Zachowanie kierowcy srebrnego opla nie jest odosobnionym przypadkiem. Co kilka minut podobnego wykroczenia dopuszczają się inne osoby.(Fot. Dżacheć)
- Problem długiego, prostego odcinka ulicy Sosnkowskiego od skrzyżowania z ulicą Horoszkiewicza do skrzyżowania z ulicą Wiejską jest nam znany od lat. Kierowcy, niestety, bardzo często gnają tam z prędkością dużo wyższą niż dopuszczalna, co z kolei naraża przechodzących przez pasy pieszych. W związku z tym zarówno dyrekcja pobliskiej szkoły, jak rodzice uczniów wielokrotnie zwracali się do nas z prośbą o interwencję w tej sprawie - tłumaczy Zbigniew Bahryj, dyrektor Miejskiego Zarządu Dróg w Opolu.
- Mamy już gotowy projekt przebudowy skrzyżowania ulicy Szarych Szeregów z ulicą Sosnkowskiego, gdzie pojawi się sygnalizacja świetlna, ale cały czas szukamy pieniędzy na jego realizację. Poza tym inwestycja ta nie dotyczy bezpośrednio omawianego przejścia. Postanowiliśmy więc zadbać tam o bezpieczeństwo przechodniów w inny sposób - montując spowalniacze. Nie mogły one jednak mieć formy popularnego progu zwalniającego biegnącego przez całą szerokość drogi, ponieważ takowe rozwiązanie mocno utrudnia ruch autobusowy. Dlatego też postawiliśmy na wyspowe progi zwalniające, które i tak mobilizują kierowców osobówek do zwolnienia, a kierowcom autobusów - ze względu na szeroki rozstaw osi ich pojazdów - pozwalają bezproblemowo pokonać cały odcinek - dopowiada Bahryj.
Zobacz także Śmierć 4-letniej dziewczynki w Gogolinie. Policja zatrzymała matkę
Jak jednak obserwujemy, wielu zmotoryzowanych - chcąc ominąć progi - przejeżdża pomiędzy nimi, przez co naraża innych uczestników ruchu na niebezpieczeństwo. - My również to zauważyliśmy, więc już parę dni temu przed przejściami zamieniono linię przerywaną na linię ciągłą, co z kolei daje policji konkretną podstawę do karania za jej przekraczanie - podkreśla dyrektor MZD.
- W związku z sygnałami, jakie do nas płynęły, Komendant Miejski Policji w Opolu zlecił w tamtym miejscu częstsze patrole. Kierowcy przekraczający pojedynczą linię ciągłą muszą się liczyć z mandatem karnym w wysokości 100 złotych i 1 punktem karnym, który zostanie dopisany do ich konta - przestrzega asp. Karol Brandys z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Opolu.



W dyskusji: 33
A co do niebezpieczeństwa- stał fotoradar, było dobrze. Ale ktoś podjął decyzję o demontażu. Tak samo błędem było zdjęcie radarów za wiaduktem na Ozimskiej i na Plebiscytowej przy sądzie.
Nie, lepiej nastawiać poduszek i niech wszyscy zwalniają do 20km/h bo durnie nie wiedzą, że się nie wyprzedza na przejściu dla pieszych.
Prosta recepta- kamery miejskiego monitoringu na przejściach dla pieszych tam, gdzie są po dwa pasy w jednym kierunku. W miejscu opisywanym w artykule, pod Tesco Opolanin, na Plebiscytowej, Ozimska wiadukt, czy Witosa. 10 punktów otrzeźwi umysł, a i trochę kasy skapnie z kieszeni prawdziwych bandziorów, bo takie wyprzedzania są prawdziwym zagrożeniem, a nie prędkość sama w sobie.