- Autor: Greg
- Wyświetleń: 12217
- Dodano: 2016-02-24 / 21:03
- Komentarzy: 227
Spotkanie prezydenta Wiśniewskiego z mieszkańcami Czarnowąsów pełne emocji
Prezydent Opola spóźnił się kwadrans na spotkanie z mieszkańcami. Gdy podczas spotkania przeprosił i wyjaśnił, że z powodu bólu kręgosłupa musiał udać się pilnie na zabieg rehabilitacyjny, został przez część zebranych wyśmiany. Potem jednak życzono mu powrotu do zdrowia.
Początek spotkania upłynął na słownej przepychance, bowiem prowadzący spotkanie chcieli je rozpocząć od zadawania pytań, na które prezydent miałby odpowiadać - ten jednak kilkukrotnie poprosił, by mógł rozpocząć od omówienia przygotowanej prezentacji. Wiśniewski tłumaczył, że w prezentacji są odpowiedzi na wiele pytań mieszkańców. Wielu z zebranych uznało jednak, że prezydent jest nieprzygotowany do spotkania, skoro musi posiłkować się prezentacją.
Zobacz także Śmierć 4-letniej dziewczynki w Gogolinie. Policja zatrzymała matkę
Dopiero po interwencji jednej z mieszkanek Czarnowąsów pozwolono Wiśniewskiemu przedstawić kilka pierwszych slajdów prezentacji.
Prezydent tłumaczył mieszkańcom, że ze względu na nieubłagane prognozy demograficzne tylko powiększenie Opola da mu szansę na przetrwanie jako stolica regionu. Jako przykład podał m.in. Rzeszów. - Znamy to - krzyczeli zebrani. - To nie na temat - mówili inni.
Wiśniewski zwracał też uwagę, że statystycznie co czwarty mieszkaniec gminy Dobrzeń Wielki pracuje w Opolu. - Jeździcie Państwo codziennie węzłem na ul. Sobieskiego, a niedługo także obwodnicą, do której dokładamy się z budżetu miasta - mówił prezydent.
Po blisko 3 godzinach spotkania zarządzono przerwę, po której powrócono do dyskusji.
Zobacz także Tragiczny finał porannego zdarzenia w Lędzinach
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
27 września
Ponad 21 kilometrów ulicami Opola. Półmaraton przyciągnął biegaczy i kibiców
19 września
Zginął młody kierowca. Policja podała wstępne ustalenia
25 września
Pierwsza beczka odszpuntowana na opolskim Rynku
12 września
Cosplay to nie tylko efektowne stroje. Trwa Opolcon czyli Festiwal Fantastyki
25 września
Policjanci z różnych stron świata na jednej lekcji w Prószkowie
22 września
Tragiczny finał poszukiwań 17-latka w Opolu
12 września
"Nie chcę, żeby ktoś mi mówił, kogo mam kochać". Marsz Równości przeszedł ulicami Opola











W dyskusji: 227
A ta blokada drogi w Czarnowąsach? kogo zablokowała osoby z poza Opola, które dojeżdżają do pracy w Opolu..... gdzie tu sens.
Ciekawe jakby wam mieszkańcy Opola powiesili transparenty "nie chcemy OPO..." itp.
Wszyscy powinni się uspokoić i spokojnie pogadać.
A jeśli decyzja o poszerzeniu granic jest administracyjna (z Warszawy) to szkoda czasu na nerwy i protesty bo klamka i tak zapadła.
Chciałbym wyrazić swoją opinię na temat tego całego zamieszania.
Na początku zaznaczam, iż w kwestii przyłączenia ościennych wiosek do Opola jestem osobą bezstronną.
Obserwuję politykę od dawna i wiem jedno, że kwestia istnienia województwa opolskiego i tak jest już policzona. Jest wiele wskazówek i argumentów w tej sprawie, ale najbardziej czytelnym i wyrazistym jest sama 'demografia'. Głównie tym narzędziem będzie się posługiwano do osiągnięcia celu. O takich sprawach jak wytępienie (przepraszam za słowo ale lepszego nie znalazłem) mniejszości niemieckiej z tych terenów czy celowe uciszanie śląskiej mowy - nie będzie się o tym głośno mówiło. Na marginesie dodam, że mniejszość niemiecka sama nie jest zwolenniczką mowy śląskiej z wiadomych przyczyn, dlatego też łatwiej w tym środowisku będzie o wszczęcie konfliktu. Krótko mówiąc, część namysłowska i brzeska zostaną przyłączone do woj. dolnośląskiego natomiast reszta wraz z Katowicami (ale bez Częstochowy) utworzy nowe województwo o nazwie 'Górnośląskie'. To nowe województwo będzie miało dwie stolice: wojewoda w Opolu a sejmik w Katowicach. Przy tym układzie rozdania kart mniejszość niemiecka będzie miała jeszcze mniej osób w sejmiku, procentowo niższe poparcie niż dotychczas, summa summarum mniej do powiedzenia. Czyż o to nie chodzi w państwie o ustroju centralistycznym? Sami sobie odpowiedzcie na to pytanie. A mniejszość doskonale wie co straci.
Powtarzam jeszcze raz - jestem osobą bezstronną, neutralną. Dlaczego się powtarzam, otóż uważam za normalne to, że miasto co jakiś czas przykleja do siebie sąsiadów żeby być większe, bogatsze itd. W tej kwestii w ogóle ciężko o jakąkolwiek dyskusję. Tak jest wszędzie. Natomiast to co się dzieje w naszym powiecie opolskim to ewidentna walka o stołki. Zauważmy jak w Gminie Dobrzeń Wielki doszło do strajków. Pan Wiśniewski w Grudniu za pośrednictwem mediów przekazał mieszkańcom swój pomysł, była tam mowa o konsultacjach z mieszkańcami ale o jeszcze nieustalonej dacie. A za 2,3 dni wielka manifestacja w Dobrzeniu. Ludzie sami tak od siebie przyszli? Nie wierzę. Ludzie sami wszczęli bunt? Nie wierzę. Ktoś ich do tego namówił.
Dlaczego nie wierzę?
Niedawno w mojej miejscowości odbyło się mini referendum w sprawie przyłączenia ościennych sołectw do miasta Opole. Przyszedł urzędnik państwowy o imieniu sołtys i rozdał ankiety. Na ankiecie było napisane czy się zgadzam żeby miasto przejęło tereny, czy jestem temu przeciwny lub czy wstrzymuję się od zdania. Ku mojemu zdziwieniu dostałem karteczkę odgórnie już zaznaczoną przez sołtysa, że mam być przeciwny przyłączeniu (...). Chciałem to osobiście zrobić a nie że ktoś za mnie podjął odgórnie decyzję. Najlepsze jest to, że później Sołtys rozpowiadał na wsi ludziom kto jest za a kto przeciwny. Czy to jest normalne? Czy tak miała wyglądać ankieta? Dla mnie to kolejne podburzanie ludzi do zła.
Dla mnie ta gra to ewidentna walka o stołki, kosztem niewinnych ludzi.