- Autor: Greg
- Wyświetleń: 10211
- Dodano: 2016-02-22 / 20:41
- Komentarzy: 82
Tłumy mieszkańców podopolskich gmin na spotkaniu w sprawie powiększenia Opola
Aula Wydziału Teologicznego na UO była niemal pełna. Spotkanie rozpoczęło się od odśpiewania piosenki "Tu jest mój dom", stworzonej podczas protestów w Dobrzeniu Wielkim. Potem głos zabrał starosta opolski i przedstawiciele poszczególnych gmin.
- Prezydenckie zamiary są zamachem na demokrację naszych małych ojczyzn. Ten plan rujnuje stabilizację społeczną i gospodarczą, budowane przez lata - grzmiał Henryk Lakwa, starosta opolski.
Przekaz Róży Malik - burmistrz Prószkowa był krótki: - Apeluję do prezydenta Wiśniewskiego: Tylko silny region może spowodować, że będzie silne Opole.
Zobacz także Zdarzenie z udziałem pięciu pojazdów we Wrzoskach. Jeden z kierowców zabrany w kajdankach
Henryk Wróbel, wójt Dobrzenia Wielkiego zwrócił uwagę na argumenty, pojawiające się u zwolenników dużego Opola. - Niektórzy mówią, że bronimy się przed powiększeniem Opola, bo walczymy o swoje stołki. Ale to mieszkańcy mojej gminy mnie na ten stołek wsadzili, a nie prezydent Opola - i tylko oni mogą mnie z niego wysadzić - mówił Wróbel.
Z kolei Waldemar Kampa - wójt gminy Turawa zwrócił uwagę na inwestycje, poczynione przez lata w rejonie jezior turawskich. - Mieszkańcy inwestowali nad jeziorami po to, żeby przede wszystkim mieszkańcom Opola, mieszkańcom naszego regionu i Dolnego Śląska dobrze się u nas odpoczywało. Zainwestowali tam wiele, a teraz chcą nam to zabrać. Niech najpierw prezydent Opola pokaże, co dobrego zrobił dla regionu, a potem mówi o swoich planach - mówił Kampa.
Na spotkaniu obecna była też Edyta Wenzel-Borkowska, geodeta powiatowy z Czarnowąsów. - Miasto Opola ma wiele możliwości, by np. z gruntów rolnych pozyskać tereny inwestycyjne. Ma wiele możliwości, tylko niech weźmie się do roboty - mówiła Wenzel-Borkowska.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
19 września
Zginął młody kierowca. Policja podała wstępne ustalenia
27 września
Ponad 21 kilometrów ulicami Opola. Półmaraton przyciągnął biegaczy i kibiców
25 września
Pierwsza beczka odszpuntowana na opolskim Rynku
12 września
Cosplay to nie tylko efektowne stroje. Trwa Opolcon czyli Festiwal Fantastyki
22 września
Tragiczny finał poszukiwań 17-latka w Opolu
25 września
Policjanci z różnych stron świata na jednej lekcji w Prószkowie
12 września
"Nie chcę, żeby ktoś mi mówił, kogo mam kochać". Marsz Równości przeszedł ulicami Opola








W dyskusji: 82
HAHAHAHAHAHA
Oklaski klap klap klap klap klap klap klap klap klap klap klap klap klap klap klap klap klap klap klap klap klap klap klap klap klap klap klap klap
pola pomiędzy Grudzicami, a Groszowicami, pola między Luboszycką, a Oleską ciagnące się przez obwodnicę, aż do końca Wróblina. Od Odry do Bierkowic i ul. Wspólnej. Nie wspomnę nawet o kilku sporych terenach ogródków działkowych? Ja myślałam, że mieszczanie chodzą do teatru, filharmonii, organizują festiwale muzyczne i kulturalne... A tu kopią grządki. Raczej nie ma z tego kokosów, ani sławy...
Opole jest samolubne. Ludzie z powodu budowy elektrowni musieli zostawić swoje ziemie i domy, od 30 lat muszą znosić hałas pociągów, hałas elektrowni, ciągłe kursowanie ciężarówek z popiołem, zniszczenie dróg, codzienne korki i paraliż o 15 bo pracownicy elektrowni wracają sobie do domków autami i specjalnymi autobusami.
Mieszkańcy Opola, włączcie sobie mapę satelitarną i zobaczcie ile terenów w Opolu jest niewykorzystanych, ile jest pól uprawnych w mieście Opolu. Dopiero jak wam się skończą te tereny to mówcie, że się rozwijacie i potrzebujecie gruntu. Grunt u was jest! tylko niezagospodarowany jak należy. Zmieńcie sobie gospodarza, a naszych zostawcie w spokoju.