- Autor: Aga_Ko
- Wyświetleń: 14057
- Dodano: 2020-08-04 / 13:51
- Komentarzy: 3
Ciężarówka "pchała" Audi kilkaset metrów po obwodnicy. Poszukiwany sprawca wypadku
Do naszej redakcji zgłosił się poszkodowany we wczorajszym zdarzeniu. Wsłuchując się w zeznania świadków, poszkodowanego oraz policji można zgodnie przyznać, że niebezpieczna sytuacja na opolskiej obwodnicy mogła skończyć się tragicznie. Informacja o wypadku drogowym z udziałem samochodu osobowego oraz ciężarowego wpłynęła do opolskich służb ratunkowych w poniedziałek około godziny 17:00.
- Wczoraj (3.08) po 17:00 otrzymaliśmy informację o zdarzeniu drogowym na obwodnicy Opola, w którym brał udział samochód osobowy i ciężarówka. Na miejsce pojechali policjanci, którzy na miejscu zdarzenia zaczęli przesłuchiwać świadków, kierowca Audi został zabrany do szpitala. Zarówno z relacji świadków jak i kierującego wynika, że w momencie kiedy samochód osobowy ruszył na skrzyżowaniu, najechał na nią samochód ciężarowy. W trakcie zderzenia silnik w osobówce zgasł. Z relacji świadków wynika, że ciężarówka miała pchać tę osobówkę na dystansie około kilometra. Na szczęście kierowcy Audi udało się zjechać na bok, natomiast agresywny kierowca ciężarówki odjechał z miejsca zdarzenia - informuje mł. asp. Agnieszka Nierychła, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Opolu.
Zobacz także Ciężarówka przewróciła się na A4. Kierowca trafił do szpitala
Poszkodowany kierowca Audi wskazuje, że nie jest możliwe, że kierowca samochodu ciężarowego mógł nie widzieć co się dzieje. Wielokrotnie dawał sygnały dźwiękowe, auto wyjeżdżało też na przeciwległy pas obwodnicy.
- To trwało dosłownie kilkanaście sekund, tak chociaż przypuszczam, bo poczułem straszne uderzenie przy którym zgasł mi silnik. Nie mogłem nic zrobić, jedyne co dobre to fakt, że nie włączyła mi się blokada kierownicy, bo cały czas miałem włączony zapłon. Odwróciłem się do tyłu i zobaczyłem białe auto z wielkim dużym grillem. Rzucało mnie na prawo i lewo i cały czas próbowałem zapalić silnik. Patrzyłem na zegar, który wskazywał, że samochód ciężarowy wcale nie zwalnia a przyspiesza. Od 50 km/h rozwinął prędkość 80 km/h i tak mnie prowadził na pewno około 200-300 metrów - mówi Bartłomiej Łukaszewski, kierowca Audi.
- Nie wiem czy mógł mnie nie zauważyć. Nie mam pojęcia, czy on zasnął, czy co się stało. Kiedy widziałem, że zbliżam się do skrzyżowania pomyślałem, że nie pociągnę za sobą innych osób, ponieważ wielokrotnie wjechaliśmy na przeciwległy pas. Gdy zjeżdżałem z wiaduktu zdecydowałem się skręcić w krzaki. Wysiadłem z auta samodzielnie, myślałem dość przytomnie. Na początku wyłączyłem silnik i wyciągnąłem kluczyki. Drzwi były zablokowane, więc wydostałem się od strony pasażera. Wyszedłem na ulicę i pytałem ludzi, czy ktoś widział tego wariata. Nie wierzę, że on nie widział, że spycha mnie z drogi. Udało mi się zapamiętać tylko ciemny grill i białą obudowę. Nic więcej nie widziałem bo nie mogłem się od niego oderwać. Cały czas używałem klaksonu, miałem włączone światła awaryjne ale nic to nie pomogło - mówi poszkodowany.
W tej chwili policjanci prowadzą dochodzenie pod kątem spowodowania wypadku. Gromadzony jest materiał dowodowy, poszukiwani świadkowie, którzy mogą nakierować śledczych na sprawcę tego zdarzenia. - Kierowca odpowie również za nieudzielenie pomocy oraz oddalenia się z miejsca zdarzenia. W tej chwili gromadzimy materiał dowodowy, przesłuchujemy świadków i zabezpieczamy monitoring na trasie przejazdu tego samochodu ciężarowego. Poszkodowany doznał obrażeń, które skutkują rozstrojem zdrowia powyżej dni 7. Stąd mowa o wypadku oraz nieudzieleniu pomocy - dodaje Agnieszka Nierychła.
Zobacz także Wypadek na DW 414 w Chrzelicach. Droga jest zablokowana
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
19 września
Zginął młody kierowca. Policja podała wstępne ustalenia
27 września
Ponad 21 kilometrów ulicami Opola. Półmaraton przyciągnął biegaczy i kibiców
25 września
Pierwsza beczka odszpuntowana na opolskim Rynku
12 września
Cosplay to nie tylko efektowne stroje. Trwa Opolcon czyli Festiwal Fantastyki
22 września
Tragiczny finał poszukiwań 17-latka w Opolu
12 września
"Nie chcę, żeby ktoś mi mówił, kogo mam kochać". Marsz Równości przeszedł ulicami Opola
25 września
Policjanci z różnych stron świata na jednej lekcji w Prószkowie




W dyskusji: 3