- Autor: Kanibakalia
- Wyświetleń: 20958
- Dodano: 2009-07-18 / 15:59
- Komentarzy: 137
Trwa zlot Master Truck 2009
Na teren campusu Politechniki Opolskiej, przy ulicy Prószkowskiej zjechała się grubo ponad setka najpiękniejszych ciężarówek z polski i zagranicy. – A to nie wszystko, mamy sygnały, że część pojazdów jeszcze do nas jedzie – zapewnia Aleksandra Donocik, jeden z organizatorów imprezy.
Na miejscu są już dwie piękne Scanie, które przyjechały do Opola aż z zimnej Finlandii. Oprócz samych pojazdów dopisali również Opolanie, którzy mimo skądinąd kapryśnej pogody licznie odwiedzają zlot.
Zobacz także Duże zmiany w centrum Opola. Ulice i parkingi zostaną zamknięte
Jeszcze dzisiaj (sobota) na miłośników ciągników czeka sporo zabawy, między innymi konkursy z atrakcyjnymi nagrodami, dobra muzyka oraz niezwykle widowiskowe pokazy oświetlenia ciężarówek.
- Jutro w planach mamy wystawę modelarzy Master Mini Truck, konkurs dla pań – zawodowych kierowców na precyzyjny dojazd do celu, czy przeciąganie radiowozu Inspekcji Transportu Drogowego – wymienia Donocik.
Ogłoszenie wyników zlotowego konkursu na najpiękniejszą ciężarówkę w niedzielę wieczorem.
Jednodniowy bilet wstępu kosztuje 5 złotych.
Zobacz także Znana jest przyczyna tragicznego wypadku podczas Rajdu Nyskiego, w którym zginął Artur Sękowski
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
24 października
Śmiertelny wypadek w Zagwiździu. Nie żyje 17 i 18-latek
22 października
Nocna akcja na Malince w Opolu. Uderzyła w Forda, odjechała z piskiem i porzuciła włączone auto
23 października
Śmiertelny wypadek w Ligocie Dolnej. AKTUALIZACJA FOTO WIDEO
11 października
Niezwykłe znalezisko naszych Czytelników w lesie pod Opolem
22 października
Wypadek na ulicy Witosa. Dwie osoby trafiły do szpitala
12 października
Śmierć 38-latka w Wołczynie. "Bili pięściami, kopali i używali łańcucha rowerowego" WIDEO
27 września
Ponad 21 kilometrów ulicami Opola. Półmaraton przyciągnął biegaczy i kibiców

W dyskusji: 137
Pojechałam z moim Facetem do szpitala odwiedzić chorego wujka. Zajechalismy oczywiście naszym wypasionym Porsche. Było bardzo duszno i gorąco, wilgotność przekraczała 80%. Sam szpital na Witosa jest ały, akurat wtedy gdy pojechaliśmy nie było dużo ludzi. Gdy przywitaliśmy się z chorym wujkiem nagle w cały szpitalu zgasło swiatło, pacjenci podłączeni do respiratorów zaczęli się dusić, inni zaczęli panikować... pilęgniarki biegały w kółko i krzyczały "Nie ma prądu! Nie ma prądu" Okazało się że szpital nie zapłacił rachunku za prąd.Na szczęście mój facet w porę zareagował. Skoczył po BMW, odpalił je i wjechał na I piętro szpitala, otworzył maskę wyciągnął klemy podłączył je do akumulatora (1456 ! kilowatogodzin!!!) i podłączył klemy do agregatora w szpitalu. Potem przygazował... i ukazała się światłość!! Repiratory zaczęły działać! Mój facet uratował życie wielu osobom. Jestem z niego bardzo dumna. Potem żegnali nas wiwatami! Ciekawe czy taką cężarówką da się zrobić tak samo.