- Autor: Dżacheć
- Wyświetleń: 2963
- Dodano: 2022-04-09 / 09:38
- Komentarzy: 2
Czy wiedzieliście, że...
Nysa to część historii polskiej, powojennej motoryzacji. Jej historia rozpoczyna się po wojnie, kiedy na polskich drogach brakowało lekkich samochodów dostawczych. Na przełomie 1956 i 1957 roku ruszyły prace konstruktorskie i zaledwie po dziewięciu miesiącach zaprezentowano projekt, który bazował na podzespołach Warszawy M20. Nazwa auta pochodzi oczywiście od miejsca jego produkcji czyli Nysy.
Po roku z dawnej Fabryki Mebli Stalowych "Zachód", gdzie produkowano łóżka szpitalne, krzesła, biurka i szafy pancerne, wyjechało ponad 300 sztuk furgonu N58. Niemal co roku wypuszczano udoskonaloną wersję Nysy lub jej przeróbkę, dostosowaną do potrzeb różnych służb. Pojawiały się Nysy karetki, kinowozy, mikrobusy czy też chłodnie. Jednak najsłynniejszymi modelami były milicyjne modele 521 i 522, które różniły się nieco od wersji cywilnych.
Zobacz także Żmija na posesji w Bierdzanach. Jak się zachować w takiejsytuacji?
Przede wszystkim auto wyposażone było w odsuwane drzwi po obu stronach przedziału pasażerskiego w celu sprawnego opuszczania pojazdu na obie strony, miały też klapę w dachu. Radiostacja zamontowana była na podszybiu. Dostęp do silnika był nie tylko z zewnątrz, ale i od wewnątrz. Dodatkowo na dachu zamontowano syrenę oraz megafon.
Radiowóz był wysoki i miał wąskie koła. Dlatego przy szybkiej jeździe istniało ryzyko wypadku. Po jakimś czasie kierowcy wyczuwali jednak auto. Podczas przeglądu samochodu kierowca pracował razem z mechanikiem. Dzięki temu sam mógł później wykonywać drobne naprawy. Nysa służyła głównie do patrolowania i konwojowania. Auto rozwijał prędkość do 90 km/h i spalało około 15-16 litrów paliwa na 100 kilometrów. Samochody Nysa były przez pewien czas używane jeszcze przez Polską Policję. Później zastąpiono je nowszymi konstrukcjami.
Ostatnia Nysa nosiła numer 380 575 - bo tyle egzemplarzy zostało wyprodukowanych. Nysa trafiła nie tylko do Europy. Niech nie zdziwi nikogo fakt, że importowały ją też takie państwa jak Ghana, Wietnam, Kambodża czy Korea Północna. Aż połowa produkcji przeznaczona była na eksport.
Teraz Nysę można zobaczyć na zjazdach miłośników zabytkowych aut, gdzie do dziś wzbudza duże emocje i powoduje u niektórych miłośników motoryzacji przyśpieszone bicie serca.
Zobacz także Ponad 100 kilometrów za nią. Karolina Szczepaniak płynie przez Bałtyk dla Piotra. Aktualizacja
Prezentowany samochód pochodzi z kolekcji Stowarzyszenia ,,10 Sudecka" Muzeum Historii Uzbrojenia w Opolu.
reklama
Wydarzenia pod patronatem portalu
Forum
reklama
Najczęściej czytane
19 września
Zginął młody kierowca. Policja podała wstępne ustalenia
25 września
Pierwsza beczka odszpuntowana na opolskim Rynku
12 września
Cosplay to nie tylko efektowne stroje. Trwa Opolcon czyli Festiwal Fantastyki
22 września
Tragiczny finał poszukiwań 17-latka w Opolu
12 września
"Nie chcę, żeby ktoś mi mówił, kogo mam kochać". Marsz Równości przeszedł ulicami Opola
14 września
Maryla Rodowicz zostaje w Opolu. Wszystko za sprawą muralu WIDEO
19 września
Ponad dwie tony śmieci wyłowione z Kamionki Piast




W dyskusji: 2