- Autor: Dagmara
- Wyświetleń: 5794
- Dodano: 2021-11-04 / 16:45
- Komentarzy: 5
Lekarze alarmują. Dzieci atakują jednocześnie dwa groźne wirusy
Już kilka dni temu aż 10 procent szkół w Polsce wprowadziło zdalne nauczanie. To efekt wzrostu liczby zachorowań na COVID-19. Pandemia nie omija dzieci. Według najnowszych, rządowych informacji w całym kraju w trybie stacjonarnym działa ok. 94 procent szkół ponadpodstawowych (7 343) i 93,3 proc. podstawówek (13 427). Mali pacjenci zakażeni koronawirusem często wymagają opieki w szpitalu.
Odbicie
Zobacz także Czołowe zderzenie dwóch motocykli w Chrząszczycach. Ranni 15-latek i 26-latek
Sytuację pogarsza fakt, że na COVID-19 nakłada się jeszcze inna choroba. To wirus RSV (Respiratory Syncytial Virus, czyli wirus nabłonka oddechowego). Nie jest nowy, bo został opisany już w latach 50. XX wieku. Teraz jednak przybrał na sile. Atakuje mocniej niż w ubiegłych latach. "Obecnie na całym świecie notuje się gwałtowny przyrost zachorowań na RSV, znacznie przekraczający liczbowo obserwowane w latach typowych. Jest to tzw. efekt odbicia" - tłumaczyła dziennikarzom niedawno dr Maria Jolanta Stefaniak, przewodnicząca Zespołu Kontroli Zakażeń Szpitalnych w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w Lublinie.
Choroba początkowo przypomina zwykłą infekcję górnych dróg oddechowych z suchym kaszlem i katarem. Może wystąpić lekka gorączka. Potem objawy się nasilają, a wirus groźny jest zwłaszcza dla niemowląt i małych dzieci. Choroba może przekształcić się w zapalenie płuc i konieczna jest hospitalizacja z podaniem tlenu, a nawet podłączeniem do respiratora.
Dwa wirusy
Szpitale zapełniają się takimi pacjentami, a lekarze alarmują, że koronawirus i RSV zaczynają występować jednocześnie. "W ubiegłym tygodniu dzieci zakażonych RSV w szpitalu było ponad 60. Zdarzają się też przypadki koinfekcji, czyli równoczesnego zakażenia koronawirusem i wirusem RSV. Mieliśmy już kilka takich przypadków" - przyznaje portalowi polskatimes.pl prof. Magdalena Figlerowicz, kierownik Kliniki Chorób Zakaźnych i Neurologii Dziecięcej w Szpitalu Klinicznym. Tłumaczy, że obie choroby leczone są tak samo "Na ten moment mogę powiedzieć, że nie widzę, żeby przebieg tego zakażenia był istotnie cięższy. Ale tych przypadków jest jeszcze zbyt mało, żeby jakiekolwiek jednoznaczne wnioski można było wyciągnąć" - mówi lekarka.
Zobacz także Wypadek na ulicy Ozimskiej. Są utrudnienia w ruchu
Trzy choroby
To jednak nie koniec i do tych chorób może dojść kolejna. Pod koniec października Naukowcy z laboratorium Gyncentrum w Sosnowcu potwierdzili przypadek zakażenia trzema wirusami: SARS-CoV-2, RSV i paragrypy u 2,5-rocznego dziecka. Kolejny pacjent, 5-miesięczne niemowlę było zakażone koronawirusem i wirusem paragrypy.
News4Media/ fot. iStock
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
27 września
Ponad 21 kilometrów ulicami Opola. Półmaraton przyciągnął biegaczy i kibiców
19 września
Zginął młody kierowca. Policja podała wstępne ustalenia
30 września
Ponad 218 tys. zł dla prezesa spółki. Bedoes reaguje na sprawę Cancer Fighters
25 września
Pierwsza beczka odszpuntowana na opolskim Rynku
12 września
Cosplay to nie tylko efektowne stroje. Trwa Opolcon czyli Festiwal Fantastyki
25 września
Policjanci z różnych stron świata na jednej lekcji w Prószkowie
12 września
"Nie chcę, żeby ktoś mi mówił, kogo mam kochać". Marsz Równości przeszedł ulicami Opola

W dyskusji: 5