- Autor: Greg
- Wyświetleń: 11524
- Dodano: 2010-04-12 / 10:31
- Komentarzy: 65
Wypadek w Świerklach
Zdarzenie miało miejsce w niedzielę około godziny 18:00 na ulicy Mickiewicza. Mężczyzna kierujący fordem fiestą zjechał na prawe pobocze, po czym uderzył w słup energetyczny. Oprócz kierowcy w samochodzie było jeszcze dwóch pasażerów.
Wszystkie trzy osoby trafiły do szpitala. Po obserwacji dwóch pasażerów zostało wypisanych do domu, z obrażeniami ciała w szpitalu pozostał kierowca forda.
Zobacz także Śmierć 4-letniej dziewczynki w Gogolinie. Policja zatrzymała matkę
- Na razie ciężko jest mówić o przyczynie wypadku. Możliwe, że kierowca nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze - informuje Elżbieta Skiba z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Opolu.
reklama
Wydarzenia pod patronatem portalu
Forum
reklama
Najczęściej czytane
11 października
Niezwykłe znalezisko naszych Czytelników w lesie pod Opolem
12 października
Śmierć 38-latka w Wołczynie. "Bili pięściami, kopali i używali łańcucha rowerowego" WIDEO
19 września
Zginął młody kierowca. Policja podała wstępne ustalenia
27 września
Ponad 21 kilometrów ulicami Opola. Półmaraton przyciągnął biegaczy i kibiców
18 października
Zmiana czasu pozostaje. Unia Europejska podała harmonogram na kolejne pięć lat
30 września
Ponad 218 tys. zł dla prezesa spółki. Bedoes reaguje na sprawę Cancer Fighters
3 października
Jarmark Świętego Michała trwa na opolskim Rynku. Dziś fireshow i warsztaty


W dyskusji: 65
Voytas: w takim wypadku nalezy usciślić - nie droga winna wypadkowi tylko urzędnicy i nasze cudowne władze, ktore przez swoje nieróbstwo narażają codziennie tysiece ludzi na niebezpieczeństwo.
i nie wierzę że po tych wertepach prowadzacych na MTM jeździsz szybciej niż 40 km/h, bo to grozi urwaniem zawieszenia, albo własnie wypadkiem...pozdrawiam
jest dużo wypadków przez złe oznaczenie np. niebezpiecznych miejsc lub przez pozamalowywane znaki (lub uszkodzone, nieczytelne).
dzisiaj jechałem przez częstochowe, robili tam wycinke asfaltu (pewnie żeby połatać) ale tak dobrze byli oznakowani i widoczni z daleka że niewiele brakło a bym paru rozjechał.
po prostu tragedia, żadnego znaku, drogowcy nawet nie patrzeli czy jakieś auta jadą tylko wchodzili pod koła.
a zamiast zająć sie pokolei każdym pasem to kierowcy mieli zabawe (jazda slalomem z przeszkodami.
a jak wracałem już nikt drogi nie robił. nikt jej nie oznakował a po wycince dziury zostały (niektóre całkiem głębokie bo 1 auto straciło zawieszenie, jechał gościu około 60km/h jak wjechał w dziure to już nie wyjechał).
i takie oznakowywanie jest wszędzie a wrazie wypadku wszystko wina kierowcy ale skąd taki ktoś ma wiedzieć że tam coś jest?
1.nie widać bo kolorystycznie różnicy niema kolor dziury zlewał sie z asfaltem.
2. obowiązuje tam 70km/h i żadnych znaków ograniczających tą prędkość nie postawili więc (prawie)każdy gonił ile wlezie, ja jechałem wolniej bo już wiedziałem co mnie czeka:) (dzięki CB)
3. jazda pod słońce utrudniała widoczność
:D:D:D