• Autor: Dagmara
    • Wyświetleń: 1239
    • Dodano: 2021-07-26 / 10:00
    • Komentarzy: 1

    Jesteś na urlopie, a jednak w pracy? Nie ty jeden

    Jesteś na urlopie, a jednak w pracy? Nie ty jeden
    Polakom trudno zerwać ze służbowymi obowiązkami nawet podczas wypoczynku. Tak wynika z przedstawionych właśnie badań.

    Jak wygląda urlop Polaków opisano w najnowszej edycji Monitora Rynku Pracy Instytutu Badawczego Randstad. Z zawartych w nim danych wynika, że w niemal połowie firm trzeba wypoczynek planować z wyprzedzeniem, a im większe przedsiębiorstwo to jest to częstsze. 34 procent pracowników przyznaje, że mają przez swoich zwierzchników narzuconą liczbę dni wolnych, które mogą wykorzystać jednorazowo. Ich liczba wynosi od 10 do 15.

    Badanie wskazuje także, że niespecjalnie lubimy urlopować. Od lat tylko około połowa pracowników wykorzystała w pełni przysługujące im wolne (w ciągu roku). Średnia liczba niewykorzystanego urlopu wynosi 10 dni. Autorzy raportu wskazują, że było tak, mimo że w pandemii, pracodawca miał prawo wysłać podwładnego na wolne, w wybranym momencie. "Z jednej strony sytuacja epidemiologiczna nie sprzyjała planowaniu urlopów. Wygląda też na to, że w czasie pandemii pracownicy byli na tyle obciążeni pracą, że na odbiór zaległego urlopu brakowało czasu." - komentuje dyrektor personalna i członek zarządu Randstad Polska, Monika Hryniszyn.

    Telefony, telefony

    Jak już odpoczywamy, to trudno nam zerwać z pracą. Okazuje się bowiem, że aż 57 procent zapytanych o zdanie odbiera na wolnym służbowe telefony. 41 proc. z nich robi to rzadko, a 15 procent przyznaje, że dzieje się tak często. Dodatkowo 43 procent ankietowanych odpisuje na maile w sprawach zawodowych. 15 proc. z nich robi to często, a 29 proc. przyznaje, że rzadko wykonuje taką czynność. Z badania płynie także wniosek, że od spraw zawodowych najczęściej nie odrywają się osoby z wyższym wykształceniem.

    Tryb pracy

    Z raportu można się także dowiedzieć, że większość Polaków nie ma stałych godzin pracy. 45 proc. ankietowych może pochwalić się, że jest w takim systemie. W systemie zmianowym pracuje 1/4 badanych, w zadaniowym - 15 proc., a w systemie z ustaloną liczbą godzin w tygodniu według grafiku - 12 proc. Na zmiany raczej nie pracują osoby z wyższym wykształceniem, a raczej zadaniowym (22 proc.), a trzeba dodać, że większość spośród wszystkich zatrudnionych (78 proc.) jest zadowolona ze swojej formy pracy. Najwięcej takich osób jest w gronie mających zadaniowy wymiar zatrudnienia (87 proc.). Pracownicy są też gotowi przejść na system zmianowy, ale potrzebują do tego zachęty. To głównie pieniądze. 42 proc. zapytanych o zdanie zgodziłoby się na zmianę za wyższą pensję, a 39 proc. ankietowanych za comiesięczne premię.

    Badanie przeprowadzono w dniach 2 - 14 czerwca 2021 r. na próbie 1002 respondentów.

    News4Media/ fot. iStock
    reklama

    Wydarzenia pod patronatem portalu

    Napisz co o tym myślisz!

    Zarezerwuj unikatowy login zanim wyprzedzą cię inni! Włącz się do dyskusji i wymieniaj poglądy na różne tematy z aktywną społecznością.

    Forum pod artykułem jest w trybie "tylko dla zalogowanych".

    2021-07-26 10:43:45 [83.22.189.*] id:1616880  
    Bodziulla: Napisał postów [1174], status [zrobił/a karierę] Reputacja
    Taka sytuacja wynika z nas samych. Sami siebie tak promujemy, aby dostać jakąś tam niby porządną pracę w dużej firmie i tak sobie z tym żyjemy. Niejednokrotnie widzę ludzi w pracy jak pseudo menadżerowie i nie tylko pomagają dzieciom czy swoim żonom. Podam tylko jeden przykład, żona zadzwoniła, że potrzebuje, aby zawieźć do szpitala (była w ciąży), co zrobił zadzwonił po TAXI, bo praca ważniejsza....jest wiele takich przypadków. Drugi żonie w szpitalu od razu zapowiedzieli, że jeżeli będzie w ciąży ma nie karmić piersią, tylko przejść z karmieniem na butelkę, bo to przeszkadza....a teraz reszta przykładów się mnoży, ale sami siebie dyskryminujemy na samym początku. Pamiętam do dzisiaj rozmowę kwalifikacyjną jako Informatyk, pytań, żądań masa. Zadałem tylko jedno pytanie czy nie będzie problemu, aby z dzieckiem iść na USG (terminy wyznaczane odgórnie i nie ma na już), pracodawca od razu zauważył, że nie będę dobrym pracownikiem, bo już mam wymagania na samym początku. Wiem, że są osoby nadużywające takie sytuacje, ale resztę można dopowiedzieć sobie samemu!!!

    Nick:
    Treść: