- Autor: Seeb
- Wyświetleń: 7777
- Dodano: 2009-04-13 / 20:50
- Komentarzy: 110
Potrącenie na przejściu dla pieszych
- 29-letni kierowca volkswagena golfa na oznakowanym przejściu dla pieszych, potrącił prawidłowo przechodzącego przez drogę mężczyznę - relacjonuje nadkom. Piotr Kostuś, dyżurny Komendy Wojewódzkiej Policji w Opolu.
Poszkodowany z ranami głowy i wstrząśnieniem mózgu został zabrany do szpitala. Kierowca był trzeźwy.
Zobacz także Upadek motocykla. Pasażerka została zabrana do szpitala
Wydarzenia pod patronatem portalu
Forum
Najczęściej czytane
11 października
Niezwykłe znalezisko naszych Czytelników w lesie pod Opolem
12 października
Śmierć 38-latka w Wołczynie. "Bili pięściami, kopali i używali łańcucha rowerowego" WIDEO
27 września
Ponad 21 kilometrów ulicami Opola. Półmaraton przyciągnął biegaczy i kibiców
22 października
Wypadek na ulicy Witosa. Dwie osoby trafiły do szpitala
30 września
Ponad 218 tys. zł dla prezesa spółki. Bedoes reaguje na sprawę Cancer Fighters
18 października
Zmiana czasu pozostaje. Unia Europejska podała harmonogram na kolejne pięć lat
3 października
Jarmark Świętego Michała trwa na opolskim Rynku. Dziś fireshow i warsztaty






W dyskusji: 110
To było dwa lata temu. Wracałam właśnie z moim faciem z shoppingu z Berlina. Było upalnie wręcz ciepło (około 23 stopnie Richtera) jechaliśmy tak sobie spokojnie jakby nigdy nic, słońce swieciło, wiater wiał, ptaki świergotały. Suneliśmy naszym Porsche autostradą około 180km/h. W pewnym momencie zaczął wyprzedzać nas autobus wyładowany emigrantami z UK wracającymi z wysp po przegranej PiS. Mój facet się trochę zdziwił że przy takiej prędkości autobus decyduje się na wyprzedzanie ale nic to... zjechał z drogi i w tym momencie zaczął się dramat. Autobus zaczął niebezpiecznie zjeżdżać aż zachaczył prawą barierkę, przez okna widzieliśmy twarze przestraszonych ludzi... Mój facet natychmiast włączył autopilota, podjechał do autobusu najbliżej jak się dało, wszedł na maskę przeskoczył na dach autobus i cudem dostał się do kokpitu kierowcy. Pasażerowie byli w szoku. Mój facet zwolnił się i ocucił kierowcę który przysnął za kółkiem. Pamiętam że wszyscy nam dziekowali a potem mój facet zatrudnił cały autobus do produkcji pustaków w swojej firmie.
NIGDY NIE ZAPOMNE TEGO DNIA.