- Autor: Aga_Ko
- Wyświetleń: 15172
- Dodano: 2021-03-19 / 09:23
- Komentarzy: 25
W Sejmie wyciekły obrzydliwe nagrania. Biskup Andrzej Czaja: To kłamstwa!
Zgodnie z przedstawioną wersją przez posłankę Joannę Scheuering-Wielgus w zamian za nocne spotkanie ksiądz miał otrzymać zgodę na przeniesie do innej parafii. Biskup Andrzej Czaja odpiera zarzuty. W czwartek o 16.30 odbyła się konferencja prasowa bp. Andrzeja Czai w sprawie wystąpienia posłanki Joanny Scheuring-Wielgus w Sejmie 18 marca 2021 r.
- W listopadzie 2019 roku przed swoim domem zostałem pobity. W szpitalu dostałem SMS, gdzie mnie ostrzegano. Chciałem sprawę wyjaśnić wewnątrz kościoła, ale jak zostałem pobity, zgłosiłem sprawę do prokuratury - relacjonował na konferencji prasowej ksiądz Rafał C
Zobacz także Ponad 218 tys. zł dla prezesa spółki. Bedoes reaguje na sprawę Cancer Fighters
Posłanka umieściła nagranie na Facebooku:
Kuria Opolska wydała oświadczenie w tej sprawie, a następie głos zabrał sam oskarżany - biskup Andrzej Czaja.
- Ks. Rafał C. wspólnie i w porozumieniu z inną osobą, od dłuższego czasu podejmuje działania mające na celu zdyskredytowanie Biskupa Opolskiego i jego najbliższych współpracowników, rozpowszechniając nieprawdziwe i oszczercze informacje na ich temat. Wiadomo, że podejmowane były w wielu domach zakonnych oraz wobec licznych instytucji i osób w kraju oraz za granicą i innych przedstawicieli mediów. Ponadto istnieje uzasadnione podejrzenie, że podszywając się pod biskupa rozsyłał m.in. obraźliwe i wulgarne wiadomości do wielu osób oraz przedkładał sfabrykowane nagrania, mające stanowić rzekomy dowód w sprawie. W związku z tym w Prokuraturze Rejonowej w Opolu prowadzone jest postępowanie w tym zakresie, gdzie biskup i kanclerz posiadają status pokrzywdzonych. Biskup i kanclerz wystąpili przeciwko Rafałowi C. z prywatnymi aktami oskarżenia o zniesławienie - tłumaczy ks. Joachim Kobienia, rzecznik kurii diecezjalnej w Opolu.
Zobacz także Remont na Nysy Łużyckiej. Kierowców czekają utrudnienia
- Insynuacje wobec Biskupa Opolskiego i jego najbliższych współpracowników, które stanowią podstawę wystąpienia posłanki Joanny Scheuring-Wielgus w Sejmie, a także artykułu redaktor Natalii Waloch w "Wysokich Obcasach", są całkowicie nieprawdziwe i stanowią kolejną próbę naruszania dobrego imienia biskupa. Należy ubolewać, że posłanka Sejmu RP, powołana do obrony praworządności, przyłączyła się do oszczerczej akcji dyfamacyjnej wobec biskupa i skrajnie nieobiektywnie relacjonuje na forum publicznym genezę i przebieg wydarzeń. Biskup opolski podejmie stanowcze kroki prawne wobec posłanki Joanny Scheuring-Wielgus oraz innych osób zaangażowanych w kampanię mającą na celu zdyskredytowanie jego osoby - dodaje.
- Trudno być obrońcą we własnej sprawie dlatego zostawiam to prokuraturze i sądom. Uznaliśmy, że stosownym będzie wyjaśnienie tego kiedy publicznie zostałem wywołany do tablicy. To, co zostało powiedziane jest jednym wielkim kłamstwem. Nagrania i dokumenty są preparowane od 3 lat, a moje dobre imię zabierane. To litania niewiarygodnych oszczerstw z których wynika, że jestem wielkim, niebezpiecznym złoczyńcą. Sądzę, że to zemsta za niewydanie zgody na wyjazd do Włoch - mówi Biskup i wskazuje, że historia sięga 2008 roku, kiedy ks. Rafał został proboszczem w parafii Chałupki.
Pełna treść oświadczenia i wypowiedzi opolskiego biskupa znajduje się na filmie poniżej:
Duchowny wyraził także nadzieję, że posłanka Scheuring-Wielgus przeprosi go za bezpodstawne oskarżenia i zapewnił, że jest gotów do obrony swojego dobrego imienia.
Zobacz także Koncert Padre Guilherme przeniesiony na Itaka Arenę. Spieszcie się, bo bilety szybko znikają
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
24 października
Śmiertelny wypadek w Zagwiździu. Nie żyje 17 i 18-latek
22 października
Nocna akcja na Malince w Opolu. Uderzyła w Forda, odjechała z piskiem i porzuciła włączone auto
23 października
Śmiertelny wypadek w Ligocie Dolnej. AKTUALIZACJA FOTO WIDEO
11 października
Niezwykłe znalezisko naszych Czytelników w lesie pod Opolem
22 października
Wypadek na ulicy Witosa. Dwie osoby trafiły do szpitala
12 października
Śmierć 38-latka w Wołczynie. "Bili pięściami, kopali i używali łańcucha rowerowego" WIDEO
23 października
Porzuciła samochód po zderzeniu na ulicy Bielskiej w Opolu. Grozi jej nawet 5 lat więzienia

W dyskusji: 25
Mierzę siły na zamiary, a nie zamiar podług sił.
Okazało się że to nie był ten słoń.