- Autor: Majlan
- Wyświetleń: 8428
- Dodano: 2016-09-24 / 17:01
- Komentarzy: 153
Pikieta pod opolską porodówką. "Tu zamordowano 87 dzieci!".
- Zebraliśmy się tutaj, ponieważ – po wystąpieniu z wnioskiem o dostęp do informacji publicznej – zasięgnęliśmy wiedzy, że w tym szpitalu zamordowano 87 dzieci, z czego 12 w samym tylko 2016 roku. Profesor Bogdan Chazan jasno nazywa aborcję: morderstwo prenatalne. Pragnę podkreślić, że nikt z nas nie godzi się na takie praktyki! – grzmi Tomasz Kijowski z fundacji Pro Life – Prawo do Życia.
- Czy zatem sam profesor Chazan, który przyznał się, że kiedyś sam dokonywał aborcji też powinien być nazywany mordercą? - dopytywali dziennikarze. Kijowski nie potrafił jednak odpowiedzieć na to pytanie.
Zobacz także Wypadek na ulicy Ozimskiej. Są utrudnienia w ruchu
Wśród manifestujących nie było najbardziej zainteresowanych omawianym dziś tematem: kobiet. Dlaczego? - To mężczyźni powinni chronić słabszych, tych którzy nie mogą się obronić sami! Gdyby widział pan, że na ulicy ktoś krzywdzi dziecko, podjąłby pan interwencję czy prosił o pomoc kobietę? - odpowiedział wymijająco Adam Brawata, również przedstawiciel fundacji.
Panowie pod Centrum Ginekologii, Położnictwa i Neonatologii przynieśli także transparent przedstawiający zdjęcie usuniętego płodu oraz znicze mające symbolizować „wszystkie dzieci zabite w tym szpitalu”.
reklama
Wydarzenia pod patronatem portalu
Forum
reklama
Najczęściej czytane
19 września
Zginął młody kierowca. Policja podała wstępne ustalenia
12 września
Cosplay to nie tylko efektowne stroje. Trwa Opolcon czyli Festiwal Fantastyki
22 września
Tragiczny finał poszukiwań 17-latka w Opolu
12 września
"Nie chcę, żeby ktoś mi mówił, kogo mam kochać". Marsz Równości przeszedł ulicami Opola
14 września
Maryla Rodowicz zostaje w Opolu. Wszystko za sprawą muralu WIDEO
19 września
Ponad dwie tony śmieci wyłowione z Kamionki Piast
19 września
Ruszyła budowa obwodnicy Namysłowa za 103 mln zł



W dyskusji: 153
- ile razy dowiedziałeś się, że Twoja kobieta urodzi dziecko bez połowy czaszki, z mózgiem na wierzchu i wiszącą gałką oczną i powiedziałeś jej: spokojnie, to tylko kilka miesięcy, ponosisz je sobie w brzuchu, a później jakoś je przecież urodzisz?
- ile razy Twoja matka, siostra, żona była w ciąży pozamacicznej albo jakiejkolwiek innej, zagrażającej jej życiu, a Ty zabroniłeś lekarzom udzielać jej jakiekolwiek pomocy, bo przecież "życie", które w sobie nosi, jest święte?
- ile razy Twoja matka, siostra, koleżanka ze studiów została zgwałcona i dowiedziała się o dziecku, a Ty powiedziałeś, że spoko, jakoś to będzie, pomogę Ci je wychować, a zimą będę zabierał na sanki?
- ile razy trzymałeś na rękach dorosłego człowieka, który od urodzenia przejawia czynności życiowe na poziomie sukulenta? ile razy pomogłeś jego matce go umyć, przewinąć, nakarmić?
- ile razy zrobiłeś przelew o wartości choćby 10 zł na dzieci przeraźliwie okaleczone, nieuleczalnie chore, których rehabilitacja pochłania miesięcznie kilkanaście, jeśli nie kilkadziesiąt tysięcy złotych? ile razy matce takiego dziecka pomogłeś zrobić choćby zakupy?
- ilu spośród Twoich znajomych to ludzie sparaliżowani, przykuci do łóżek, zdeformowani, niezdolni do samodzielnej egzystencji? ilu z nich zdążyłeś już powiedzieć, że będziesz się nimi codziennie zajmował, gdy ich rodziców zabraknie?
bo jeśli ani razu, to mam jedną prośbę: milcz, bo mówiąc o całkowitym zakazie aborcji, tak naprawdę nie masz pojęcia, o czym mówisz.