- Autor: Sportowy Krecik
- Wyświetleń: 3145
- Dodano: 2017-04-15 / 18:08
- Komentarzy: 3
Odra wywalczyła 3 punkty w Wielką Sobotę
Początek meczu należał minimalnie do przyjezdnych. Od pierwszego gwizdka zebrani na stadionie wiedzieli, że Siarka tanio skóry nie sprzeda. Dobre wejście w mecz pozwoliło już na samym starcie zagrozić bramce Tobiasza Weinzettela. W 14 minucie po błędzie naszego zawodnika Tarnobrzeg prowadził już 0:1. Strzelcem pierwszej w tym meczu bramki okazał się Michał Żebrakowski, który z bliskiej odległości pokonał golkipera Odry. Gospodarze jednak nie poddali się i zaczęli atakować. Stworzyli sobie kilka dogodnych sytuacji, lecz na wyrównanie w tym meczu trzeba było poczekać do 28 minuty. Wtedy faulowany został w polu karnym Waldemar Gancarczyk, a sędzia bez wahania podyktował jedenastkę. Do piłki podszedł Marcin Wodecki i celnie umieścił piłkę w siatce. Chwilę później po zamieszaniu w polu karnym przeciwnika, piłkę dostał Gabriel Nowak i było już 2:1. Odra poszła za ciosem i ciągle atakowała, lecz przeciwnicy nie zostawali obojętni i także wychodzili z akcjami ofensywnymi. W 34' ponownie sędzia wskazał na jedenasty metr boiska. Faulowany w polu karnym tym razem został Szymon Skrzypczak, który chcąc odegrać się przeciwnikowi, sam podszedł do rzutu karnego, wykorzystując go zmienił wynik spotkania na 3:1. Siarka nie pozostawała obojętna i chwilę później, bo w 39' znów zdobyła gola. Futbolówka po dośrodkowaniu doszła do kapitana, Marcina Stefanika, który główką pokonał Tobiego, zdobywając drugą bramkę na konto swojej drużyny. Wynik meczu utrzymał się do końca połowy.
Po przerwie fantastycznie zaczęła Odra. 3 minuty po wznowieniu gry podanie Marka Gancarczyka przeciął niefortunnie Michał Dawidowicz, który umieścił przypadkowo tym samym piłkę w swojej bramce, gol samobójczy. W dalszej części rozgrywki znów obie drużyny próbowały zmienić wynik spotkania. Akcje po jednej, jak i po drugiej stronie boiska nie przynosiły określonych rezultatów. Siarka od około 70 minuty ciągle zaskakiwała, lecz nie mogli znaleźć celnego rozwiązania. Dopiero w końcówce udało im się zdobyć jeszcze jedną bramkę w tym meczu. W 87' technicznym strzałem popisał się Bartosz Waleńcik, który dał trzecie trafienie dla Siarki w tym meczu. Na więcej gospodarze nie pozwolili tego dnia, a dużą rolę odegrał w tym Tobi, który na samym finiszu wykazał się instynktem bramkarskim i fantastycznym refleksem broniąc trudny strzał rywali. Odra mogła jeszcze podwyższyć wynik, lecz niecelne uderzenia pokrzyżowały plany ucieknięcia o dodatkową bramkę różnicy. Opolanie dowieźli zwycięski wynik 4:3 do końca meczu. Zawodnicy Odry dając tym samym świetny prezent swoim kibicom w postaci wielu sportowych emocji, umocniła się na pozycji lidera II ligi.
Zobacz także Zderzenie trzech samochodów w Suchej Psinie. W akcji dwa śmigłowce LPR. AKTUALIZACJA
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
19 września
Zginął młody kierowca. Policja podała wstępne ustalenia
12 września
Cosplay to nie tylko efektowne stroje. Trwa Opolcon czyli Festiwal Fantastyki
22 września
Tragiczny finał poszukiwań 17-latka w Opolu
12 września
"Nie chcę, żeby ktoś mi mówił, kogo mam kochać". Marsz Równości przeszedł ulicami Opola
14 września
Maryla Rodowicz zostaje w Opolu. Wszystko za sprawą muralu WIDEO
19 września
Ponad dwie tony śmieci wyłowione z Kamionki Piast
19 września
Ruszyła budowa obwodnicy Namysłowa za 103 mln zł

W dyskusji: 3