliwość użycia tego znaku w odniesieniu do ściśle określonych osób i dóbr - przypomina policja. I ostrzega, że każde inne używane znaku stoi w sprzeczności z ustawą (z 16 listopada 1964 r.) o Polskim Czerwonym Krzyżu.
Zobacz także Burze nad Opolszczyzną. Strażacy interweniowali blisko 70 razy
Ale nie chodzi o to, że ta znana wszystkim organizacja pomocowa chce za udostępnienie logo pieniędzy. Nie chodzi także o to, że po prostu nie chce, aby ktoś inny posługiwał się jej znakiem. Problem jest głębszy.
"Zdajemy sobie sprawę z faktu, że funkcjonujemy obecnie w bardzo szczególnych okolicznościach, w których każda pomoc jest potrzebna. W świecie w którym dezinformacja staje się równorzędnym elementem działań militarnych ochrona znaku musi być jeszcze staranniejsza. Symbole polskich sił zbrojnych, organizacji czy nawet znaki firmowe nie mogą być wykorzystywane przez inne, nieuprawnione podmioty" - tłumaczy PCK. I dodaje, że nie pozwala używać swojego znaku osobom prywatnym, firmom czy organizatorom transportu, których wiarygodności nie można zweryfikować.
"Jeśli znak czerwonego krzyża będzie nadużywany przez osoby prywatne, firmy, przedsiębiorstwa i inne podmioty, które w ten sposób chcą "uwiarygodnić" swoją chęć pomocy, wówczas znak ten straci swą moc i nie będzie respektowany przez strony konfliktu, co spowoduje katastrofalne skutki - znak nie będzie chronił rannych, bezbronnych, którzy potrzebują natychmiastowej pomocy" - przekonuje PCK.
reklama
Wydarzenia pod patronatem portalu
Forum
reklama
Najczęściej czytane
19 września
Zginął młody kierowca. Policja podała wstępne ustalenia
12 września
Cosplay to nie tylko efektowne stroje. Trwa Opolcon czyli Festiwal Fantastyki
22 września
Tragiczny finał poszukiwań 17-latka w Opolu
12 września
"Nie chcę, żeby ktoś mi mówił, kogo mam kochać". Marsz Równości przeszedł ulicami Opola
14 września
Maryla Rodowicz zostaje w Opolu. Wszystko za sprawą muralu WIDEO
19 września
Ponad dwie tony śmieci wyłowione z Kamionki Piast
19 września
Ruszyła budowa obwodnicy Namysłowa za 103 mln zł


Ten artykuł nie ma komentarzy do wyświetlenia.