- Autor: Spiegel
- Wyświetleń: 3095
- Dodano: 2018-11-09 / 23:22
- Komentarzy: 8
Kolejna porażka Odry Opole
Tyszanie od 10 spotkań nie odnotowali zwycięstwa. Odra ostatnio na wyjeździe zanotowała porażkę w pojedynku z ŁKS -em Łódź 5:1. Na początku kibice i zawodnicy odśpiewali cztery zwrotki hymnu narodowego z okazji święta niepodległości Polski. To wprowadziło odpowiedni świąteczny nastrój, do którego dopasowali się zawodnicy obu drużyn. Już początek spotkania zapowiadał wielkie emocje. GKS zastosował wysoki pressing nie pozwalając na rozegranie piłki przez gości. W odpowiedzi Odra zagęściła swoje pole karne i żadna z drużyn nie potrafiła przełamać impasu. Obserwując grę tyszan odnosiło się wrażenie, że są oni niezwykle podrażnieni i za wszelką ceną pragną zdobyć gola. W 20 minucie doszło do zamieszania pod bramką Odry. Szromnik broni najpierw jeden strzał , ale drugi strzał, którego autorem jest kapitan gospodarzy Łukasz Grzeszczyk ląduje w siatce Odry i jest 1:0 dla GKS Tychy. Zawodnicy gospodarzy skracają pole gry, stosują pressing. Odra nie potrafi znaleźć recepty na taką taktykę. Na boisku trwała mordercza walka z obu stron bez konkretnego efektu. Pierwsza połowa kończy się wynikiem 1:0 dla gospodarzy. Podsumowywując tą część spotkania, należy odnotować sporą stratę w Odrze. Na skutek kontuzji boisko musiał opuścić Ivan Martin, za którego wszedł Szymon Skrzypczak.
Druga połowa meczu, to naprzemienne ataki. Defensywa GKS stanowi monolit. Do czasu. Tsunami w wykonaniu Odry nadchodzi w 6 i 8 minucie drugiej połowy. Odra strzela dwie bramki i obejmuje prowadzenie 2:1. Jeden gol jest samobójczy. Po zagraniu Janusa piłka odbija się od pleców Abramowicza i ląduje w siatce gospodarzy. Autorem drugiego gola jest Skrzypczak. W tym momencie wydaje się, że losy spotkania są przesądzone. Zawodnicy Odry grają składnie taktycznie i wydaje się, że GKS nie jest w stanie wyrwać Odrze zwycięstwa. Jednak z upływem czasu spotkanie się wyrównuje. W 67 minucie kibice byli świadkami strzelenia niezwykłej urody bramki. Adamczyk z okolic piątego metra strzela piętą i bramkarz Odry jest bez szans. Ta bramka godna jest kamer telewizyjnych. Drużyna GKS wraca do gry. Remis jednak nie satysfakcjonuje żadnej z drużyn. Obie uparcie dążą do zdobycia przewagi. Sytuacja na boisku zmienia się jak w kalejdoskopie. Pod koniec drugiej połowy z doskonałej strony pokazuje się zawodnik gospodarzy Vojtusz. Dwudziestopięcioletni zawodnik GKS w meczu z Odrą przełamuje swoja dotychczasową indolencję strzelecką. W 80 i 85 minucie spotkania trafia dwukrotnie do bramki naszej drużyny i ustala wynik na 4:2.
Zobacz także Wypadek na DW 414 w Chrzelicach. Droga jest zablokowana
Drużyna Odry jeszcze nigdy nie wygrała na stadionie w Tychach. Jej kolejny piąty mecz na tym terenie kończy się porażką. Był to dwudziesty mecz naszego trenera, niestety mecz przegrany. Odra została pokonana w Tychach 4:2. Poniosła zasłużoną porażkę, ale trzeba przyznać, że po ambitnej walce. Naszym zawodnikom zabrakło trochę szczęścia, a i trochę umiejętności i dyscypliny taktycznej.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
19 września
Zginął młody kierowca. Policja podała wstępne ustalenia
27 września
Ponad 21 kilometrów ulicami Opola. Półmaraton przyciągnął biegaczy i kibiców
30 września
Ponad 218 tys. zł dla prezesa spółki. Bedoes reaguje na sprawę Cancer Fighters
3 października
Jarmark Świętego Michała trwa na opolskim Rynku. Dziś fireshow i warsztaty
25 września
Pierwsza beczka odszpuntowana na opolskim Rynku
12 września
Cosplay to nie tylko efektowne stroje. Trwa Opolcon czyli Festiwal Fantastyki
2 października
Karta pobytu za tysiące euro. 11 osób zatrzymanych w śledztwie SG i CBA

W dyskusji: 8