• Autor: Mery
    • Wyświetleń: 13183
    • Dodano: 2016-06-07 / 10:13
    • Komentarzy: 18

    Festiwal 2016 za nami. Nie obyło się bez wpadek.

    Widzowie na pewno na długo zapamiętają występ Kuby Sienkiewicza z Elektrycznych Gitar.

    Widzowie na pewno na długo zapamiętają występ Kuby Sienkiewicza z Elektrycznych Gitar. (Fot. archiwum)

    Wczoraj odbył się ostatni koncert w ramach 53. Krajowego Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu. Podczas trwania całego festiwalu nie brakowało emocji, rozrywki i dawki dobrej, polskiej muzyki. Nie obyło się jednak bez wpadek, których nie dało się nie zauważyć.

    Seria nieprzewidzianych zdarzeń zaczęła się już pierwszego dnia koncertów. Do historii festiwalu z pewnością przejdzie pamiętny występ zespołu Elektryczne Gitary podczas koncertu z okazji 120-lecia polskiej kinematografii. Wokalista zespołu, Kuba Sienkiewicz przerobił swój znany przebój Kiler z filmu o tym samym tytule. Nie byłoby nic zaskakującego i szokującego w tym wykonaniu, gdyby nie to, że hit przerobił w odnoszący się do obecnej władzy polityczny manifest, umieszczając w piosence dodatkową zwrotkę:
    "Już tylko Kiler, Polska w ruinie Siedzę na minie, kiedy to minie? Same zakręty, Kiler wyklęty, Kiler skazany na dobre zmiany Czy to dla sportu, lepszego sortu W tej kategorii, nowej historii Jak naród Polan, powstaje z kolan i Łuk Triumfalny".
    Zmiana tekstu nie była konsultowana z produkcją festiwalu. Podczas prób zespół śpiewał tradycyjną wersję piosenki. To było zaskoczenie dosłownie dla wszystkich.

    W sobotę również nie brakowało dodatkowych wrażeń, a to z kolei za sprawą manifestacji mieszkańców gmin ościennych, którzy sprzeciwiają się powiększeniu Opola. Sami zaś widzowie, którzy chcieli wejść do amfiteatru z gadżetami, które rozdawano podczas innej manifestacji, którą organizował Komitet Obrony Demokracji, przed wejściem do amfiteatru musieli oddawać wszelkie plakietki i flagi, włącznie z flagami biało-czerwonymi. Organizatorzy tłumaczyli zajście nadgorliwością ochroniarzy.

    Zobacz także Ostatni dzień Master Truck. Przed publicznością pokazy i finałowa gala FOTO WIDEO

    Jednak to niedzielny eksces z udziałem opolskiej publiczności chyba najbardziej zapisze się na kartach historii KFPP w Opolu. Kiedy na scenę wyszedł prezes Telewizji Polskiej S.A. Jacek Kurski aby wręczyć nagrodę Grand Prix opolskiego festiwalu, podczas koncertu Złote Opole, publiczność podniosła się i zaczęła gwizdać i buczeć. Nie pomogło wyłączenie mikrofonów na widowni oraz próby zagłuszania reakcji publiczności przez orkiestrę Tomka Szymusia. Prezes Kurski skomentował tę reakcję witając w amfiteatrze cudzoziemców. Z pewnością reakcja publiki i komentarz Jacka Kurskiego na długo pozostaną w pamięci.

    Tegoroczny festiwal jednak był również pełen niespodzianek i dobrych wyborów. Jednym z nich był powrót do koncepcji debiutów jako koncertu, w którym artyści wykonują swoje własne kompozycje. Hitem natomiast okazał się czwarty dzień koncertów w opolskim amfiteatrze, podczas którego wystąpili artyści polskiej sceny alternatywnej. Przy niemal po brzegi wypełnionym amfiteatrze rozbrzmiewały dźwięki elektroniczne, rockowe, ale także liryczne. Dało się zauważyć, że na ostatnim dniu koncertów w amfiteatrze zasiadała przede wszystkim publika młoda, w kierunku której festiwal się otwiera. Artyści pokazali, że są dla ludzi, nie dla kamer i błysku fleszy. Czwarty dzień festiwalu zdecydowanie pokazał, że publiczność oczekuje nowości i świeżego powiewu na polskim rynku muzycznym.
    reklama

    Forum

    Forum pod artykułem jest w trybie "tylko dla zalogowanych".

    W dyskusji: 18

    2016-06-09 09:25:00 #1456573
    Kuba Sienkiewicz ma głęboko w czterech literach czy go wpuszcza ponownie na festiwal czy nie..brawo..niech sekta PiSIS wie ze nie tylko zwykli Polacy nie godzą sie na ich dyktaturę ale również artyści..a mina wieprza Kurskiego-bezcenna ahahahha
    [ 0 ]
    2016-06-07 15:13:01 #1456315
    Droga redakcjo! Zmiana w tekście piosenki Kuby Sienkiewicza nie jest żadną wpadką, tylko zamierzonym manifestem, do którego autor i artysta ma prawo. Także wybuczenie Kurskiego przez publiczność nie jest żadną wpadką a tym bardziej ekscesem. Tego pana trzeba trzymać z dala od sztuki, dla dobra tej ostatniej. Przypomnę, że festiwal opolski w całej swojej długoletniej historii obfitował w tego rodzaju "wpadki", jak to nazywacie. Przypomnę chociażby występy kabaretu Tey czy przepełnione przesłaniem piosenki Agnieszki Osieckiej.
    [ 0 ]
    2016-06-07 23:36:00 #1456431
    W artykule powyżej koń który mówi ogłasza wszem i wobec wielki sukces. Tymczasem oglądalność festiwalu najgorsza od 12 lat, okolice Opola skłócone z ratuszem, niedopracowane koncerty, brak kabaretonu itp. Czy ten osobnik ma jeszcze kontakt z rzeczywistością? Wygwizdanie Kurskiego było tylko sumą pochodnych.
    [ 0 ]
    2016-06-07 15:57:38 #1456319
    Taaa to takie bolszewickie chamstwo wg PIS- u gwizdało !!Takie samo zresztą jak to bolszewickie chamstwo co gwizdało i buczało na pogrzebie Bartoszewskiego, podczas przemówień Komorowskiego czy podczas przemówienia Prezydent Warszawy , oboje zresztą wybranych w demokratycznych wyborach przez suwerena.
    [ 2 ]
    2016-06-07 15:02:46 #1456313
    Czyli póki "dojna zmiana" rządzi... Pan Kuba chyba będzie miał zakaz wstępu na festiwal. No chyba że nie TVpis a jakaś inna stacja będzie patronatem... co jest raczej niemożliwe!
    [ 0 ]