- Autor: Seeb
- Wyświetleń: 27235
- Dodano: 2009-09-23 / 04:28
- Komentarzy: 265
Policjant - przebieraniec chciał wlepiać mandaty
Kierujący osobową hondą mężczyzna z policyjną czapką na głowie i tzw. lizakiem w reku, około 1:30 w nocy zatrzymał do kontroli na ulicy Reymonta w Opolu, jadących volkswagenem golfem trzech mężczyzn. Ze stojącego na drodze samochodu poprosił o zjechanie w ulicę Damrota, gdzie to miał ukarać kierowcę za popełnione wykroczenia.
Gdy w międzyczasie "policjanta" poproszono o pokazanie legitymacji służbowej, ten szybko próbował zmienić temat i biorąc do ręki mikrofon od CB, "wezwał wsparcie" - nieskutecznie.
Zobacz także Czołowe zderzenie dwóch motocykli w Chrząszczycach. Ranni 15-latek i 26-latek
Wtedy, siedzący w golfie mieszkańcy Opola zdecydowali odjechać i o całym zajściu natychmiast poinformować policję. Kierowca hondy ruszył za nimi, kilkukrotnie próbując jeszcze zajechać im drogę. Gdy mężczyzna zauważył jednak, że jeden z pasażerów rozmawia przez telefon komórkowy, sam zaczął uciekać.
- Osoba zgłaszająca zajście na bieżąco informowała dyżurnego o tym, gdzie przemieszcza się pojazd. Zarządzono pościg i po kilku minutach samochód wraz z kierowcą zatrzymano na ul. Jagiellonów - mówi asp. sztab. Sławomir Szorc z Komendy Miejskiej Policji w Opolu. W trakcie szaleńczej ucieczki, mężczyzna pędził hondą przez centrum miasta z ogromną prędkością, ignorując przy tym znaki drogowe i poruszając się drogą jednokierunkową pod prąd.
Policyjnym przebierańcem okazał się 24-letni mieszkaniec Opola - Daniel T. , który na co dzień jest funkcjonariuszem Służby Więziennej i pracuje w opolskim areszcie śledczym. Jak tłumaczył, "lizaka" kupił na festynie, a policyjną czapkę miał znaleźć w okolicach komendy.
Teraz 24-latek odpowie za podawanie się za funkcjonariusza policji, oraz usiłowanie wyłudzenia pieniędzy, za co w sumie grozi kara pozbawienia wolności do 8 lat. Jednocześnie Komenda Miejska Policji w Opolu prosi o kontakt wszystkie osoby, które wcześniej mogły być zatrzymywane do kontroli przez mężczyznę.
Zobacz także Za nami zaćmienie Słońca. Pochwalcie się swoimi zdjęciami
reklama
Wydarzenia pod patronatem portalu
Forum
reklama
Najczęściej czytane
11 października
Niezwykłe znalezisko naszych Czytelników w lesie pod Opolem
12 października
Śmierć 38-latka w Wołczynie. "Bili pięściami, kopali i używali łańcucha rowerowego" WIDEO
19 września
Zginął młody kierowca. Policja podała wstępne ustalenia
27 września
Ponad 21 kilometrów ulicami Opola. Półmaraton przyciągnął biegaczy i kibiców
30 września
Ponad 218 tys. zł dla prezesa spółki. Bedoes reaguje na sprawę Cancer Fighters
3 października
Jarmark Świętego Michała trwa na opolskim Rynku. Dziś fireshow i warsztaty
14 października
Zbrodnia w dniu ślubu w Skorogoszczy. Po trzech tygodniach nastąpił przełom w sprawie








W dyskusji: 265
O taką głpotę go nie podejrzewałem :o
nieważne skąd go zna..
Oj Prostaku!!!
Jesli Daniela znasz(nawet po nazwisku...)-TO WIESZ CO MA ZA SOBA?!A moze nie?
To co Daneil przezyl w ostatnich latach(od momentu zachorowania jego siostry-to co widzial,jak on to przezywal nie pyta nikt)-moglo zmienic jego PSYCHIKE,doprowadzic do tego ze czasami ma glupie pomysly...(Chyba lepszy taki pomysl anizeli by chodzil i np.gwalcil-a moze to jest lepsze???)
Ciekawe jakby tobie takie przezycia sie odbily na psychike?Hm?Zastanawiales sie nad tym?
Lub ktokolwiek z was?
Bo kazdy jesli ma jakies problemy(ktore sie ciagna przez dluzszy okres)-niestety zostawiaja one swoje slady na ludzkiej psychice.
Ja wiem dokladnie jak sie "ten przebrany policjant" zmienil-odczulam to na wlasnej skorze, a mimo to go rozumiem.
Wiec zastanowcie sie-jakimi ludzmi bylibyscie po jego przezyciach....
;) ciekawe ile zarabial jako klawisz
Ten gosc jest z groszowic.
Narażał zycie innych kierowców gnając z niebezpieczna prędkościa przez miasto jak czytamy w artykule. Do tego oszukiwał obywateli. Nie rozumiem postępowania mediów w takim przypadku. Albo ujawniamy dane wszystkich albo wszystko zostaje ocenzurowane. Osobiście uważam, że powinno sie podawać dane, niech ludzie wiedza kto i co zrobił. Byłaby to dla nich jeszcze wieksza kara niż tylko grzywny czy odsiadka. Delikwenta rozróznianoby na ulicy i zapewne byłoby to dla niego frapujące.
Teraz pojdzie siedziec,a w swojej robocie dostanie wilczy bilet, bez prawa powrotu.