- Autor: Seeb
- Wyświetleń: 2681
- Dodano: 2009-01-07 / 17:40
- Komentarzy: 41
Zembaczyński przed Rzecznikiem Praw Obywatelskich
Według Patryka Jakiego odmówienie udostępnienia ratuszowej sali jest niczym innym jak powrotem do czasów cenzury. - Przecież w Polsce panuje wolność wypowiedzi, a zakazywanie głoszenia własnych poglądów jest sprzeczne z Konstytucją – tłumaczy Jaki. Kontynuując jeśli Zembaczyński złamał prawo, to powinien za to odpowiedzieć, jeśli nie odniesie się do pisma Rzecznika Praw Obywatelskich, może nawet stanąć przed sądem. Poza tym prezydent powinien przeprosić przede wszystkim Opolan – twardo upiera się przy swoim najmłodszy opolski radny.
Ratusz póki co do całej sprawy podchodzi ze spokojem. Prezydent sprawy nie chciał komentować. Wyjaśnień poszukaliśmy więc u jego rzecznika – Mirosława Pietruchy. - Dialog z Jakim to legitymizowanie jego stylu, a my wolimy unikać sytuacji spornych – przyznaje Pietrucha. Patryk Jaki słynie z tego, że nie zawsze mądrze mówi i postępuje, za dwa lata wszyscy zobaczą, ze on koncentruje się wyłącznie na robieniu zadymy, a nie na poprawianiu wizerunku i sytuacji w mieście – ucina Pietrucha.
Zobacz także Psy zaatakowały 9-latka i wciągnęły go na posesję. Nadal są u właściciela
reklama
Wydarzenia pod patronatem portalu
Forum
reklama
Najczęściej czytane
11 października
Niezwykłe znalezisko naszych Czytelników w lesie pod Opolem
12 października
Śmierć 38-latka w Wołczynie. "Bili pięściami, kopali i używali łańcucha rowerowego" WIDEO
27 września
Ponad 21 kilometrów ulicami Opola. Półmaraton przyciągnął biegaczy i kibiców
18 października
Zmiana czasu pozostaje. Unia Europejska podała harmonogram na kolejne pięć lat
30 września
Ponad 218 tys. zł dla prezesa spółki. Bedoes reaguje na sprawę Cancer Fighters
3 października
Jarmark Świętego Michała trwa na opolskim Rynku. Dziś fireshow i warsztaty
14 października
Zbrodnia w dniu ślubu w Skorogoszczy. Po trzech tygodniach nastąpił przełom w sprawie


W dyskusji: 41
Moim zdaniem "żywa biblioteka" nie niosła ze sobą nic gorszącego i z pewnością nie byłoby problemem gdyby odbyła się w MOKu gdyby.... gdyby nie fakt, że w ratuszowej sali nie odbyło się spotkanie z Cenckiewiczem i potem dla zasady trzeba było zablokować drogę innym, którzy mogliby w miejskim w MOKu...
Jednakże politycy będą nas przekonywać, że odwołane spotkanie z Cenckiewiczem to był sztylet w wolność słowa, a zakazanie "żywej biblioteki" to walka z dewiantami.
Takich sobie rajców wybraliśmy... Na szczęście kadencja kończy się za rok.
A całe to zachowanie wywodzi się z wyrachowania, a nie z troski o społeczeństwo.