- Autor: Majlan
- Wyświetleń: 6051
- Dodano: 2017-09-08 / 11:10
- Komentarzy: 5
W deszczu pokonali na rowerach 600 kilometrów dla Laury Biel
Przypomnijmy, u Laury zdiagnozowano bardzo skomplikowaną wadę serca. By dziewczynka mogła przeżyć, tuż po porodzie będzie musiała przejść poważną operację serca.
- Pomysł był całkowicie spontaniczny. Zauważyłem, że wpływy z licytacji na rzecz Laury zmalały, więc chciałem rozpowszechnić tę akcję jak najszerzej, nawet na całą Polskę. Namówiłem kolegów, którzy chętnie się przyłączyli i postanowiliśmy przejechać 600-kilometrową trasę z Opola do Świnoujścia na rowerach - tłumaczy st. sierż. Łukasz Basztabin.
Zobacz także Upadek motocykla. Pasażerka została zabrana do szpitala
Rozplanowaniem i zabezpieczaniem trasy zajął się mł. asp. Błażej Sołtys, prezes Klubu Honorowych Dawców Krwi PCK przy Samodzielnym Pododdziale Prewencji Policji w Opolu. - Wziąłem całą logistykę na siebie, choć wiedziałem, że będzie to wymagało wiele pracy. Chciałem jednak, by chłopaki skupili się na treningach, ja za to zorganizowałem pojazd techniczny, którym przewożone były nasze rzeczy osobiste, zapasowy rower, części zapasowe, śpiwory, karimaty i namioty. Musiałem również zadbać o noclegi i posiłki dla kolegów - wylicza policjant.
Rowerowa wyprawa dla laury wyruszyła 1 września. - Od pierwszego dnia było bardzo ciężko, pogoda nas nie rozpieszczała. Ulewny deszcz sprawiał, że jechało się bardzo ciężko. Sprawy nie ułatwiał też silny wiatr, jednak cały czas czuliśmy wewnętrzną motywację, wiedzieliśmy, dla kogo jedziemy nad morze - wspomina st. sierż. Radosław Chmielewski.
- Każdego dnia pokonywaliśmy około 120 kilometrów w czasie 6-7 godzin. Nie brakowało długich, stromych podjazdów czy piaszczystych dróg, przez które musieliśmy prowadzać lub wręcz przenosić nasze rowery. Cały czas jednak wspieraliśmy się nawzajem i aż do ostatniego dnia wszystko szło względnie dobrze. Dopiero 5 września przebita opona w jednośladzie sierż. szt. Rafała Bila spowodowała, że spadł on z krawężnika i rozciął sobie łokieć. Rana nie była poważna, ale mocno zanieczyszczona, więc udaliśmy się z nią do lekarza, by dobrze ją oczyścił. W końcu jednak dotarliśmy do upragnionego celu, czyli do Świnoujścia, odwiedzając na całej trasie wiele komend - podsumowuje mł. asp. Błażej Sołtys.
Policjanci zapowiadają, że "jeśli tylko będzie można komuś pomóc, chętnie wyruszą nawet w 800-kilometrową podróż".
Zobacz także Opole uczciło 82. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego
Laurę Biel cały czas można wspomóc dowolną kwotą. Wystarczy wpłacić pieniądze na konto Fundacji na rzecz dzieci z wadami serca Cor Infantis, 86 1600 1101 0003 0502 1175 2150 z dopiskiem "Laura Biel". Więcej informacji tutaj.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
22 października
Nocna akcja na Malince w Opolu. Uderzyła w Forda, odjechała z piskiem i porzuciła włączone auto
23 października
Śmiertelny wypadek w Ligocie Dolnej. AKTUALIZACJA FOTO WIDEO
11 października
Niezwykłe znalezisko naszych Czytelników w lesie pod Opolem
22 października
Wypadek na ulicy Witosa. Dwie osoby trafiły do szpitala
12 października
Śmierć 38-latka w Wołczynie. "Bili pięściami, kopali i używali łańcucha rowerowego" WIDEO
27 września
Ponad 21 kilometrów ulicami Opola. Półmaraton przyciągnął biegaczy i kibiców
30 września
Ponad 218 tys. zł dla prezesa spółki. Bedoes reaguje na sprawę Cancer Fighters





W dyskusji: 5