- Autor: Greg
- Wyświetleń: 3724
- Dodano: 2016-03-24 / 16:43
- Komentarzy: 55
Związkowcy z ECO chcą wiedzieć, co dalej z ich spółką
Konflikt między ECO i większościowym udziałowcem spółki - Miastem Opole trwa od roku.
- Prezydent Opola dwukrotnie złamał prawo, przy czym jeden z tych czynów został już potwierdzony przez sąd - przypomina Paweł Ludwik z NSZZ Solidarność działającej przy ECO. Chodzi o usunięcie z rady nadzorczej trzech przedstawicieli pracowników ECO. - Pan prezydent mówi, że honoruje nasze prawo do posiadania w radzie nadzorczej swoich przedstawicieli pod warunkiem, że wybierzemy innych niż ci, którzy byli do tej pory. Czy pan prezydent zamierza wskazać bardziej przychylne mu osoby? - pyta Ludwik. - Statut spółki gwarantuje pracownikom prawo do swoich przedstawicieli, wybranych w demokratycznych wyborach. I tylko pracownicy mogą swoich przedstawicieli odwołać, a nie prezydent - dodaje Ludwik.
Zobacz także Wypadek na ulicy Niemodlińskiej w Opolu. Dwie osoby w szpitalu
Andrzej Śpiewak z Sekcji Krajowej Ciepłownictwa NSZZ Solidarność mówi, że sytuację konfliktu trzeba jak najszybciej rozwiązać. - Jeśli będzie taka wola z obu stron możemy być mediatorem w rozmowach. Ważne, by usiąść do stołu i zacząć rozmawiać - podkreśla.
Jolanta Danielewicz z NSZZ Solidarność działającej przy ECO przyznała, że związkowcy dostarczyli 4 marca do ratusza zaproszenie do rozmów akcjonariuszy. Na razie prezydent Opola na to zaproszenie nie odpowiedział.
- Chcemy rozmawiać, ale jeśli próby nawiązania dialogu nie przyniosą skutku to będziemy bronić pracowników wszelkimi dostępnymi metodami, zgodnymi z prawem. Taka jest nasza - związkowców rola - mówi Danielewicz.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
19 września
Zginął młody kierowca. Policja podała wstępne ustalenia
27 września
Ponad 21 kilometrów ulicami Opola. Półmaraton przyciągnął biegaczy i kibiców
25 września
Pierwsza beczka odszpuntowana na opolskim Rynku
12 września
Cosplay to nie tylko efektowne stroje. Trwa Opolcon czyli Festiwal Fantastyki
25 września
Policjanci z różnych stron świata na jednej lekcji w Prószkowie
22 września
Tragiczny finał poszukiwań 17-latka w Opolu
12 września
"Nie chcę, żeby ktoś mi mówił, kogo mam kochać". Marsz Równości przeszedł ulicami Opola




W dyskusji: 55
strajk, zamknąć zakład, wygasić piece i szybko im rura zmięknie, jak mieszkańcy zaczną nachodzić wiśnie i go gonić !! nie ma lepszego rozwiązania