- Autor: Aga_Ko
- Wyświetleń: 2125
- Dodano: 2021-01-30 / 08:31
- Komentarzy: 13
Maseczki z Nadrenii-Palatynatu dla opolskich hospicjów
Nadrenia-Palatynat, nasz region partnerski, przekazał nam 10 000 maseczek chroniących przed zakażeniem koronawirusem. - Od samego początku pandemii mogliśmy liczyć na naszych przyjaciół z Nadrenii-Palatynatu i bardzo doceniamy ten gest solidarności - mówi marszałek Andrzej Buła i przypomina, że w wyniku tej międzyregionalnej współpracy m.in. umożliwiono w najtrudniejszym okresie szybki zakup nowoczesnych respiratorów wyprodukowanych w Nadrenii-Palatynacie, które już od wielu miesięcy służą pacjentom Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Opolu.
W tym tygodniu dotarły do Opola z Nadrenii Palatynatu maseczki ochronne typu FFP-2 i już trafiły do ośmiu hospicjów - w Opolu, Nysie, Brzegu, Zawadzkiem i Byczynie. Dziś ich przedstawiciele spotkali się w urzędzie marszałkowskim z wicemarszałkiem Romanem Kolkiem. Marszałek podkreśla, że to bardzo dobre jakościowo maseczki, więc na pewno bardzo się przydadzą. - Uznaliśmy w zarządzie województwa, że powinny być one przekazane placówkom, opiekującym się osobami przewlekle i ciężko chorymi - mówi.
Zobacz także Wypadek z udziałem motyclisty. Dwie osoby trafiły do szpitala. Są utrudnienia
Dr Jerzy Miszkiewicz z hospicjum św. Arnolda Janssena w Nysie podkreśla, że specyfiką każdego hospicjum jest codzienna opieka nad najciężej chorymi, dlatego potrzeby w zakresie środków ochrony osobistej są ogromne. - Nawet w okresie przed pandemią stosowaliśmy wszystkie te środki ochrony, a pandemia tylko zwielokrotniła te potrzeby. Taka pomoc jak ta z urzędu marszałkowskiego w sposób znakomity wspiera nasze działanie - podkreśla.
Brzeskie hospicjum domowe ma obecnie pod opieką około stu pacjentów, więc przekazane maseczki posłużą personelowi, który się nimi na co dzień opiekuje. Michał Błachut z tego hospicjum podkreśla, że maseczki to obecnie towar deficytowy. - Jest go mało na rynku, a jest bardzo potrzebny, bo wiadomo, że do każdego pacjenta potrzebny jest nowy zestaw ochrony środków dezynfekujących i nowa maseczka - mówi.
Sylwia Sikorska-Stach z hospicjum domowego dla dzieci w Opolu mówi zaś, że obecnej sytuacji nie jest łatwo, bo hospicjum, które działa jako fundacja, utrzymuje się m.in. ze zbiórek publicznych. - W okresie pandemii nie jesteśmy w stanie ich organizować. Dlatego takie wsparcie jest niezbędne - podkreśla. W zespole hospicjum są lekarze, pielęgniarki, fizjoterapeuci, psycholog, więc wszyscy oni muszą być wyposażeni w środki ochrony osobistej, co kosztuje niemałe pieniądze. - Obecnie mamy pod opieką 23 pacjentów, do których tylko pielęgniarki jeżdżą dwa razy w tygodniu - wylicza. A zatem tylko pielęgniarki muszą w tygodniu w sumie aż 46 razy się ubrać w strój ochronny.
Spotkanie z przedstawicielami placówek hospicyjnych było także okazją do zasygnalizowania kolejnych pilnych potrzeb, jakie mają hospicja w czasie pandemii. Jak mówił wicemarszałek, w ramach realizowanego przez urząd marszałkowski unijnego projektu "Opolskie przeciw COVID-19" są jeszcze pieniądze na środki ochrony osobistej właśnie dla takich placówek. Już wiadomo, że najbardziej potrzebne są jednorazowe rękawiczki. Wkrótce hospicja przekażą urzędowi szczegółowe potrzeby, które będą mogły zostać zrealizowane w ramach tego projektu.
Zobacz także Kolorowe tratwy ponownie opanowały Odrę. Za nami XXVII Pływadła
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
19 września
Zginął młody kierowca. Policja podała wstępne ustalenia
12 września
Cosplay to nie tylko efektowne stroje. Trwa Opolcon czyli Festiwal Fantastyki
22 września
Tragiczny finał poszukiwań 17-latka w Opolu
12 września
"Nie chcę, żeby ktoś mi mówił, kogo mam kochać". Marsz Równości przeszedł ulicami Opola
14 września
Maryla Rodowicz zostaje w Opolu. Wszystko za sprawą muralu WIDEO
19 września
Ponad dwie tony śmieci wyłowione z Kamionki Piast
19 września
Ruszyła budowa obwodnicy Namysłowa za 103 mln zł




W dyskusji: 13