- Autor: Aga_Ko
- Wyświetleń: 6403
- Dodano: 2019-12-06 / 12:29
- Komentarzy: 4
Sąd: Pielęgniarz przekroczył uprawnienia, a nie gwałcił więźnia - była obopólna zgoda
Zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa złożył jeden z więźniów zakładu karnego w Głubczycach. Do spotkań między więźniem a pielęgniarzem więziennym miało dochodzić w 2016 roku. Sąd po rozpoznaniu sprawy początkowo uznał, że molestowanie nie miało miejsca, ale za przekroczenie uprawnień skazał Łukasza H. na rok więzienia oraz orzekł zakaz wykonywania jakichkolwiek zawodów w służbie więziennej na okres 10 lat. Zarówno obrona jak i prokuratura od wyroku złożyły odwołanie.
Dziś na rozprawie odwoławczej obrońca oskarżonego Łukasza H. wniósł o jego uniewinnienie. Swoją prośbę motywował tym, że pokrzywdzony w opinii biegłych nie wyglądał na ofiarę przemocy seksualnej. Nigdy nie zgłaszał zastrzeżeń względem zachowania Łukasza H., mimo że miał do tego wiele okazji. - Poszkodowany wielokrotnie oszukiwał i okradał współosadzonych. Pomieszczenie w którym miało dochodzić do kontaktów z pielęgniarzem nie było zamykane, poszkodowany mógł swobodnie wyjść z pomieszczenia. Poszkodowany wielokrotnie mylił daty w których miało do tych zdarzeń dochodzić - tłumaczył przed sądem obrońca Łukasz Wójcik.
Zobacz także Odra Opole zaprezentowała drużynę na sezon 2026/27
Prokurator oraz przedstawiciel oskarżyciela posiłkowego wnieśli o nieuwzględnienie apelacji. - Analiza materiału dowodowego wskazuje, że to oskarżony inicjował kontakty z więźniem. Poszkodowany był skazany na podporządkowanie się wezwaniom do ambulatorium. Z materiału dowodowego wynika że to oskarżony inicjował kontakty, a o skłonnościach seksualnych poszkodowanego wiedział z akt. Przelał też na nazwisko oskarżonego kwotę 200zł, zakupował niezbędne przedmioty. Był to ciąg zachowań, co świadczy o natężeniu złej woli - mówił prokurator.
- Oskarżyciel posiłkowy musiał ulegać woli oskarżonego, ponieważ wbrew temu co wskazywał obrońca, oskarżony mógł wpływać wnioskami o nagrodę czy kare na sytuację poszkodowanego. Poszkodowany nie zgłosił sytuacji władzom więzienia, bo bał się, że informacje dojdą do oskarżonego, a nie podjęte zostaną żadne działania, z czym wiązałoby się pogorszenie jego sytuacji w więzieniu - tłumaczył pełnomocnik oskarżyciela posiłkowego.
Sąd II instancji prawomocnie skazał Łukasza H. na rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na 3 lata. - O tym, że jakaś relacja ich łączyła, świadczą też te zachowania oskarżonego wobec pokrzywdzonego. Obdarowywanie go prezentami, przesyłanie pieniędzy. Natomiast niewątpliwie oskarżony przekroczył swoje uprawnienia - czytał w uzasadnieniu sędzia Daniel Kliś.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
19 września
Zginął młody kierowca. Policja podała wstępne ustalenia
12 września
Cosplay to nie tylko efektowne stroje. Trwa Opolcon czyli Festiwal Fantastyki
12 września
"Nie chcę, żeby ktoś mi mówił, kogo mam kochać". Marsz Równości przeszedł ulicami Opola
22 września
Tragiczny finał poszukiwań 17-latka w Opolu
14 września
Maryla Rodowicz zostaje w Opolu. Wszystko za sprawą muralu WIDEO
19 września
Ponad dwie tony śmieci wyłowione z Kamionki Piast
19 września
Ruszyła budowa obwodnicy Namysłowa za 103 mln zł

W dyskusji: 4