- Autor: Aga_Ko
- Wyświetleń: 5292
- Dodano: 2020-01-27 / 15:57
- Komentarzy: 9
Ktoś truje dzikie zwierzęta na polach pod Głubczycami? Sprawę bada policja
Specjaliści, którzy zajęli się sprawą zatrutych zwierząt w Opawicy pod Głubczycami podkreślają, że problem padłych zwierząt zaczął się już kilka lat temu w okolicach Głubczyc, kiedy znaleziono kilka martwych bielików.
- Sprawa wróciła w zeszłym roku, kiedy to znaleziono ptaka, bielika, który na szczęście został uratowany. Potem znaleziono grupę martwych zwierząt, to były kruki oraz kilka ssaków drapieżnych. W tym roku w styczniu znaleziono kolejnego martwego bielika - mówi Rafał Kasza, specjalista służby leśnej w Nadleśnictwie Prudnik.
Zobacz także Od dziś więcej miejsc do parkowania w centrum Opola
Leśnicy wskazują, że najprawdopodobniej przyczyną śmierci tych zwierząt było zatrucie. - W jednym przypadku nie mamy wątpliwości, że było to działanie celowe. Jeśli chodzi o te zatrute bieliki, to podejrzewamy, że może być to spowodowane wykładaniem trutki na myszy na polach. Zdarzają się takie "mysie" lata kiedy na polach jest dużo myszy, rolnicy wykładają trutkę. Ptaki mogą zjadać te zatrute myszy i umierają. W lasach w tym roku był obfity urodzaj nasion, więc mamy teraz problem z myszami - dodaje.
Leśnicy nie konsultowali problemu padłych zwierząt z innymi nadleśnictwami. Podkreślają jednak, że każdy przypadek znalezienia martwego zwierzęcia jest zgłaszany na policję. - Praktycznie natychmiast po stwierdzeniu miejsca gniazdowania takiego chronionego gatunku jak bielik tworzymy strefę ochronną. Naszym zadaniem jako leśników jest pilnowanie, żeby w tej strefie były przestrzegane obostrzenia dotyczące prac leśnych. Takie strefy oznakowujemy - mówi Rafał Kasza.
- Pierwszego bielika znaleźliśmy 7 grudnia zeszłego roku po informacji postronnych osób. Chory bielik wykazywał znaczne osłabienie. Poinformowaliśmy nadleśnictwo oraz weterynarza z lecznicy dla zwierząt w Nysie. Tego ptaka na szczęście udało się uratować dzięki pomocy kliniki weterynaryjnej w Nysie. Po 2 tygodniach mogliśmy wypuścić zwierzę na wolność. Wcześniej został mu wszczepiony GPS, teraz wiemy, że przebywa gdzieś w okolicach Kotliny Kłodzkiej - mówi Dariusz Setla, leśnicy leśnictwa Mokre, nadleśnictwo Prudnik.
- 23 stycznia kolejny raz dostałem informację, że tym razem na polach uprawnych w okolicy Opawicy leży martwy bielik. Poinformowałem nadleśnictwo, policję, RDOŚ i weterynarza. Te służby przejęły już tę sprawę i koordynują ją do dziś. Nie znam przyczyny padnięcia tego ptaka, nie mogę potwierdzić, ze został otruty. Wcześniejsze przypuszczenia były takie, że bieliki są ofiarą trucia gryzoni przez rolników. W grudniu był jeszcze przypadek zatrucia kruków i lisów jenotów, wcześniej takie sytuacje się nie zdarzały - dodaje Setla.
Zobacz także Ponad 100 kilometrów za nią. Karolina Szczepaniak płynie przez Bałtyk dla Piotra. Aktualizacja
Nad sprawą trucia zwierząt pod Głubczycami pracują policjanci. - Zgłoszenie o znalezieniu martwego bielika wpłynęło do nas w czwartek 23 stycznia rano. Patrol jadąc na miejsce potwierdził ten fakt. Lekarz weterynarii przekazał martwego ptaka do dalszych badań. Dopiero po wyniku tych badań będziemy mogli powiedzieć, czy ktoś tego ptaka otruł, czy zgon nastąpił z przyczyn naturalnych. W poprzednich sprawach są w dalszym ciągu prowadzone postępowania wyjaśniające. Policja oczekuje na wyniki badań tych zwierząt by potwierdzić to, że te zwierzęta zostały otrute. Kiedy potwierdzi się fakt, że zwierzęta otruto będzie można mówić o przestępstwie. Jeżeli dotrzemy do osoby, która zrobiła krzywdę tym zwierzętom, taki sprawca musi liczyć się z karą pozbawienia wolności do lat 3 - informuje mł. asp. Łukasz Golinowski, oficer prasowy KPP Głubczyce.
reklama
Wydarzenia pod patronatem portalu
Forum
reklama
Najczęściej czytane
19 września
Zginął młody kierowca. Policja podała wstępne ustalenia
12 września
Cosplay to nie tylko efektowne stroje. Trwa Opolcon czyli Festiwal Fantastyki
22 września
Tragiczny finał poszukiwań 17-latka w Opolu
12 września
"Nie chcę, żeby ktoś mi mówił, kogo mam kochać". Marsz Równości przeszedł ulicami Opola
14 września
Maryla Rodowicz zostaje w Opolu. Wszystko za sprawą muralu WIDEO
19 września
Ponad dwie tony śmieci wyłowione z Kamionki Piast
19 września
Ruszyła budowa obwodnicy Namysłowa za 103 mln zł



W dyskusji: 9