Przed 13 października za niszczenie banerów wyborczych groziła kara grzywny, pd 13 listopada z karą grzywny muszą liczyć się komitety wyborcze, których banery wiszą w miejscach publicznych.
O ile w trakcie trwania kampanii pilnowano, by nie niszczyć i nie zrywać banerów i plakatów, które szybko wymieniano na nowe, tak dziś minął termin na posprzątanie powyborczych "śmieci". Jeśli więc kandydaci w dalszym ciągu spoglądają na Opolan z płotów i murów, warto wiedzieć, że już nie powinni.
Zgodnie z kodeksem wyborczym wszelkie plakaty i hasła wyborcze powinny zostać posprzątane i usunięte przez odpowiedzialne za nie komitety w ciągu 30 dni od daty przeprowadzenia wyborów. Jest to jednoznaczne z tym, że termin minął we wtorek 12 listopada.
Pełnomocnikom wyborczym, którzy nie dopełnią obowiązku usunięcia plakatów i materiałów wyborczych grozi kara grzywny w wysokości od 20 do 500 zł. Oprócz tego wójt, burmistrz, lub prezydent miasta mogą wydać postanowienie o usunięciu elementów agitacji wyborczej, a kosztami obciążyć pełnomocników wyborczych.
W treściwym fotostory umieściliśmy niektóre banery i plakaty, które nie zostały jeszcze uprzątnięte. Wśród nich zdecydowaną przewagę mają materiały Prawa i Sprawiedliwości, nie brakuje również Platformy Obywatelskiej czy SLD, nie trafiliśmy jednak na naruszające kodeks materiały Mniejszości Niemieckiej, co oczywiście nie oznacza, że takich nie ma.
iks: Napisał postów [365], status [pismak]
Ręka rękę myje. Normalny widok po wyborach. Śmieci reklamowe tak szybko nie znikną a nasze dzielne organy ścigania nic z tym nie zrobią.