• Autor: Majlan
    • Wyświetleń: 5027
    • Dodano: 2018-03-09 / 14:44
    • Komentarzy: 6

    Konflikt w USK. Będzie strajk głodowy personelu medycznego?

    Konflikt w USK. Będzie strajk głodowy personelu medycznego?

    (Fot. Majlan)

    Związek NSZZ Solidarność działający przy Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym w Opolu wystosował do dyrekcji placówki pismo z żądaniem między innymi podwyżki płacy minimalnej wszystkich pracowników, poprawy warunków pracy oraz wprowadzenia wewnętrznej procedury antymobbingowej. Termin spełnienia żądań upływa dzisiaj. W odpowiedzi dyrekcja szpitala zaprosiła jedynie przedstawicieli Solidarności na rozmowę... w przyszły piątek. .

    - Zarzucamy władzom szpitala między innymi brak działania w kierunku zwiększenia zatrudnienia w dziale higieny i obsługi żywienia oraz doprowadzenie do znacznej różnicy w wynagrodzeniu poszczególnych pracowników wykonujących tę samą pracę na tych samych stanowiskach. Chcemy też wyrównania wynagrodzeń zasadniczych wszystkich pracowników do poziomu nie mniejszego niż 2100 złotych - wylicza Marcin Laskowski, przewodniczący przyzakładowej Solidarności.

    - W pisemnej odpowiedzi, na którą mieliśmy czas do dzisiaj, zaprosiliśmy przedstawicieli NSZZ Solidarność do rozmów z dyrekcją szpitala. Te mają się odbyć 16 marca, czyli w przyszły piątek. Co do wynagrodzeń minimalnych - w naszej placówce wynosi ono już 2100 złotych brutto i - zgodnie z przepisami - nie może zostać obniżona, nawet, jeśli w przyszłości będziemy chcieli posiłkować się firmami zewnętrznymi w pewnych obszarach. Mówiąc jeszcze szerzej: ze związkami zawodowymi, których w szpitalu mamy pięć, stale się spotykamy, dyskutujemy. Tylko w tym roku odbyliśmy aż sześć rozmów. Jesteśmy również w trakcie tworzenia programu antymobbingowego i antydyskryminacyjnego, a jego projekt przedstawimy do końca miesiąca. Tezy o bezczynności dyrekcji placówki wobec zgłaszanych nieprawidłowości są nieuzasadnione - odpowiada Małgorzata Lis-Skupińska, rzecznik prasowy Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Opolu.

    Zobacz także Tragiczny finał porannego zdarzenia w Lędzinach

    Skonfliktowani pracownicy z takim podejściem do sprawy się jednak nie zgadzają. - Spotkania wcale nie są owocne. Weźmy pod uwagę choćby regulamin wynagrodzeń - omawiamy go już od grudnia... 2016 roku i dalej nie poczyniliśmy konkretnych ustaleń. Jakiekolwiek wyrównanie pensji - między innymi ratowników i sekretarek medycznych - miało miejsce w tym roku, owszem, lecz dopiero po tym, jak pozwaliśmy szpital o dyskryminację. Wcześniej za pracę wykonywaną na tym samym stanowisko różne osoby otrzymywały różne wynagrodzenie. Trzeba też pamiętać - o czym zdaje się zapominać dyrekcja - że kwota wynagrodzenia minimalnego wypłacanego u nas zawiera już premie i dodatki stażowe, które - jak nazwa wskazuje - powinny być doliczane do pensji - słyszymy.

    - Dziwi nas również bardzo odległy termin wskazany przez dyrekcję, biorąc pod uwagę sytuację, w jakiej wszyscy się znajdujemy. Mamy jednak nadzieję, że w końcu dyrektor spełni nasze postulaty. Jeśli nie, nie wykluczamy strajku lub nawet głodówki - podsumowuje Laskowski.
    reklama

    Forum

    Forum pod artykułem jest w trybie "tylko dla zalogowanych".

    W dyskusji: 6

    2018-03-09 18:32:11 #1552534
    2100 brutto. To w lidlu i biedronce mają wieksze.
    [ 0 ]
    2018-03-09 18:19:01 #1552532
    Wywalić dyrektora i od razu będzie posprzątane. Ciekawe, czy w swoim domu też ma taki brud?
    [ 0 ]
    2018-03-09 15:16:20 #1552523
    Tam to niech się najpierw do pracy wezmą!Byłem tam niedawno z wizytą na wewnętrznym u kolegi.Wszechobecny brud pajęczyny na ścianach padłe owady w kloszach lamp podłoga brudna.Strach czegokolwiek dotknąć.To jest złe zarządzanie i żadne podwyżki nie pomogą.
    [ 0 ]