- Autor: Aga_Ko
- Wyświetleń: 8489
- Dodano: 2019-03-04 / 14:48
- Komentarzy: 18
Incydent po meczu Odry z Jastrzębiem. Wiceprezes z urazem barku, ucha i głowy
Do tej skandalicznej sytuacji doszło zaraz po meczu, który został rozegrany w Jastrzębiu-Zdroju, gdzie GKS podejmował Odrę Opole. Po zakończonym meczu, kiedy piłkarze wsiedli do autokaru, został on zaatakowany przez grupę kilkudziesięciu kibiców, którzy kopali autokar, dostali się do środka i dopuścili się szarpaniny z wiceprezesem klubu.
- Wartym podkreślenia jest fakt, że autokar naszego zespołu stał w miejscu wyznaczonym przed gospodarzy, jednak plac ten nie był w żaden sposób ogrodzony i każdy mógł mieć do niego dostęp. Sam pojazd został dodatkowo poobijany i pooklejany przez miejscowych - czytamy na stronie opolskiego Klubu Odry Opole.
Zobacz także Barierka zagrodziła pobocze przy Kamionce Bolko. Zaparkowane auta utrudniają przejazd
- Od samego początku jak przyjechaliśmy pozostawieni zostaliśmy sami sobie. Kibice gospodarzy poruszali się swobodnie. Około 20 minut przed rozpoczęciem meczu zgłosiłem to, że obok autokaru poruszają się kibice z butelkami i alkoholem w ręce. Nikt nie zareagował na prośby. Po meczu zostałem zaatakowany przez pseudokibiców którzy wtargnęli do autokaru. Zostałem uderzony i oblany jakąś substancją. Myślę że kolo setki kibiców było przed autokarem. Można było przewidzieć tą sytuację, ja ją przecież przewidziałem przed meczem. Nikt nie zareagował. Mam obrażenia ucha, głowy, stawu barkowego. Kibicom nie udało się ukraść gadżetów klubowych. Oprócz tego że zgłosiliśmy tę sytuację na miejscu to dziś wysyłamy pismo do PZPN z opisem sytuacji. Takiej organizacji meczu jeszcze nigdy nie widziałem - opowiada Ireneusz Gitlar, wiceprezes Odry Opole.
- Ta sytuacja wcale nie powinna mieć miejsca. Wjeżdżając na stadion samo zaplecze parkingu było zagrożeniem zarówno dla zawodników jak i dla nas. Było to zgłaszane ale bez reakcji ze strony gospodarzy. Po spotkaniu kibice Jastrzębia chcieli zerwać proporczyk i w tym momencie został uderzony w twarz wiceprezes, zostaliśmy oblani jakąś cieczą. Kibice pooklejali autokar naklejkami, krzyczeli "GKS Jastrzębie". Byliśmy zaskoczeni ponieważ zawsze autokar był pilnowany. Prezesi Jastrzębia powinni wyciągnąć z tego jakieś wnioski - dodaje Jarosław Gwizda, kierowca autobusu.
Odra Opole apeluje do Fortuna 1 Ligi oraz Polskiego Związku Piłki Nożnej o wyciągnięcie daleko idących konsekwencji wobec GKS-u Jastrzębie w związku z niezapewnieniem gościom bezpieczeństwa przez ten klub jako organizatora meczu. Skandaliczny incydent został niezwłocznie zgłoszony organom ścigania oraz Delegatowi Polskiego Związku Piłki Nożnej.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
22 października
Nocna akcja na Malince w Opolu. Uderzyła w Forda, odjechała z piskiem i porzuciła włączone auto
11 października
Niezwykłe znalezisko naszych Czytelników w lesie pod Opolem
23 października
Śmiertelny wypadek w Ligocie Dolnej. AKTUALIZACJA FOTO WIDEO
22 października
Wypadek na ulicy Witosa. Dwie osoby trafiły do szpitala
12 października
Śmierć 38-latka w Wołczynie. "Bili pięściami, kopali i używali łańcucha rowerowego" WIDEO
27 września
Ponad 21 kilometrów ulicami Opola. Półmaraton przyciągnął biegaczy i kibiców
30 września
Ponad 218 tys. zł dla prezesa spółki. Bedoes reaguje na sprawę Cancer Fighters

W dyskusji: 18
Jednocześnie klub poinformował, że chce zidentyfikować sprawców i nałożyć na nich dożywotnie zakazy stadionowe. Podjęte zostaną również kroki prawne, aby pseudokibice pokryli ewentualne kary finansowe, na które narażony jest teraz klub" ... reszta to kasa(zadośćuczynienie), chyba się "dogadają"