• Autor: Aga_Ko
    • Wyświetleń: 4890
    • Dodano: 2022-03-17 / 17:59
    • Komentarzy: 4

    Ciało Emila Czeczki znaleziono powieszone w miejscu zamieszkania w Mińsku

    Ciało Emila Czeczki znaleziono powieszone w miejscu zamieszkania w Mińsku

    (Fot. Biełsat)

    Komitet Śledczy Białorusi poinformował w czwartek, że śledczy ustalają okoliczności śmierci Emila Czeczki. Emil Czeczko to polski żołnierz, który w grudniu zeszłego roku zdezerterował na Białoruś.

    Śledczy o śmierci Czeczki przekazali w informacji opublikowanej na kanale Telegram. Czytamy w publikacji, że Emil Czeczko "został znaleziony powieszony w miejscu zamieszkania w Mińsku". "Grupa śledczo-dochodzeniowa prowadzi czynności w celu ustalenia okoliczności śmierci" - podał Komitet Śledczy Białorusi.

    "Brane są pod uwagę wszystkie możliwe wersje, w tym udział osób trzecich" - czytamy dalej.

    Zobacz także Śmierć czterolatki z Gogolina. Są wyniki sekcji zwłok i zarzuty dla matki

    Emil Czeczko to żołnierz 11. mazurskiego pułku artylerii w Węgorzewie, który porzucił służbę w Wojsku Polskim i uciekł na Białoruś. O dezercji polskiego żołnierza na Białoruś media poinformowały 17 grudnia 2021 r. Gen. Tomasz Piotrowski wydał oświadczenie, w którym potwierdził, że doszło do "haniebnego, jednorazowego przypadku dezercji". Na jaw wyszły informacje o tym, że 25-latek miał problemy z prawem i groziło mu usunięcie z armii.

    Dezerter Emil Czeczko wcześniej oskarżał polskich żołnierzy o mordowanie migrantów. Po swojej ucieczce na Białoruś Czeczko powiedział śledczym, że od 8 czerwca 2021 r. "brał udział w zorganizowanych mordach w strefie przygranicznej i w pobliżu wsi Siemianówka".

    We wcześniejszych wywiadach, które udzielał białoruskim mediom opowiadał o rzekomych przypadkach strzelania polskich żołnierzy do migrantów na granicy polsko-białoruskiej. - Mówili nam, że będziemy pilnować płotu. Najpierw mówili, że będziemy jeździć na patrol, a potem strzelaliśmy w lesie do ludzi - słyszeliśmy w opublikowanych materiałach w białoruskiej telewizji. - Gdybym się sprzeciwił, byłbym martwy - dodał, po czym przekazał, że brał udział w ok. 10 takich sytuacjach. - Tam nas upijali, dawali broń. Rano człowiek nie pamiętał dokładnie, czy strzelał do ludzi - stwierdził Czeczko.
    reklama

    Forum

    Forum pod artykułem jest w trybie "tylko dla zalogowanych".

    W dyskusji: 4

    2022-03-17 18:27:42 #1635111
    Było do przewidzenia, że go tam ubiją i wcale mi go nie szkoda. Teraz będzie zwalanie na nasz kraj i wielka afera na wschodzie. Ale jak pustin srutin każe tysiące ludzi zutylizować (bo inaczej nie da się tego nazwać co wyprawiają ruskie wojska na terenie Ukrainy) to wszystko jest ok.
    [ 0 ]
    2022-03-17 21:08:46 #1635126
    Nie wiem kto i nie bardzo w to wnikam. Śmierć zdrajcom!!!
    [ 0 ]